<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: P jak Plagiat czyli promocja za wszelką cenę!</title>
	<atom:link href="http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/</link>
	<description>Blog informacyjno-reklamowy dla każdego. E-marketing, e-reklama oraz nowości i badania świata wirtualnego.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 08 Jul 2010 08:46:53 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-328</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Jan 2008 16:00:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-328</guid>
		<description>Tak lagiat to przestępstwo i jak najbardziej jest karalne i niedozwolone.

&quot;Plagiaty w Polsce podlegają karze grzywny, ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do lat 3 (Prawo Autorskie i Prasowe, rozdz. 14., art. 115)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak lagiat to przestępstwo i jak najbardziej jest karalne i niedozwolone.</p>
<p>&#8220;Plagiaty w Polsce podlegają karze grzywny, ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do lat 3 (Prawo Autorskie i Prasowe, rozdz. 14., art. 115)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: filip</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-327</link>
		<dc:creator>filip</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Jan 2008 15:53:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-327</guid>
		<description>mam pytanko czy plagiaty sa karalne?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mam pytanko czy plagiaty sa karalne?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-192</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Dec 2007 15:58:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-192</guid>
		<description>Witam Pana serdecznie!

Jesli chodzi o bloga to nie umieszczałam Pana ostatniej wypowiedzi gdyż blog to nie strona do osobistych potyczek tylko ogolnodostepna witryna gdzie kazdy moze podzielic sie wlasnym zdaniem. Jesli chcialabym Pana zablokować tylko ze wzgledu na krytyke Pańską skierowana do mojej osoby to nie odpowiadalabym na żadny Pański komentarz, a ja wręcz przeciwnie - prowadziłam dyskusję. Tylko, że Pan za wszelką cenę chce przekonać mnie do swojej racji, ktorej ja w pełnym stopniu nie podzielam. Zgodziłam sie ze słowem &quot;plagiat&quot;, ale niczym więcej. Ale Pan nie potrafi uszanować tego, że mam własne zdanie  tylko za wszelką cene próbuje mi Pan narzucić swoje. 

Poza tym staje sie Pan bardzo nachalny. I ma Pan rację, mogłam nie odpowiadać na Pański pierwszy komenatrz podobnie jak zrobili twórcy innych blogów, na których się Pan udzielił. Jednak chciałam przeprowadzić kulturalną dyskusje z osobą, która wydawało mi się zna sie na rzeczy. Ale niestety o kulturze tu nie ma mowy.
Jeśli ma Pan jeszcze jakieś uwagi to bardzo proszę wejść sobie w zakładkę &quot;O mnie&quot; i napisać do mnie na podanego maila, gdyż kolejnych komentarzy o takiej treści nie będę juz na blogu umieszczać. I mówie to na forum, żeby mnie Pan potem znów nie oskarżył o to, że zlikwidowałam Pański komenatrz. 
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam Pana serdecznie!</p>
<p>Jesli chodzi o bloga to nie umieszczałam Pana ostatniej wypowiedzi gdyż blog to nie strona do osobistych potyczek tylko ogolnodostepna witryna gdzie kazdy moze podzielic sie wlasnym zdaniem. Jesli chcialabym Pana zablokować tylko ze wzgledu na krytyke Pańską skierowana do mojej osoby to nie odpowiadalabym na żadny Pański komentarz, a ja wręcz przeciwnie &#8211; prowadziłam dyskusję. Tylko, że Pan za wszelką cenę chce przekonać mnie do swojej racji, ktorej ja w pełnym stopniu nie podzielam. Zgodziłam sie ze słowem &#8220;plagiat&#8221;, ale niczym więcej. Ale Pan nie potrafi uszanować tego, że mam własne zdanie  tylko za wszelką cene próbuje mi Pan narzucić swoje. </p>
<p>Poza tym staje sie Pan bardzo nachalny. I ma Pan rację, mogłam nie odpowiadać na Pański pierwszy komenatrz podobnie jak zrobili twórcy innych blogów, na których się Pan udzielił. Jednak chciałam przeprowadzić kulturalną dyskusje z osobą, która wydawało mi się zna sie na rzeczy. Ale niestety o kulturze tu nie ma mowy.<br />
Jeśli ma Pan jeszcze jakieś uwagi to bardzo proszę wejść sobie w zakładkę &#8220;O mnie&#8221; i napisać do mnie na podanego maila, gdyż kolejnych komentarzy o takiej treści nie będę juz na blogu umieszczać. I mówie to na forum, żeby mnie Pan potem znów nie oskarżył o to, że zlikwidowałam Pański komenatrz.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wr</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-191</link>
		<dc:creator>wr</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Dec 2007 15:38:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-191</guid>
		<description>Tym razem także pani usunie mój komentarz? Aż tak się pani boi krytyki, że postanowiła pani usuwać nieprzychylne wypowiedzi? I będzie pani nadal blokować krytyków a następnie rozszerzać blokadę na coraz większe połacie internetu, tak jak pani zrobiła z całą moją siecią? I koniecznie będzie pani moderować wypowiedzi by ostatnią wypowiedzą była pańska?

