
Przeniesiemy sie do sklepu spożywczego np. dużego supermarketu “Real”, przez który przejdziemy tym razem nie obciążając naszych portfeli. Czy jest to możliwe? W obecnej sytuacji tak:) Jednak w realu (tzn. rzeczywistości) znacznie trudniej. Liczne obniżki, przeceny kuszą nas każdego dnia. I mimo iż często znamy zasady ich powstawania (które są zwykłą fikcją) i tak ulegamy pokusie…
Dlaczego?
W supermarkecie trudno oprzeć się pokusie kupienia towarów niekoniecznie potrzebnych. Jest to zasługa psychologów i specjalistów od handlu, którzy perfekcyjnie opanowali sposób kuszenia i zachęcania do duzych zakupów.
Czas rozpocząć podróż…
Przed wejściem do sklepu witają nas rzędy kolorowych wózków dwa razy większych od tych w zwykłych sklepach. Bojąc się czy dalej jakiś jeszcze zastaniemy łapiemy pierwszy lepszy i udajemy sie w dalszą podróż. Wjeżdżając na salę daje się słyszeć dźwięki przyjemnej dla ucha muzyki ( choć przyznam nie zawsze:)). Przyjemna linia melodyczna zachęca do snucia się między regałami, bardziej rytmiczna zwiększa tempo poruszania sie po sklepie i wrzucania artykułów do koszyka. Dodatkowo przy stoiskach z kosmetykami kuszą nas zapachem najnowsze perfumy Paris Hilton czy woda kolońska Agenta 007, a zapach świeżego pieczywa czy owoców nie pozwala nam przejść koło nich obojętnie. Duży wkład ma tu także oświetlenie. Różowe świetlówki nadają apetyczną poświatę mięsiwom. Sprytnie podświetlona sałata, szczypiorek są znacznie bardziej zielone niż w rzeczywistości. A lustra stwarzając złudzenie optyczne sprawiają, że produkty wyglądają bardziej obficie i świeżo.
Ale co z tym naszym wielkim koszykiem? No cóż…. robiąc zakupy w hipermarkecie nie wypada podejść do kasy z jednym artykułem w takim ogromniastym wózku. Poza tym czy nasz produkt nie czuje sie tam samotnie? Zawsze można dobrać mu jakiegoś kompana, który z pewnością w domu nam sie kiedyś przyda:) A tak szczerze to mechanizm ten jest wyjątkowo dobrze przemyślany. Widząc mijających nas ludzi z po brzegi wyładowanymi wózkami zaczynamy odczuwać niepokój, że być może nie wykorzystaliśmy w pełni oferowanych okazji do zrobienia dużych i tanich zakupów.
I jak tu dotrzeć do masła…
… czyli artykuły codziennego użytku, które najczęściej uplasowane są najdalej od wejścia. Żeby do nich dotrzeć trzeba minąć mnóstwo regałów wypełnionych kosmetykami, art. gospodarstwa domowego, odzieżą itp. Mijając je dochodzimy do wniosku, że coś nam się jednak jeszcze przyda więc dochodzimy do pobliskich półek i… No właśnie, na wysokości oczu i na wyciągnięcie ręki rozciągają się najbardziej atrakcyjne cenowo – z punktu widzenia właściciela sklepu – towary. Dlatego na półce ze słodyczami natychmiast zobaczymy eleganckie pudełko czekoladek, a po zwykłe herbatniki będziemy musieli schylić się do najniższej półki.
Ostatni przystanek – kasa
Półkami z gumą do żucia, cukierkami, zapalniczkami i innymi drobiazgami obstawione są przejścia do kasy. Tuż obok zwykle są też zamrażarki z lodami. Jeśli stoi się w kolejce z dziećmi to nasze szanse są marne – nie oprzesz się ich prośbom i coś dodatkowego na pewno wyląduje w koszyku. A jeśli jesteś sam to będziesz miał wystarczająco czasu na obejrzenie artykułów i przypomnienie sobie, że np bateria z pewnością Ci się przyda. Najczęstsze kolejki przy kasach spowodowane są tym, że część z nich nie działa. Rzadko się zdarza żeby wszystkie kasy byly czynnne… ciekawe czemu?:)
Na sam koniec najciekawsze czyli POS-y naszpikowane elektroniką!!!
