Post-click tracking
paź 15
Siedzisz sobie w domu, w wygodnym fotelu. Z wieży wydobywają się dźwięki Twojej ulubionej muzyki. Surfujesz po internecie i nagle na jednej ze stron trafiasz na kolejną, denerwującą reklamę. Myślisz - Rany znowu reklama xxx, czy oni nigdy się nie poddają? - po krótkiej analizie sytuacji zaczynasz szukać znaku krzyżyka, żeby uwolnic sie od upierdliwego okienka. Ale niestety nie trafiasz w niego i w jednej chwili zostajesz przekierowany na reklamowaną stronę. Od tej chwili Twoje ruchy na stronie zaczynają być dokładnie śledzone.
Dzieje się tak dzięki specjalnemu narzędziu służącemu śledzieniu użytkownika zaprogramowanemu tak, aby dostarczało cookie do komputera klienta. Cookie odnotowuje dokładną lokalizację (czyli rodzaj promocji), z której użytkownik wszedł na stronę i dokąd następnie się z niej udał. No dobrze, ale po co to komu?
Post - click tracking jest narzędziem służacym marketerom do mierzenia ROI (zysku )z reklamy internetowej. Z możliwości tego narzędzia korzysta wiele firm posiadających strony internetowe oraz portale i serwisy internetowe.
“Post-click tracking może mierzyć i porównywać rezultaty promocji onlinowych z realnymi danymi. Proste dane dotyczące kliknięć mogą powiedzieć, ile razy reklama odniosła sukces - i już takie surowe dane są użyteczne. Ale jak sama nazwa wskazuje, post-click tracking może powiedzieć, co się dzieje już po kliknięciu. Czy odwiedzający opuścił stronę natychmiast? Dokąd poszedł? Czy poruszał się po naszej stronie? Czy kupił coś, uruchomił wózek do zakupów, a potem go porzucił, czy przeszedł przez cały proces zakupoowy aż do końca? Dzięki rezultatom otrzymywanym w czasie rzeczy-wistym, można analizować dwie równoległe promocje zlokalizowane w różnych miejscach Internetu.”
System gromadzi wszystkie dane razem, tworząc statystyki reprezentatywne dla wszystkich prowadzonych w Internecie aktywności. Cały proces prowadzony jest na tyłach Internetu, czyli tam gdzie kody i coockies. Odbywa sie on w prosty sposób. Marketerzy zamieszczają swoje reklamy na obcych witrynach, oferują promocję na swoich stronach firmowych albo uruchomiają newsletterową kampanię e-mailową czekając nastepnie na ruch ze strony użytkownika. Jeśli użytkownik złapie przynętę, kieruje się go na stronę z dodatkowymi informacjami i zwykle z różnymi działaniami, które może on wykonać. Może się zarejestrować, aby otrzymywać więcej informacji lub złożyć zamówienie.
Sprawa jest dosyć jasna i jej proces również, ale skoro nasze ruchy są dokładnie śledzone to co z ochroną naszej prywatności?
Otóż, za każdym razem, gdy używane są cookies, obrońcy prywatności zaczynają się denerwować. Faktycznie, każda witryna internetowa znająca nazwisko użytkownika mogłaby wymieniać takie dane z innymi firmami, które kupują ich przestrzeń reklamową. Oznacza to, że jeśli raz nazwisko staje się znane jednej firmie wymienionej w pliku coockie, inne mogłyby wiedzieć, kim jest odwiedzający za każdym razem, gdy wchodzi na ich stronę.
Większośc sprzedawców jednak stosuje politykę ochrony prywatności, o czym informuje umieszczane na stronie oświadczenie. Poza tym dane wykorzystywane są najczęściej podczas kampanii targetowanych. Czyli na postawie uzyskanych danych i statystyk ustala się pewien zakres osób, do których chcemy trafić, a następnie śledzimy ich działania. Dzieki temu jesteśmy w stanie zrozumieć ich ruchy i w przyszłości nawet nimi kierować.
Źródło: CMO
Podobne posty:
Lubisz niegrzeczne dziewczynki?? Axe Vice Ci to zagwarantuje!
Internauci projektują - Marketing&More z gejowską kreacją!
Tej Pani brakuje “N” - …ale to już było!





“Post-click tracking może mierzyć i porównywać rezultaty promocji onlinowych z realnymi danymi. Proste dane dotyczące kliknięć mogą powiedzieć, ile razy reklama odniosła sukces - i już takie surowe dane są użyteczne. Ale jak sama nazwa wskazuje, post-click tracking może powiedzieć, co się dzieje już po kliknięciu. Czy odwiedzający opuścił stronę natychmiast? Dokąd poszedł? Czy poruszał się po naszej stronie? Czy kupił coś, uruchomił wózek do zakupów, a potem go porzucił, czy przeszedł przez cały proces zakupoowy aż do końca? Dzięki rezultatom otrzymywanym w czasie rzeczy-wistym, można analizować dwie równoległe promocje zlokalizowane w różnych miejscach Internetu.”