ŻAŁOSNE! Niech pani się lepiej nie bierze się za ocenę innych, tak jak pani zrobiła z p. Moniką, bo widać pani sama nie potrafi znieść należnej krytyki. Trzeba było nie reagować po moim pierwszym komentarzu, gdy po prostu zwróciłem uwagę, że sam fakt przedruku nie jest bezmyślny, jak pani to nazwała.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tym razem także pani usunie mój komentarz? Aż tak się pani boi krytyki, że postanowiła pani usuwać nieprzychylne wypowiedzi? I będzie pani nadal blokować krytyków a następnie rozszerzać blokadę na coraz większe połacie internetu, tak jak pani zrobiła z całą moją siecią? I koniecznie będzie pani moderować wypowiedzi by ostatnią wypowiedzą była pańska?</p>
<p>ŻAŁOSNE! Niech pani się lepiej nie bierze się za ocenę innych, tak jak pani zrobiła z p. Moniką, bo widać pani sama nie potrafi znieść należnej krytyki. Trzeba było nie reagować po moim pierwszym komentarzu, gdy po prostu zwróciłem uwagę, że sam fakt przedruku nie jest bezmyślny, jak pani to nazwała.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-184</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Dec 2007 21:48:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-184</guid>
		<description>Hmm myślę, że to się tyczy również Pana osoby, a raczej podpisu:) &quot;Wr&quot; to bardzo ciekawe...:) Skoro pan takie mądrości mówi to może Pan również się przedstawi. A poza tym bardzo łatwo znaleźć kto prowadzi tego bloga...net ma szeroookie zastosowanie i nie trudno w nim znaleźć ludzi....tak więc życzę powodzenia:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm myślę, że to się tyczy również Pana osoby, a raczej podpisu:) &#8220;Wr&#8221; to bardzo ciekawe&#8230;:) Skoro pan takie mądrości mówi to może Pan również się przedstawi. A poza tym bardzo łatwo znaleźć kto prowadzi tego bloga&#8230;net ma szeroookie zastosowanie i nie trudno w nim znaleźć ludzi&#8230;.tak więc życzę powodzenia:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wr</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-183</link>
		<dc:creator>wr</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Dec 2007 21:38:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-183</guid>
		<description>Widzę, że dalej pani nic nie rozumie albo nie chce zrozumieć.

W etykiecie usenetowej takie zachowanie, anonimowe pomówienia, nazywa się m.in. trollowaniem. Szkoda, że pomawiając p. Monikę z użyciem jej nazwiska pani nie miała odwagi podać własnego nazwiska.

