Buszując ostatnio po wykopie natknęłam się na całkiem spory WYKOPS. Czego dotyczył? Oczywiście reklam, ale nie byle jakich i bynajmniej nie Polskich. Mimo iż są to starsze reklamy postanowiłam je opisać jako dowód na to, jaki jest poziom rozwoju naszych technik reklamowych w porównaniu do innych krajów.
Oto jak można realistycznie przedstawić zwykłą reklamę billboardową budząc wśród przechodniów spore zainteresowanie.
Klejnot wśród perełek…
…czyli reklama największego operatora telefonii komórkowej w Stanach Zjednoczonych “Cingular Wireless”. Billboard przygotowała agencja BBDO, New York w 2006 roku. Hasło towarzyszące reklamie “Switch to the network the fewest dropped calls” doskonale tłumaczy wielki rozmach firmy co do formatu reklamy. Outdoor wzbudzał sporą sensację. Zresztą co się dziwić – jest na co popatrzeć. U nas dopiero pojawiają się nowe formaty billboardów, ale w porównaniu do tego ciężko mówić o jakimkolwiek postępie. Pomysł świetny, doskonale zaprezentowany i idealnie komponujący się z przesłaniem. Czegoż chcieć więcej? Sukcesu, który oczywiście firma odniosła!

Potęga firmy Adidas!

Po lewej stronie boisko, w dole droga, a na horyzoncie potężna reklama firmy Adidas. Czyż to nie robi wrażenia? Nie, jeśli spojrzeć na poniższy spot pokazujący reakcję ludzi na “żywy billboard” zaprezentowany w Tokio i Osace. Ten szalony outdoor przygotowany przez agencję TBWA Japan podkreśla hasło firmy “Imposible is nothing”.
Celem reklamy było wykorzystanie świeżego zapału Japończyków do piłki nożnej (akcja odbyła się w rok po mundialu w Japonii i Korei w 2002 roku). Jednak – jak zwykle w przypadku kampanii, o których mówi cały świat – najważniejszy okazał się oryginalny pomysł. W reklamie zewnętrznej często do wyróżnienia się wystarczają nietypowe kształty, w tym wypadku sprawdziła się niecodzienna formuła wyjścia poza billboardową konwencję.
Samochodowe FHM..
FHM to znany magazyn dla mężczyzn..o kobietach. Stad też nie ma zdziwienia widząc poniższą reklamę samochodu promującego miesięcznik. Czy przypadła mi do gustu? Nie bardzo, ale przyznaję, że pomysł ciekawy i nawet oryginalny. Z pewnością od razu przyciąga uwagę mężczyzn, a wzbudza zainteresowanie wśród przechodniów. Ciekawe jakie dźwięki wydaje klakson:)??
Na sam koniec – niespodzianka czyli my również coś potrafimy..
Prosty, ale mistrzowski pomysł czyli “Przezroczyste” billboardy . Katarzyna Kęsicka wymyśliła, aby użyć billboardów sprzecznie z ich przeznaczeniem – sprawić, żeby stały się niewidoczne. Latem minionego roku w Warszawie i w Poznaniu powiesiła na nich zdjęcia tego, co zazwyczaj zasłaniały. Zgodziła się na to firma AMS. Iluzja była znakomita – billboard jako medium reklamowe zniknął na chwilę z panoramy miasta, stał się przezroczysty. Aż do następnej kampanii reklamowej.
Więcej reklam znajduje sie TUTAJ. Niektóre z nich są naprawdę bardzo atrakcyjne inne natomiast (z dziećmi) budzą sporo kontrowersji.

