kodeksiczek
 

Szukaj

Rss Postów

Subskrybcja

dodaj do google

 

Jak zostać Marketerem - część III

gru 21

powiększ czcionkę: A A A pobierz pdf pobierz doc

poriii.jpgWitaj w trzeciej części Poradnika Marketera. Mam nadzieję, że poprzednie dwie części wprowadziły Cię w zagadnienie i wyjaśniły jak długą drogę należy przebyć, aby stać sie profesjonalistą w tym zawodzie. W części trzeciej przejdę już do konkretów. Mianowicie testy i stanowiska jakie oferuje nam zawód Marketera oraz wymagania stawiane przez pracodawców.

Testy….

…to zmora każdego przyszłego pracownika. Przychodzisz na rozmowę kwalifikacyjną. Stres daje Ci sie we znaki, a tu każą Ci jeszcze na dzień dobry rozwiązywać testy. Ale niestety to etap nie do ominięcia (no chyba, że pracodawca to twój dobry znajomy). Jest kilka podstawowych rodzajów testów, które są najczęściej wykorzystywane w rekrutacji. Określają one twoją osobowość, umiejętność pracy w grupie, oraz twój potencjał zawodowy. Do tych testów bynajmniej nie da sie przygotować. Ale żeby nie wpaść w panikę podczas rozmowy kwalifikacyjnej warto kilka z nich przerobić wcześniej. Z ich znalezieniem nie będzie problemu. Sieć to potężna instytucja wiedzy. Oferuje szeroki wachlarz rozwiązań dostępny dla każdego. Warto więc wykorzystać tą hojność i poszperać po necie w. Strony, które polecam ja to przede wszystkim: praca.gratka.pl pracuj.pl oraz wiele innych stron z ofertami pracy.

Stanowiska

W dobrze rozwiniętych strukturach firm jest wiele zróżnicowanych stanowisk dla marketingowców - od dyrektorów, kierowników marketingu, kierowników marki, produktu, poprzez specjalistów: ds. produktu, public relations, analizy rynku, analiz marketingowycjh i w końcu asystentów w dziale marketingu. Wymagania na te stanowiska są tak zróżnicowane jak ludzka osobowość. Jednak różnica jest taka, że osobowość kształtuje się przez całe życie, a umiejętności na poszczególne stanowiska nabywamy dopiero po jego objęciu. Etap studiów, szkoły średniej to jedynie nauka teoretyczna. Dopiero po objęciu przydzielonego nam stanowiska zaczynamy kształtować nasze zdolności zawodowe, rozwijać i umiejętności i  wykorzystywać je w praktyce.
Ponieważ stanowisk w tej dziedzinie jest całkiem sporo postanowiłam wybrać trzy najciekawsze i w III części poradnika przedstawić ich teoretyczną treść. Natomiast w następnym numerze wiedza ta poparta zostanie praktycznym jej wykorzystaniem przez ludzi specjalizujących się w tym zawodzie.

prezenter.jpgProject manager:

Opis: Specjalista dowolnej dziedziny, prowadzący określone projekty w firmie, pracujący z reguły w systemie kontraktowym. Potwierdza to moją wcześniejszą wypowiedź, że nie mając formalnego przygotowania do danej pracy, project manager uczy się zarządzania projektem poprzez jego prowadzenie.

Predyspozycje: Jak zawsze mile widziane jest wykształcenie wyższe, zależne od branży i tematyki projektu, kursy podyplomowe z zarządzania projektami lub MBA, a także doświadczenie w kierowaniu projektami, zdolności analizy i planowania, umiejętność zarządzania i współpracy z ludźmi, komunikatywność, kreatywność, chęć ciągłego uczenia się, systematyczność, odporność na stres oraz dyspozycyjność. A więc wszystko, co powinien mieć manager.