Żegnam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Widzę, że dalej pani nic nie rozumie albo nie chce zrozumieć.</p>
<p>W etykiecie usenetowej takie zachowanie, anonimowe pomówienia, nazywa się m.in. trollowaniem. Szkoda, że pomawiając p. Monikę z użyciem jej nazwiska pani nie miała odwagi podać własnego nazwiska.</p>
<p>Żegnam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-181</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Dec 2007 15:09:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-181</guid>
		<description>Hehe dobre to teraz oboje sie mamy procesować według Pana teorii:)) Ja za zniesławienie (pomówienie), a Pani Monika za swoją &quot;zadrę&quot; jak to Pan ujął:) 
Widzi Pan jak powstaje problem to nigdy nie ma tak, że jedno jest dobre a drugie złe. Wina jest zawsze po obu stronach. Ja nadal sie będę upierać przy fakcie, że Pani Monika postapiła źle i tyle. A jak chce Pan jeszcze mnie oskarżać o pomówienie to prosze:) 
Jedno co jest w Pana wypowiedziach wodoczne to to, że nie byłby Pan dobrym negocjatorem:) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hehe dobre to teraz oboje sie mamy procesować według Pana teorii:)) Ja za zniesławienie (pomówienie), a Pani Monika za swoją &#8220;zadrę&#8221; jak to Pan ujął:)<br />
Widzi Pan jak powstaje problem to nigdy nie ma tak, że jedno jest dobre a drugie złe. Wina jest zawsze po obu stronach. Ja nadal sie będę upierać przy fakcie, że Pani Monika postapiła źle i tyle. A jak chce Pan jeszcze mnie oskarżać o pomówienie to prosze:)<br />
Jedno co jest w Pana wypowiedziach wodoczne to to, że nie byłby Pan dobrym negocjatorem:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wr</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-180</link>
		<dc:creator>wr</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Dec 2007 08:25:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-180</guid>
		<description>&quot;A Pan drogi Panie jesli uważa, że jedynym logicznym rozwiązaniem byłoby dochodzenie czyjejś racji na drodze sądowej&quot; - no cóż, jeśli widzi pani zadrę u kogoś (u pani Moniki) a nie widzi belki w oku własnym (pomówienie) to nie pozostaje mi nic innego jak nazwać panią oszustką, morderczynią i do kompletu złodziejką.

Czy zaczyna pani wreszcie rozumieć?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;A Pan drogi Panie jesli uważa, że jedynym logicznym rozwiązaniem byłoby dochodzenie czyjejś racji na drodze sądowej&#8221; &#8211; no cóż, jeśli widzi pani zadrę u kogoś (u pani Moniki) a nie widzi belki w oku własnym (pomówienie) to nie pozostaje mi nic innego jak nazwać panią oszustką, morderczynią i do kompletu złodziejką.</p>
<p>Czy zaczyna pani wreszcie rozumieć?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-179</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Dec 2007 08:17:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-179</guid>
		<description>Pani Monika (pod presją czy bez niej) postapiła słusznie. Sprawa została tak szybko zażegnana jak szybko sie pojawiła. A Pan drogi Panie jesli uważa, że jedynym logicznym rozwiązaniem byłoby dochodzenie czyjejś racji na drodze sądowej..no cóż każdy ma prawo wyboru. Ja należę do tych co najpierw starają się dogadać i wyjasnić sprawę między sobą, a potem chwytać sie bardziej drastycznych środków. 
Zresztą zazwyczaj oskarżenia padaja w sytuacjach, które ewidentnie na jakieś wykroczenie wskazują. 
&quot;Jeśli już to naruszenie praw majątkowych&quot; - no widzi Pan jednak do czegoś doszliśmy:D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pani Monika (pod presją czy bez niej) postapiła słusznie. Sprawa została tak szybko zażegnana jak szybko sie pojawiła. A Pan drogi Panie jesli uważa, że jedynym logicznym rozwiązaniem byłoby dochodzenie czyjejś racji na drodze sądowej..no cóż każdy ma prawo wyboru. Ja należę do tych co najpierw starają się dogadać i wyjasnić sprawę między sobą, a potem chwytać sie bardziej drastycznych środków.<br />
Zresztą zazwyczaj oskarżenia padaja w sytuacjach, które ewidentnie na jakieś wykroczenie wskazują.<br />
&#8220;Jeśli już to naruszenie praw majątkowych&#8221; &#8211; no widzi Pan jednak do czegoś doszliśmy:D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wr</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-178</link>
		<dc:creator>wr</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Dec 2007 07:51:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-178</guid>
		<description>Nie, &quot;obrażanie&quot; (a już w szczególności sytuacja, że &quot;ktoś się za coś obraził na kogoś&quot;) nie jest karalne. Penalizacja obejmuje jest znieważenie (obelgi) oraz pomówienie (rozpowszechnianie nieprawdziwych faktów). To co pani miała na myśli to krytyka.