November 12th, 2007 at 5:34 pm
Przy okazji przezroczystych billboardów – jeszcze jeden bardzo dobry przykład z San Francisco
http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2007/03/21/przygotuj-sie-na-trzesienie/
November 12th, 2007 at 10:26 pm
Ta pierwsza mi sie podoba…
Ktoś musiał mieć duża głowe zeby wykombinować coś takiego.
Adidas-a reklama z Oliverem Kahnem (o ile sie nie myle), też nie głupia
i napewno przyciaga wzrok tak jak FHM na Mini One.
Jednak zanim u nas coś takiego wymyśla, sami bedziemy musieli troche poczekać.
Pozdrawiam !
November 12th, 2007 at 11:25 pm
Przypomina mi się jeden chwyt, a dokładnie prowokacja radia RMF FM jaką zastosowali na telebimie w piekny, słoneczny dzień. Obraz przestawial jakby ukrytą kamere z mieszkania jakiegoś, szarego obywatela. Pod telebimem zebrał sie tłum ludzi zafascynowanych sytuacją jaka miała miejsce w prezentowanym na filmie mieszkaniu. Dopiero potem okazało się, że RMF FM prowadzi serie akcji promocyjno – prowokacyjnych i , że nie był to ich pierwszy atak. Jaki to ma związek z tematem. A no taki, że wywołalo to u ludzi taką sensacje jakiej żadna reklama jeszcze nie wywołała. Nie chcę oczerniać naszych pomysłodawców reklam, bo byłoby to nie fair. Zresztą niektóre jak np. reklamy heyah są napawde świetne, pomysłowe. Tylko, że reklamy zagraniczne są robione z większym rozmachem. Natomiast u nas to wszystko jest zawsze położone w pewnych granicach.
November 13th, 2007 at 9:37 am
Polskie produkcje z powodzeniem mogłyby konkurować z zagranicznymi, ale chyba głównym czynnikiem, który stoi na przeszkodzie jest budżet przeznaczany na reklamy. Co prawda z roku na rok się zwiększa, ale reszta świata nie śpi…
November 13th, 2007 at 10:26 am
Czy by mogłyby?? Raczej trzeba powiedzieć, że konkurują:)
November 13th, 2007 at 12:26 pm
“Żywy billboard” – rewelacja
Zresztą reklama ala most też jest niczego sobie. Zgadzam się z Popcio – polskie agencje nie są ograniczone brakiem koncepcji na dobre reklamy, lecz budżetem. Jeżeli wypadają gorzej, to przez trudniejszy start (czyt. niewystarczającą ilość pieniędzy). Choć bywa i tak, że pomysł sam się broni i przy niskim budżecie osiągnąć można spektakularny efekt. Można mieć świetny pomysł, mniej kasy i stworzyć coś naprawdę fajnego, natomiast spora ilość pieniędzy przy braku dobrej koncepcji nie gwarantuje niczego.
November 14th, 2007 at 12:57 am
Powiem tak. Może uogólniłam to co miałam na myśli. Na pewno zgadzam się z Wami co do budżetu, o którym już pisałam przy okazji posta porównawczego reklam polskich i zagranicznych: http://blogreklamowy.com/index.php/2007/09/30/polskie-reklamy-a-zagraniczne/
Natomiast ja i tak uważam, że nasze reklamy zupełnie nie dorównują zagranicznym ( oczywiście są pewne wyjątki, jak zawsze:), ale jest ich bardzo mało). Co jest tego powodem? Myślę, że nie tylko budżet, ale być może mozliwości , a raczej ich brak jakie oferuje nasz kraj:)
November 14th, 2007 at 8:08 pm
Pokazane reklamy to istne perełki i są dowodem na to, ze oryginalna reklama potrafiąca wzbudzić zainteresowanie przyczynia sie do rozwoju firmy. Ale ja może trochę z innej beczki. Myślę o reklamie firmy na zasadzie witryn sklepowych. Polskie przedsiębiorstwa nie potrafią docenić idealnej powierzchni reklamowej jaka jest witryna sklepowa. A to przeciez wizytówka sklepu. zazwyczaj widzimy jedynie to co można tam kupic. witryny nie przyciagaja nas zbytnio. A akcje reklamowe na nich ograniczaja sie do promocji i świat
Myslę, ze mozna byłoby je wykorzystac w zupełnie imnny sposób. Nie wiem czy pamietacie film Manekin? Tam pewne poważne centrum handlowe wyszło z kryzysu własnie poprzez swoja witrynę. A pomysł był na prawde nie przecietny. Polecam film nie tylko ze wzgledu na marketingowe aspekty wykorzystania witryn.
November 14th, 2007 at 8:34 pm
Zgadzam się z Tobą, a tutaj znajdziesz tego dobry przykład:) http://blogreklamowy.com/index.php/2007/10/18/cyfrowe-billboardy-w-witrynach-sklepowych/