Ten niezwykle precyzyjny opis przedstawiają zazwyczaj pracodawcy w swoich ofertach. Prawda jest jednak taka, że firmy coraz częściej zatrudniają na stanowiska osoby, które w danej dziedzinie nie mają aż tak sporego doświadczenia. A następnie przeszkalają swoich kandydatów odpowiednio do swoich wymagań. Da się zauważyć, że coraz mniej firm wymaga dobrej znajomości j. angielskiego. Dlaczego? Dokładnie z takich samych powodów. Prościej im wysłać pracownika na szkolenie mając wówczas pewność, że nabył odpowiednią wiedzę.

Jak zostać PM?: Tak naprawdę nie ma określonej i jedynej ścieżki zawodowej, przynajmniej na razie. Przede wszystkim najważniejsze w tym zawodzie są konkretne umiejętności. Project manager musi mieć wiedzę oraz umiejętności z zarządzania projektem z dziewięciu podstawowych zakresów. Po pierwsze, z zakresu integracji zadań. Po drugie, z zarządzania zakresem zadań, co w praktyce oznacza umiejętność delegowania zadań na innych pracowników. Po trzecie, z zakresu zarządzania czasem swoim i podwładnych. Po czwarte, z zakresu zarządzania zaopatrzeniem, czyli podejmowanie decyzji w sprawach zakupów nowych urządzeń. Po piąte, z zarządzania zasobami ludzkimi, czyli budowanie zespołu projektowego oraz kontrola nad nim. Następnie z zakresu komunikacji międzyludzkiej, kontroli jakości wykonania zadań projektowych (tzw. quality management), zarządzania kosztami projektu (umiejętności controllingowo-księgowe) oraz oceny ryzyka towarzyszącego realizacji projektu.

Myśl: Jak widać praca w tym zawodzie wymaga solidnego przygotowania i odpowiednich predyspozycji. Czy każdy może nim być? Niestety nie. Duzy wpływ na to ma osobowość człowieka. Zawód Project Managera to przede wszystkim odpowiedzialność. Za podejmowane decyzje, zwierzchnictwo nad ludźmi i projektami. Jeśli lubisz dominować w grupie, pełnić rolę przywódcy to masz predyspozycje do wykonywania tego zawodu.

Brand Manager, czyli opiekun marki:

Opis: Głównymi zadaniami Brand Managera jest opieka nad marką, prowadzenie kampanii reklamowych i promocji danej marki (lansowanie nowych produktów oraz zwiększanie efektywności sprzedaży i rozpoznawalności marki istniejących), doradzanie klientom we wszystkich stadiach kreowania marki - od badań, planowania, wdrażania, do kontroli efektów (np. współpraca przy wprowadzaniu nowych produktów na rynek). Opiekun marki zobowiązany jest także do aktywnej współpracy z innymi osobami w obrębie działu, firmy (zwłaszcza z działem sprzedaży) oraz partnerami firmy.

Predyspozycje: Wymagane jest minimum roczne doświadczenie w zakresie marketingu (promocja, reklama), dobrze widziane jest wyższe wykształcenie (zazwyczaj ekonomiczne), a przynajmniej licencjat (np. na kierunku marketing i zarządzanie) lub ukończenie policealnego studium reklamy.
Cechy kandydata to odpowiedzialność, zaangażowanie, bardzo dobre umiejętności prezentacyjne i negocjacyjne, umiejętność pracy w zespole, dyspozycyjność.

Jak zostać Brand Managerem?: Pierwszym etapem kariery może być praca w charakterze asystenta w dziale marketingu/sprzedaży, ewentualnie asystenta menedżera ds. marketingu. Kolejnym etapem będzie stanowisko koordynatora lub specjalisty ds. marketingu (min. 1,5-2 lata doświadczenia w reklamie/promocji). Następny szczebel to pozycja brand managera/product managera (menedżera ds. marki/produktu) /key account managera (ds. kluczowych klientów).