&quot;Nadaje pan na osoby które wszczęły afere o plagiacie, a w tym momencie jest Pan gorszy od nich.&quot; - może pani także napisać, że jestem cyklistą. Oraz Żydem i masonem.

&quot;Skoro Pani Monika wysnuła na blogu przeprosiny to chyba poczuwała sie do winy.&quot; - poczucie winy bynajmniej nie jest jeszcze jej zaistnieniem. Ludzie pod presją nie takie rzeczy robią. Jeśli pani Monika przeprosiła za naruszenie praw majątkowych to jej sprawa jeśli to naruszenie zaakceptowała. Jeśli za plagiat, to równie dobrze mogła przeprosić za suszę w Afryce.

&quot;Poza tym nie każdy jest tak zdesperowany żeby od razu chodzić po sądach i domagać się swojego.&quot; - no cóż, widzę, że nie każdy jest tak zdesperowany by posługiwać się logiką i precyzją osądu. Czyli w porządku wg. pani jest pomawiać, ale już wyjaśnić na drodze prawnej nie jest konieczne?

&quot;Bądźmy ludźmi.&quot; - otóż to, proszę się zastanowić dwa razy zanik użyje pani słowa &quot;plagiat&quot;.

&quot;Nie jest to afera na gigantyczną skalę tyle małe wykroczenie&quot; - na podstawie relacji można stwierdzić, że nie jest to ani wykroczenie ani przestępstwo. Jeśli już to naruszenie praw majątkowych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie, &#8220;obrażanie&#8221; (a już w szczególności sytuacja, że &#8220;ktoś się za coś obraził na kogoś&#8221;) nie jest karalne. Penalizacja obejmuje jest znieważenie (obelgi) oraz pomówienie (rozpowszechnianie nieprawdziwych faktów). To co pani miała na myśli to krytyka.</p>
<p>&#8220;Nadaje pan na osoby które wszczęły afere o plagiacie, a w tym momencie jest Pan gorszy od nich.&#8221; &#8211; może pani także napisać, że jestem cyklistą. Oraz Żydem i masonem.</p>
<p>&#8220;Skoro Pani Monika wysnuła na blogu przeprosiny to chyba poczuwała sie do winy.&#8221; &#8211; poczucie winy bynajmniej nie jest jeszcze jej zaistnieniem. Ludzie pod presją nie takie rzeczy robią. Jeśli pani Monika przeprosiła za naruszenie praw majątkowych to jej sprawa jeśli to naruszenie zaakceptowała. Jeśli za plagiat, to równie dobrze mogła przeprosić za suszę w Afryce.</p>
<p>&#8220;Poza tym nie każdy jest tak zdesperowany żeby od razu chodzić po sądach i domagać się swojego.&#8221; &#8211; no cóż, widzę, że nie każdy jest tak zdesperowany by posługiwać się logiką i precyzją osądu. Czyli w porządku wg. pani jest pomawiać, ale już wyjaśnić na drodze prawnej nie jest konieczne?</p>
<p>&#8220;Bądźmy ludźmi.&#8221; &#8211; otóż to, proszę się zastanowić dwa razy zanik użyje pani słowa &#8220;plagiat&#8221;.</p>
<p>&#8220;Nie jest to afera na gigantyczną skalę tyle małe wykroczenie&#8221; &#8211; na podstawie relacji można stwierdzić, że nie jest to ani wykroczenie ani przestępstwo. Jeśli już to naruszenie praw majątkowych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-177</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Dec 2007 07:31:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-177</guid>