Mowa o możliwościach reklamowych jakie coraz bardziej zadziwiają klientów w sklepach. Do tej pory każdy z Was na pewno spotkał się ze spotami reklamowymi emitowanymi przez monitory LCD na półkach z produktami. Działały one głownie na zmysły wzroku i słuchu. Jednak reklama się rozwija, a najnowsza technologia oferuje już bardziej unowocześnione POS-y TV. Monitory zapachowe działające zarówno na zmysł wzroku, słuchu jak i zapachu. tego typu nowość wprowadziła jak na razie do swojej oferty tylko agencja Higher. Jednak to nie wszystko. czekają nas jeszcze gadające wózki ,inteligentne lodówki, przymierzalnie czy specjalne kamizelki GOTV.
Co nowego w punkcie sprzedaży?
Floor TV – specjalne monitory wmontowane w podłogę.
Radiowózek - wózek sklepowy wyposażony w odbiornik podczerwieni i głośnik. Urządzenie wychwytuje sygnały z nadajników na mijanych półkach i informuje klienta o aktualnych promocjach.
Inteligentna lodówka – rejestruje ilość produktów spożywczych i informuje o terminie ich przydatności.
Inteligentna przymierzalnia – elektroniczny “stylista” dostarcza informacji o odzieży i dobiera dodatki
Autor: Paula
Podobne artykuły:
- Zadanie Czwarte
- Mężczyźni są z Marsa, a kobiety…
- TOP 10 kreatywnych Shopping Bags
- Kasztanki Tiki-Taki z żywą niespodzianką!
- Supernowoczesny billboard od Clear Channel


November 8th, 2007 at 10:01 pm
Marketing&More to dobre źródło wiedzy i inspiracji
Na szczęście pewna wiedza i przede wszystkim racjonalne myślenie pozwala uniknąć pułapek zastawionych na nas w hiper-mega-marketach.
November 8th, 2007 at 10:19 pm
Zgadzam się to świetna gazeta i widzę, że ty również ją czytujesz. Pełno tam ciekawostek, które czasem staram się umieszczac na blogu jak dzisiejsze POS-y
Sporo wiedzy dostarczają mi także studia jednak wchodząc do takiego mega-marketu przeistaczam sie w zwykłego klienta i korzystam z promocji:) Czasem naprawdę ciezko sie im oprzeć!
November 8th, 2007 at 10:46 pm
Podzielam opinię – Marketing&more to gazeta z ciekawymi artykułami w bardzo przystępnej cenie – moja ulubiona
Nawiązując do Floor TV – kojarzy mi się ona z interaktywną podłogą stworzoną przez firmę RTM i wprowadzoną na rynek w sierpniu br. Ma ona wbudowany wysokiej klasy czujnik ruchu oraz projektor o dużej rozdzielczości. Obraz jest emitowany na specjalnych panelach. Dzięki temu podłoga generuje efekty graficzne imitujące np. uciekające wirtualne rybki pod nogami. Ważne jest, aby w pomieszczeniu, gdzie zostanie zamontowana, panował półmrok. Dlatego najlepiej sprawdza się w klubach i dyskotekach.
November 8th, 2007 at 11:42 pm
Na youtube.com udało mi się znaleźć filmik dotyczący”Floor TV”:) Wprawdzie nie ma rybek:), ale pokazane jest opisane przez Ciebie działanie!
http://youtube.com/watch?v=Sp3p7Q0xJTA
November 9th, 2007 at 1:56 am
a tych paraktykach speców od sprzedaży czytałem przed laty, kiedy powstawały pierwsze markety w Polsce
ale na mnie nie działa, bo nie przypominam sobie, aby uległ pokusie i kupił coś, czego nie planowałem. O nieplanowane wydatki najłatwiej mi w knajpach, więc może i tam stosowane są jakieś triki?
November 9th, 2007 at 2:41 am
Kolejny krok – to będzie personalizacja filmików na POS-TV. Coś takiego pokazał Spielberg w “Raporcie mniejszości”: reklamy zagadują tam po imieniu i nazwisku do przechodniów. Super pomysł – straszny świat. http://youtube.com/watch?v=nQbVD5hlddk Pozdrowienia dla Autorki.