Myśl: Ten typ stanowiska to przypadnie do gustu osobom komunikatywnym i lubiącym prace w zespole. Odpowiedzialność nie stawia nas na pograniczu życia i śmierci dzięki czemu praca jest znacznie przyjemniejsza i ciekawsza . Brand manager to stanowisko dla osób otwartych, lubiących przygody i nowości.

ekspress.jpgSpecjalista ds. marketingu:

Opis: Specjalista ds. marketingu zajmuje się w firmie działaniami marketingowymi, ich planowaniem, koordynacją i realizacją. Zajmuje się wyszukiwaniem i oceną szans rynkowych związanych ze sprzedażą towarów lub usług. Specjalista ds. marketingu ustala politykę sprzedaży i promocji firmy wobec klientów.

Predyspozycje: Specjaliście ds. marketingu potrzebne są zarówno cechy handlowca, jak i specjalisty ds. reklamy. Ważna jest z pewnością intuicja handlowa, biorąca się z wiedzy i doświadczenia, ale także obszerna wiedza z zakresu sprzedaży, sztuki promocji oraz określania potrzeb rynku (badania marketingowe). Wyobraźnia i kreatywność, odpowiedzialność i umiejętność przewidywania w tej pracy dają najlepsze efekty.

Jak zostać specjalistą ds. marketingu?: Tu w grę wchodzą przede wszystkim studia wyższe na kierunku zarządzania i marketingu. A także szkoły policealne, które oferują dodatkową specjalizacje w tym kierunku.

Jak ważne jest praktyczne przygotowanie świadczą o tym powyższe opisy. Gdzie je zdobywać i jak się przygotowywać pokażą nam w następnym numerze sami specjaliści.

Część czwarta Poradnika Marketera już niedługo!

żródło: praca.gazeta.pl


Podobne posty:
Jak zostać Marketerem - część I
Brief
Czy Onet szykuje sobie porażkę?
Nowy wymiar reklamy - Heyah symbol sukcesu!
Jak zostać Marketerem - część II

25 komentarze

Dodaj swój komentarz

  1. Obee
    gru 24 at 11:02

    Miałem dziś nie komentować, bo okres prezedświąteczny i tak dalej, ale jak zobaczyłem, że na rozmowie kwalifikacyjnej kogoś “karzą” to… auć :P

    Dość dziwnym jest stwierdzenie, że nie da się ominąć jakichś tam testów ;) Miałem parę rozmów kwalifikacyjnych w życiu, i jeszcze nigdy nic nie wypełniałem. Co najwyżej odpowiadałem na jakieś pytania o podłożu psychologicznym :] Więc aż tak powszechne to nie jest.

    “Mianowicie” to fajne słowo, ale użyte nieprawidłowo robi się śmieszne :) To tak przy okazji ;)

    P.S. W której części tego poradnika będzie coś przydatnego nie tylko dla 15-latków, którzy marzą o “robieniu reklam” jak będą dorośli? :)

    Zdrowych i wesołych :)

  2. admin
    gru 24 at 15:58

    “W której części tego poradnika będzie coś przydatnego nie tylko dla 15-latków, którzy marzą o “robieniu reklam” jak będą dorośli?” - Pawle jestem w szoku…Ty prosisz o jakąś wiedzę? Przecież Tywszystko wiedzący jesteś i na dodatek taki doświadczony człowiek!!!
    Poza tym każda znana, szanująca się firma, a o takich była mowa ( bo myślę, że mam samych ambitnych zadowodowo czytelników) takie testy stosuje. Zreszą przykład…sama interia do niektórych działów na praktyki przeprowadza dodatkową fazę wstępną ( sprawdza czy dana osoba będzie przydatna na tym stanowisku nawet jako praktykant). Więc nie wnikam w to do jakich firm startowałeś, no chyba, że miałeś super ekstra genialne portfolio, które mówiło samo za siebie.

    Pozdrawiam!