		<description>Po pierwsze bardzo prosze bez takich określeń. Obrażanie też jest karalne:)) A po drugie to myślę, że na tym etapie warto zakończyć naszą dywagacje na ten temat. Nadaje pan na osoby które wszczęły afere o plagiacie, a w tym momencie jest Pan gorszy od nich. Sprawa sie wyjasniła i przeszła bokiem, a Pan w dalszym ciągu brnie tylko po wygraną. Jak małe dziecko, które uparło się przy zabawce. Jedyne co mogę sie zgodzić to że &quot;Plagiat&quot; to być może za mocne słowo - gdyż jakieś tam źródło zostało podane. Ale i tak pewne prawa zostały naruszone i skoro Pani Monika wysnuła na blogu przeprosiny to chyba poczuwała sie do winy.
Poza tym nie każdy jest tak zdesperowany żeby od razu chodzić po sądach i domagać się swojego. Bądźmy ludźmi. Nie jest to afera na gigantyczną skalę tyle małe wykroczenie, które jak powtarzam po raz trzeci zostało już zażegnane. Ale jeśli pan nadal chce sie ze mną dzielić swoją wiedzą i zakresem znajomości prawa to chętnie skorzystam:)) Ja niestety nie moge tego samego powiedzieć o sobie bo na prawie się nie znam:) No ale jak to mówią &quot; jak sie jest dobrym we wszystkich to i w niczym&quot;:)
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po pierwsze bardzo prosze bez takich określeń. Obrażanie też jest karalne:)) A po drugie to myślę, że na tym etapie warto zakończyć naszą dywagacje na ten temat. Nadaje pan na osoby które wszczęły afere o plagiacie, a w tym momencie jest Pan gorszy od nich. Sprawa sie wyjasniła i przeszła bokiem, a Pan w dalszym ciągu brnie tylko po wygraną. Jak małe dziecko, które uparło się przy zabawce. Jedyne co mogę sie zgodzić to że &#8220;Plagiat&#8221; to być może za mocne słowo &#8211; gdyż jakieś tam źródło zostało podane. Ale i tak pewne prawa zostały naruszone i skoro Pani Monika wysnuła na blogu przeprosiny to chyba poczuwała sie do winy.<br />
Poza tym nie każdy jest tak zdesperowany żeby od razu chodzić po sądach i domagać się swojego. Bądźmy ludźmi. Nie jest to afera na gigantyczną skalę tyle małe wykroczenie, które jak powtarzam po raz trzeci zostało już zażegnane. Ale jeśli pan nadal chce sie ze mną dzielić swoją wiedzą i zakresem znajomości prawa to chętnie skorzystam:)) Ja niestety nie moge tego samego powiedzieć o sobie bo na prawie się nie znam:) No ale jak to mówią &#8221; jak sie jest dobrym we wszystkich to i w niczym&#8221;:)<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wr</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-176</link>
		<dc:creator>wr</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Dec 2007 07:07:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-176</guid>
		<description>1. &quot;Są bowiem pewne etykiety które dyktują nam takie , a nie inne zachowanie&quot; - więc proszę stosować &quot;środki karne&quot; z owych etykiet (ignorowanie, ostracyzm czy coś innego) a nie mieszać bezzasadnie do tego terminy prawne niemające nic wspólnego albo pomawiać.