November 9th, 2007 at 10:29 am
@szuman – no cóż myślę, że nalepszym wytłumaczeniemTwojej powściągliwości jest to, że nie jesteś kobietą:) nam czasem trudniej sie oprzeć obniżkom np. z kosmetykami:) A jak chodzi o informacje to faktycznie spora ich część już dawno została opisana. Często nawet przed świętami wprowadzane są specjalne programy pokazujące co robić żeby uniknąć wysokich rachunków, ale to i tak dla większości nic nie daje:)
Najbardziej podobają mi się sytuacje, kiedy dzieciaki idą z rodzicami do sklepu po nową obiecana lalkę na świąteczny prezent. Nagle okazuje się, że wysprzedano wszystkie:) ….ale oczywiście obaw nie ma….po świetach będą znowu. I takim cudem z powrotem zwabia sie klienta do sklepu oferując mu przy okazji nowe promocje:) Wtedy rodzice są bez szans!:)
November 9th, 2007 at 10:43 am
@Billbordowy – “personalizacja filmików na pos-y” no ciekawa perspektywa:), ale czy mozliwa do zrealizowania? Chociąz z tym zagadywaniem do przechodniów to obecnie kojarzą mi się awatary wirtualni doradcy, których mozna spotkać np. na stronie InteliWISE:
http://www.inteliwise.pl/
November 9th, 2007 at 11:40 am
Na youtubie filmów dotyczących interaktywnej podłogi jest multum. Na tym http://pl.youtube.com/watch?v=chqme6uiYSQ doskonale widać, jak bardzo przyciąga uwagę ludzi. Tak się zastanawiam… Czy opisana w artykule floor TV jest tym samym, co interaktywna podłoga? Chyba jednak nie do końca – ta druga jest bardziej zaawansowana technologicznie. Wystarczy wpisać na youtubie “interactive floor” i wyświetli się spora ilość filmów na ten temat. Zapomniałam dodać, że interactive floor nie musi być koniecznie na podłodze – technologię tę stosuje się również na ścianach. Fajny gadżecik, ale pewnie i to szybko ludziom się znudzi :]
November 9th, 2007 at 1:43 pm
“Najbardziej podobają mi się sytuacje, kiedy dzieciaki idą z rodzicami do sklepu po nową obiecana lalkę na świąteczny prezent. Nagle okazuje się, że wysprzedano wszystkie:) ?.ale oczywiście obaw nie ma?.po świetach będą znowu. I takim cudem z powrotem zwabia sie klienta do sklepu oferując mu przy okazji nowe promocje:) Wtedy rodzice są bez szans!:)
” Tak, doskonale opisał to Robert cialdinii w “Wywieranie wpływu na ludzi”
November 9th, 2007 at 9:10 pm
@Gosia Zychalska – floor TV opisane w poście to faktycznie nieco inna wersja – wbudowane w podłogę monitory z mieniącymi się obrazami. Można je także zamontować na ścianie, ale myślę, że wtedy nie robią już takiego wrażenia (walls TV). A interaktywna podłoga to poprostu niezła zabawa:))
November 9th, 2007 at 9:13 pm
@ Popcio – no widze, że również lubisz czytać:) Ale niestety tej książki nie czytałam…więc skoro ją tak wychwalasz to myslę, że się skuszę:)
November 9th, 2007 at 9:59 pm
Paula specjalnie dla Ciebie do ściągnięcia tutaj:
http://www.sendspace.pl/file/K8eEyhxS/
To o czym piszesz to rozdział 3 / podrozdział – Zabawa w chowanego.
Książka jest z 1993r, ale wiele technik w niej opisanych nadal znajdują zastosowanie. No i Cialdini ma swoją kolumnę w M&M
Pozdawiam
November 9th, 2007 at 10:09 pm
@ Popcio – ok dzięki wielkie
a to o czym pisałam usłyszałam kiedyś w jednym z programów. Przynajmniej wiem juz na wiedzy kogo się wzorowali:)
November 12th, 2007 at 10:44 pm
POS-y, myśle ze to co pokazal Spilber niedlugo bedzie realne – gazety jako gietkiw wyswietlacze OLED – już sa, tylko koszty sa troche za wysokie aby ktokolwiek wprowadzil je do uzytku codziennego.
Cos w stylu Floor TV mozna bylo zobaczyć np. w filmie Szósty Dzien, gdzie zamiast LCD-ków byly hologramy – Arnie jak wchodzil do centrum handlowego – mozna bylo zobaczyc fazowa reklame Pionniera.
No i rybki, które podążały za tłumem klientów. Niezle !
Tak samo w wyzej wymienonym filmie byla owa Inteligentna Lodówka, która nie dośc ze pilnowała zapasów, to jednoczesnie byla harmonogramem zajec rodziny. Chcialbym taka…
October 6th, 2008 at 1:53 pm
Można NIE wydac fortuny w supermarkecie. Im wiekszy tłum i wieksza presja tym bardziej wariujemy. Akurat real to najbardziej przyjzany sklep w mojej okolicy. Kiedy wiemy po co przyszliśmy i zachowamy racjonalne myślenie, nie grozą nam zadne pułapki.