  3. Obee
    gru 24 at 16:37

    Nie proszę o żadną wiedzę, po prostu jestem ciekaw ;] Jakbym był naprawdę szczery do bólu, to zapytałbym, dlaczego osoba, która dopiero studiuje marketing, przygotowuje poradnik “jak zostać marketerem”.

    Poza tym - do kogo ten poradnik w sumie jest adresowany? :] Piszesz, że do “ambitnych zawodowo czytelników”. Aha, czyli w sumie zwracasz się do ludzi, którzy szukają pracy w “szanujących się” firmach marketingowych i nie mają wiedzy o stanowiskach, jakie mogą pełnić. Super :]

    Ja rozumiem, że jako osoba z - powiedzmy - ograniczoną wiedzą praktyczną opierasz się na założeniach teoretycznych. Tylko po co? Ile TY przebyłaś rozmów kwalifikacyjnych w życiu? :]

  4. admin
    gru 24 at 20:06

    Wiesz co chciałabym żebyś przebrnął przez wszystkie komentarze jakie umieściłeś na tym blogu i spróbował się doszukać jakiegokolwiek z pozytywną opinia:) Niech to będzie dla Ciebie zadanie świąteczno-noworoczne;)
    Jeśli chodzi o sam poradnik to najpierw radze przeczytać dokłanie tez 3 części, a potem pisać takie rzeczy, bo wiesz…z lekka uogólniasz….
    A jak chodzi o  “zapytałbym, dlaczego osoba, która dopiero studiuje marketing, przygotowuje poradnik “jak zostać marketerem”.” - pytałeś już o to, a nawet krytykowałeś w pierwszej części więc wymyśl coś ciekawszego bo stajesz sie już nudny!;)
    Ile rozmów przebyłam?? Noo z pewnością nie tyle co Ty… w końcu to Ty jesteś człowiekiem biznesu, sukcesu, bla bla..;)
    Czasem to mam wrażenie, że rozmawiam z takim 15 latkiem o jakim wspomniałeś w pierwszym komentarzu do tego tematu;)
    Naprawdę Paweł odpuść sobie takie komentarze, bo one nikomu nie pomagają….no chyba, że tobie w poprawie własnego”ja”;) - ale uważaj bo popadniesz w samouwielbienie!!

  5. Obee
    gru 24 at 22:45

    Nie ma co, merytoryczny argument - bo za duzo krytykuje, to jestem be :]

    Przeczytałem wszystkie części - ta jest i tak najbardziej konkretna :] Zresztą - “uogólniasz” - co to za odpowiedź? :]

    Co to tego, że pytałem o to - fakt, ale odpowiedź nadal mnie nie satysfakcjonuje ;] Twierdziłaś, że jako osoba niedoświadczona będziesz korzystać z wiecdzy innych. Bez urazy, ale jeśli tą wiedzą ma by powierzchowny tekst z Gazeta Praca, to ja dziękuję :]

    Ile rozmów przebyłaś - znów mało konkretna odpowiedź :] Pytam konkretnie, i oczekuję odpowiedzi - 1, 3, 8 - konkretnie. Skoro uważasz, że lepiej wiesz jak wygląda przeciętna rozmowa, to pewnie masz duże doświadczenie - pewnie nawet sama takowe przeprowadzasz ;]

    Tekst o 15 latku - nie zniże się do takiego poziomu, żeby na to odpowiedzieć :) Brak argumentów najlepiej przykryć wjazdem personalnym, ta? ;]

    A ostatnie zdanie jest wręcz kretyńskie :) Przepraszam, że skrytykowałem Panią Specjalistkę Od Marketingu :) Pomagają mi “w poprawie własnego ja”? Chyba uczyłaś się w podstawówce jakiegoś alternatywnego języka polskiego :) Popadnę w samouwielbienie - czyli przyznajesz, że mam rację a Ty nie masz kontrargumentów? :]

    Na pewno dzięki Twojemu poradnikowi wielu młodych studentów zostanie super-marketerami. Ewentualnie osoby już pracujące w zawodzie dowiedzą się czegoś nowego, np. “czym różni się PM” x)