2. Zostały naruszone prawa? To niech poszkodowany dochodzi swoich praw. Z tego co widzę (pełny przedruk materiały) to sprawa dot. honorarium byłaby wygrana w cuglach. A może nawet sprawczyni zgodziłaby się na ugodę. Wtedy byłyby można twierdzić, że naruszono prawa. A tak to mamy pomówienia (nawet twierdzenie o naruszeniu praw może nim być, choć o wiele mniejszej szkodliwości)

3. Przykro mi, ale uważam, że mieszanie pojęć albo wybiórcze wykorzystywanie argumentów (&quot;plagiat&quot; bez brania pod uwagę dozwolonego użytku lub definicji plagiatu) jest równie albo nawet bardziej szkodliwy społecznie niż owy przedruk. Jeśli nie doszło do plagiatu, a wiele na to może wskazywać, to gremialne piętnowanie i pomawiane jest nie tylko żałosne ale daje zły przykład. Tworzy się dziki internet z samosądami i prowodyrami.

Przykro mi, ale na razie prezentuje pani stanowisko Kargulów: prawo prawem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1. &#8220;Są bowiem pewne etykiety które dyktują nam takie , a nie inne zachowanie&#8221; &#8211; więc proszę stosować &#8220;środki karne&#8221; z owych etykiet (ignorowanie, ostracyzm czy coś innego) a nie mieszać bezzasadnie do tego terminy prawne niemające nic wspólnego albo pomawiać.</p>
<p>2. Zostały naruszone prawa? To niech poszkodowany dochodzi swoich praw. Z tego co widzę (pełny przedruk materiały) to sprawa dot. honorarium byłaby wygrana w cuglach. A może nawet sprawczyni zgodziłaby się na ugodę. Wtedy byłyby można twierdzić, że naruszono prawa. A tak to mamy pomówienia (nawet twierdzenie o naruszeniu praw może nim być, choć o wiele mniejszej szkodliwości)</p>
<p>3. Przykro mi, ale uważam, że mieszanie pojęć albo wybiórcze wykorzystywanie argumentów (&#8220;plagiat&#8221; bez brania pod uwagę dozwolonego użytku lub definicji plagiatu) jest równie albo nawet bardziej szkodliwy społecznie niż owy przedruk. Jeśli nie doszło do plagiatu, a wiele na to może wskazywać, to gremialne piętnowanie i pomawiane jest nie tylko żałosne ale daje zły przykład. Tworzy się dziki internet z samosądami i prowodyrami.</p>
<p>Przykro mi, ale na razie prezentuje pani stanowisko Kargulów: prawo prawem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-175</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Dec 2007 00:08:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-175</guid>
		<description>Widzi Pan o kulturze osobistej specjalnie tu wspomniałam. Są bowiem pewne etykiety które dyktują nam takie , a nie inne zachowanie. Próbuje Pan cytować sporo mądrości - widać, że siedzi Pan w tej tematyce, ale nie wszystkie spory należy, a nawet nie warto rozpatrywać na drodze sądowej ( bo u pana to wszystko sie do tego sprowadza). Dobrze mieć pojęcie o owych nie &quot;kruczkach&quot;, ale przepisach prawnych jednak ja nadal będę sie upierać tu o sporym naruszeniu praw osób, których teksty dotyczyły. Dlaczego? Bo jeśli ktoś interweniuje w tej sprawie, że nie życzy sobie takiego kopiowania tekstów mimo iż jakieś źródło da sie odnaleźć to coś jest nie tak. 