  6. św. mikołaj
    gru 25 at 14:29

    nawet w świeta siedzita przed kompami i piszeta;/

  7. admin
    gru 25 at 14:45

    Taa….”be” to na pewno określenie dorosłego człwieka;) Poza tym Paweł sam napisałeś, że nie czytasz Poradnika żeby dowiedzieć się czegoś, nabyć jakiejś wiedzy więc to chyba kolejny argument żeby stwierdzić, że Twoim celem jest krytyka za wszelką cenę więc resztę pozostawię bez komentarza…

  8. Paweł
    gru 25 at 23:42

    Oj, dzieci, dzieci :P

    Nawet nie chce mi się całej tej “dyskusji” czytać dokładnie :]

    Co prawda ja nie mam w zwyczaju krytykowania kogoś (lub jego wpisów) na jego blogu, chyba że wypisuje już kompletne idiotyzmy, ale z każdej krytyki nawet tej wydającej się zupełnie nie zasadną można czasem wyciągnąć jakieś wnioski na przyszłość.

    Wesołych Świąt Kochani! :)

  9. admin
    gru 26 at 00:01

    @ Paweł - wiesz co jakby to była krytyka ze strony innej osoby to ok. Miałam już podobną zacientą walkę na blogu z inną osobą i przyznałam sie do błędu. Ale wyjasnij mi jaki tu jest mój błąd. Założyłam sobie poradnik Marketera. Opisałam na czym on będzie polegał. Pisałam, że to nie dla doświadczonych osób, ale takich ktre chcą zacząć przygodę z markeingiem i rozeznać sie w tej kwestii. Więc zaczynam od podstaw. dziwne żebym zaczęła pisać od środka. A Obee ciągle krytykuje moje pomysły. krytyka jest dozwolona, ale na tym blogu nie było ani jednego pozytywnego wpisu z jego strony. nie wydaje Ci sie to dziwne???

  10. pasterz
    gru 26 at 01:07

    @opydo
    “dziwnym jest stwierdzenie, że nie da się ominąć jakichś tam testów Miałem parę rozmów kwalifikacyjnych w życiu, i jeszcze nigdy nic nie wypełniałem”

    Chłopie niezłe z Ciebie dziecko neostrady. Przeczytaj jeszcze raz. Chodzi o to że jeżeli jest już taki etap (test) to go nie da sie ominąć.

    To kiepskie stanowiska jak testu nie miałeś:)

  11. Obee
    gru 26 at 14:00

    Drogi Pasterzu :)

    “każą Ci jeszcze na dzień dobry rozwiązywać testy. Ale niestety to etap nie do ominięcia (no chyba, że pracodawca to twój dobry znajomy).”

    Autorka pisze wyraźnie - na rozmowie kwalifikacyjnej są testy, i jest to nie do ominięcia. Jeśli miała na myśli cokolwiek innego, to nie wyraziła się jasno - a ja jako czytelnik nie mam ochoty się zastanawiać “co autorka miała na myśli” :]

    Chociaż Twoje stwierdzenie jest też ciekawe. Jak jest taki etap, to nie da się go ominąć. Poza tym jak jest noc, to nie ma dnia, a jak Ziemia jest kulista, to nie jest płaska :)

    No ale może racja, ja pracuję niestety jako asystent śmietnikowego w Oczyszczalni Ścieków, a tam nie trzeba żadnych testów :]

  12. Pawel
    gru 26 at 14:28

    @pasterz aleś strzelił :D “opydo” to “Paweł Opydo” a teraz googlaj dzieciaku! ;)

  13. pasterz
    gru 26 at 16:28

    @Pawel
    Oj jak go tak kochasz/bronisz to mów mu nawet Misiaczku. Sam sobie googlaj dziecino:)
    @Obee
    “No ale może racja, ja pracuję niestety jako asystent śmietnikowego w Oczyszczalni Ścieków, a tam nie trzeba żadnych testów :]”
    eeehhh co za człowiek…
    Interia i Oczyszczalnia Ścieków: I tu i tam nie ma testów, ale są rózne WYMAGANIA pracodawców (wykształcenie,doświadczenia itp.).Brak testu nie znaczy, że znajdziesz prace tylko w kanałach.

    “Chociaż Twoje stwierdzenie jest też ciekawe. Jak jest taki etap, to nie da się go ominąć.”
    Ehhh…stwierdzenie owszem bezsensowne, chyba że podajesz od tego wyjątek. Wyjątek to znajomości, jest on w tekście.

  14. Obee
    gru 26 at 20:34

    “Brak testu nie znaczy, że znajdziesz prace tylko w kanałach.”

    Toż właśnie o tym mówię :) Testy mogą być albo nie, jak kto chce. Ile miejsc pracy tyle rodzajów rozmów kwalifikacyjnych. Nie można z góry założyć, że zawsze jest test, i nie da się do niego przygytować - i na tym skończyć poradnik na temat rozmów kwalifikacyjnych :)

  15. admin
    gru 26 at 21:37

    Wiecie co tak narawdę zastanawiam sie o co jest ta cała afera. Bo na samym początku chodziło o sama idee poradnika. Że jest bez sensu, a obecnie rozchodzi sie o same testy. Ok nie wyraziłam się zbyt precyzyjnie..może jakbym napisała, że chodzi mi o stanowiska w lepszych firmach to faktycznie trudno ominąć taki etap, choć jak sam Obee wspomniałeś, że niekiedy nie muszą to być testy pisemne tylko rozmowy na tle psychologicznym. Ale w dalszym ciągu nie wiem co jest tak naprawdę głównym powodem tego sporu?

  16. pasterz
    gru 26 at 21:42

    ludzie z natury lubią się spierać.

  17. Obee
    gru 26 at 21:45

    A czy to ważne? :) Jak ludzie dyskutują o czymś w komentarzach, to powinnaś się tylko cieszyć, że wpis budzi jakieś emocje. Czego oczekujesz? Że każdy napisze “fajny tekst, dzięki” - wtedy byłąbyś usatysfakcjonowana? :) Po co powstrzymywać ludzi przed dyskusją? Nie za bardzo rozumiem.

    Co do testów to zaryzykowałbym stwierdzenie, że rozmowa z psychologiem (albo obserwowana przez takowego) jest bardziej rozpowszechniona niż wypełnianie testów. Choć oczywiście danych konkretnych nie mam (i podejrzewam, że nikt nie ma), więc nie stwierdzę jednoznacznie, że jest tak lub inaczej ;] Więc uważajcie na panią wypełniającą tabelkę z cechami! ;]

  18. admin
    gru 26 at 22:09

    Wiesz co wolałabym troche bardziej konstruktywne te komantarze, które sprowadzają się do wymiany doświadczeń, poglądów, a nie kłotni czy pomysl jest dobry czy denny. Każdy wspomina o tym, że miał sporo jakiś rozmów to niech je opisze. Sam zresztą o tym pisałeś.

    Wiesz to, że mam komantarze na blogu to nie jest powód do radości. Ważne jakiego typu one są. Czy jakbym dostała takiego komenta jaki u Ciebie się pojawił w poście o “Rocznica stanu wojennego” to też bym sie miała z tego radować? A może wdać sie w dyskusję z takim i zapytać - dlaczego tak uważasz?;)

  19. Obee
    gru 26 at 23:41

    No jeśli porównujesz komentarze w tym wątku do komentarza z mojego bloga o treści “wal się jełopie….” to… ciekawe masz podejście :]

    W zasadzie nie wiem co Ci odpowiedzieć. Nie dlatego, że mnie zagięłaś - po prostu Twoje rozumowanie jest dla mnie owiane jakąś tajemnicą :) To nie Koło Wzajemnej Adoracji, żeby nie było żadnych sporów.