&quot;Kogoś kto pluje na dywan przecież nie nazwiemy plagiatorem. &quot; - czy ktoś powiedział, że wszystko sprowadza się tylko do tego okreslenia? My mówimy tu odziałaniach, które akurat tego dotyczą i na to wskazują więc myslę, że to porównanie było nie na miejscu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Widzi Pan o kulturze osobistej specjalnie tu wspomniałam. Są bowiem pewne etykiety które dyktują nam takie , a nie inne zachowanie. Próbuje Pan cytować sporo mądrości &#8211; widać, że siedzi Pan w tej tematyce, ale nie wszystkie spory należy, a nawet nie warto rozpatrywać na drodze sądowej ( bo u pana to wszystko sie do tego sprowadza). Dobrze mieć pojęcie o owych nie &#8220;kruczkach&#8221;, ale przepisach prawnych jednak ja nadal będę sie upierać tu o sporym naruszeniu praw osób, których teksty dotyczyły. Dlaczego? Bo jeśli ktoś interweniuje w tej sprawie, że nie życzy sobie takiego kopiowania tekstów mimo iż jakieś źródło da sie odnaleźć to coś jest nie tak.<br />
&#8220;Kogoś kto pluje na dywan przecież nie nazwiemy plagiatorem. &#8221; &#8211; czy ktoś powiedział, że wszystko sprowadza się tylko do tego okreslenia? My mówimy tu odziałaniach, które akurat tego dotyczą i na to wskazują więc myslę, że to porównanie było nie na miejscu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wr</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-174</link>
		<dc:creator>wr</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Dec 2007 23:01:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-174</guid>
		<description>Chciałbym także zaznaczyć, że mieszanie z określeniem &quot;plagiat&quot; kultury osobistej czy nieskodyfikowanych norm społecznych ma się nijak. Kogoś kto pluje na dywan przecież nie nazwiemy plagiatorem. A jeśli zostało określone czym jest plagiat w prawie autorskim to używanie tego terminu szerzej jest pomówieniem. Podobnie jak pomówieniem będzie nazywaniem mordercą, bo rzekomo &quot;morduje prawa autorskie&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałbym także zaznaczyć, że mieszanie z określeniem &#8220;plagiat&#8221; kultury osobistej czy nieskodyfikowanych norm społecznych ma się nijak. Kogoś kto pluje na dywan przecież nie nazwiemy plagiatorem. A jeśli zostało określone czym jest plagiat w prawie autorskim to używanie tego terminu szerzej jest pomówieniem. Podobnie jak pomówieniem będzie nazywaniem mordercą, bo rzekomo &#8220;morduje prawa autorskie&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wr</title>
		<link>http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/comment-page-1/#comment-173</link>
		<dc:creator>wr</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Dec 2007 22:46:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogreklamowy.com/index.php/2007/11/26/p-jak-plagiat-czyli-promocja-za-wszelka-cene/#comment-173</guid>
		<description>Przepraszam co to znaczy &quot;kruczek prawny&quot;? Czy konstytucyjne prawo wolności wypowiedzi także jest &quot;kruczkiem prawnym&quot;? Czy prawo do przejścia ulicy na zielonym świetle jest &quot;kruczkiem prawnym&quot;? Otóż prawa wynikające z ustawy są dość znaczne - proszę przeczytać zakres dozwolonego użytku i bynajmniej nie jest to kruczek prawny. Jest to taki sam kruczek prawny jak prawo przytaczania PRZEZ PANIĄ cytatów i w pewnym zakresie nawet pełnych utworów.