    Masz specyficzny sposób dzielenia komentarzy na lepsze i gorsze :]

  20. admin
    gru 27 at 00:54

    No to sie zupelnie nie rozumiemy. Podział na lepsze i gorsze moze byc typu pozytywne lub negatywne, czyli prosciej wychwalajace lub nie. Takie komentarze są na miejscu, ale konstruktywne czyli takie z których mozna wyciągnąć jakieś wnioski.
    A Ty mi każesz cieszyc się z tego, że “ludzie dyskutują o czymś w komentarzach” no super, czyli mówie jakbym napisała do tego kolesia od Ciebie z bloga to też mógłby wdac się ze mną w dyskusje i co? Wzbudziło to jakieś emocje czyli mam cieszyć sie wtedy z komenatrzy?

  21. Obee
    gru 27 at 11:20

    Przeczytaj wszystkie komentarze wyżej - czy któryś z nich faktycznie jest na poziomie tego o treści “wal się jełopie”? Jeśli faktycznie tak uważasz, to przykro mi :]

  22. Iska
    cze 10 at 19:44

    Hmmm, a ja jako nowicjuszka powiem że mi ten artykuł cos nie coś pomógł dowiedziałam się jakie są stanowiska i co można na każdym z nich robić a przedewszytskim jakie trzeba mieć umiejętności.
    Jedno co mnie dziwi to dlaczego wspomina się tutaj o kierunku zarządzanie i marketing tylko, bo jest wiele pokrewnych kierunków po których można zyskac podobne “reklamowe” umiejętności takie jak na przykład Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna.

  23. Paula
    cze 10 at 19:56

    Jasne, zgadzam się z Tobą. Są także psychologia czy socjologia. Znam sporo osób, które pokończyły te kierunki i pracują w fachu marketingowca. Bardziej chodziło mi o to, że ten kierunek stricte dotyczy tej tematyki. Co z pewnością może być ułatwieniem dla nowicjusza :)

  24. Iska
    cze 10 at 20:22

    Hmm no to może sie nie znam ale mi się zawsze wydawało że zarządzanie to bardziej tak ogólnie sie zajmuje sprawami zarządzania firmą bardziej niż sprawami typowo reklamowymi, chociaż na pewno to też zależy od rodzaju specjalności. Jednak wiem ze zarządzanie jest bardziej matematycznym kierunkiem, a np dziennikarstwo i kom społ typowo humanistycznym, a wiadomo badz nie ze humanistyka jakoś tam wiąze sie z psychologia socjologią ale zeby z matematyka? Gdzie tu zarządzanie do reklamy ?

  25. Paula
    cze 10 at 21:02

    Zależy o jakim zarządzaniu mówimy? Projekt manager zarządza zespołem podczas prowadzenia jakiegoś projektu np kampanii reklamowej , jesli mówimy o zarządzaniu w firmie - np managera - to już nieco inna kwestia. Na to składa się sporo innych czynników. Taki manager zarządza ludźmi, jak również zadaniami. Zresztą to też zależy od stanowiska. Uogólnianie tego jest raczej błędem.
    “Jednak wiem ze zarządzanie jest bardziej matematycznym kierunkiem” - z tym się zgodzę i nie. Jestem na zarządzaniu i prócz przemiotów matematycznych typu statystyka, ekonomia, matematyka mam sporo teoretycznych rzeczy związanych z zarządzaniem. Każdy podczas takiej nauki wyłapuje to co mu najbardziej odpowiada i w takim kierunku podąrzą i rozwija sie dalej.
    Poza tym prawda jest taka, że każde stanowisko, każda dziedzina nauki łączy w sobie kilka innych. Marketer powinien dobrze poruszać się po tematyce statystyki. W końcu jak prowadzić badania rynkowe to na liczbach.

Napisz komentarz

reklama
 
Subskrypcja