&quot;Tu nikt pani Moniki nie pozywa&quot;.
A powinien jeśli już są używane słowa takie jak &quot;plagiat&quot;. Dlatego, że tylko tak można rozsądzić ustalić roszczenie cywilne. Za to określanie tego plagiatem to niestety pomówienie. Plagiatem byłoby wykorzystanie artykułu bez wskazania źródła. (wszyscy komentatorzy wskazują jednak, że źródło było podane).

Nie wiem skąd wzięła pani ten cytat, jednak jest mylący, ponieważ pomija ważny zakres dozwolonego użytku, dający m.in. prawo przedruku (za odpłatnością) czy bezpłatnego cytowania utworu już rozpowszechnionego. To jest pierwszym kardynalnym nieporozumieniem.

Drugim nieporozumieniem jest wyłącznie karne rozumienie &quot;bez zgody autora jest zawsze naruszeniem prawa autorskiego&quot; - nie oddaje cywilnoprawnego sensu owego naruszenia praw autorskich (majątkowych!). Głównym błędem dyskutantów jest karne rozumienie prawa autorskiego. Czyli &quot;ktoś zrobił źle i zostanie za to ukarany; ktoś naruszył, jest plagiatorem&quot;. Otóż:
- plagiat to wąski zakres użycia bez wskazania autorstwa; jeśli ktoś użyje cudzego dzieła nawet bez zgody autora ale wskaże źródło to nie jest plagiat (choć może naruszać prawa majątkowe);
- owszem, wykorzystanie bez zgody autora często jest naruszeniem jego praw ale głównie MAJĄTKOWYCH, czyli jest to roszczenie cywilnoprawne. W większości przypadków takim służbom jak policja czy prokuratura nic do tego.

Od razu zaznaczam, że nie znam w pełni stanu pierwotnego w jaki sposób przytaczała p. Monika artykuły, ale wiele wskazuje, że do żadnego plagiatu nie doszło a może nawet użycie weszło w zakres dozwolonego użytku BEZPŁATNEGO.

errata: w poprzednim komentarzu oczywiście miało być &quot;o ile prawo AUTORSKIE przewiduje sankcje karne (...)&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przepraszam co to znaczy &#8220;kruczek prawny&#8221;? Czy konstytucyjne prawo wolności wypowiedzi także jest &#8220;kruczkiem prawnym&#8221;? Czy prawo do przejścia ulicy na zielonym świetle jest &#8220;kruczkiem prawnym&#8221;? Otóż prawa wynikające z ustawy są dość znaczne &#8211; proszę przeczytać zakres dozwolonego użytku i bynajmniej nie jest to kruczek prawny. Jest to taki sam kruczek prawny jak prawo przytaczania PRZEZ PANIĄ cytatów i w pewnym zakresie nawet pełnych utworów.</p>
<p>&#8220;Tu nikt pani Moniki nie pozywa&#8221;.<br />
A powinien jeśli już są używane słowa takie jak &#8220;plagiat&#8221;. Dlatego, że tylko tak można rozsądzić ustalić roszczenie cywilne. Za to określanie tego plagiatem to niestety pomówienie. Plagiatem byłoby wykorzystanie artykułu bez wskazania źródła. (wszyscy komentatorzy wskazują jednak, że źródło było podane).</p>
<p>Nie wiem skąd wzięła pani ten cytat, jednak jest mylący, ponieważ pomija ważny zakres dozwolonego użytku, dający m.in. prawo przedruku (za odpłatnością) czy bezpłatnego cytowania utworu już rozpowszechnionego. To jest pierwszym kardynalnym nieporozumieniem.</p>
<p>Drugim nieporozumieniem jest wyłącznie karne rozumienie &#8220;bez zgody autora jest zawsze naruszeniem prawa autorskiego&#8221; &#8211; nie oddaje cywilnoprawnego sensu owego naruszenia praw autorskich (majątkowych!). Głównym błędem dyskutantów jest karne rozumienie prawa autorskiego. Czyli &#8220;ktoś zrobił źle i zostanie za to ukarany; ktoś naruszył, jest plagiatorem&#8221;. Otóż:<br />
- plagiat to wąski zakres użycia bez wskazania autorstwa; jeśli ktoś użyje cudzego dzieła nawet bez zgody autora ale wskaże źródło to nie jest plagiat (choć może naruszać prawa majątkowe);<br />
- owszem, wykorzystanie bez zgody autora często jest naruszeniem jego praw ale głównie MAJĄTKOWYCH, czyli jest to roszczenie cywilnoprawne. W większości przypadków takim służbom jak policja czy prokuratura nic do tego.</p>
<p>Od razu zaznaczam, że nie znam w pełni stanu pierwotnego w jaki sposób przytaczała p. Monika artykuły, ale wiele wskazuje, że do żadnego plagiatu nie doszło a może nawet użycie weszło w zakres dozwolonego użytku BEZPŁATNEGO.</p>
<p>errata: w poprzednim komentarzu oczywiście miało być &#8220;o ile prawo AUTORSKIE przewiduje sankcje karne (&#8230;)&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
