Gdyby przeprowadzić ankietę pośród firm z pytaniem: “Jaka reklama w Internecie przynosi największe korzyści?” - odpowiedź na to pytanie byłaby jednoznaczna: pozycjonowanie stron. Dla wielu z nas jest to zwykły zabieg ułatwiający znalezienie danej strony w sieci. Dla firm to jedna z podstawowych możliwości ułatwiających dotarcie do klienta. Oczywiście sam zabieg bywa kosztowny, jednak warto w niego inwestować z trzech ważnych powodów.
1. Jeśli jesteś widoczny w sieci to znaczy, że klienci z łatwością do Ciebie dotrą.
2. Pozycjonując sie pod dana fraza dajesz od razu do zrozumienia użytkownikowi co leży w zakresie usług Twojej firmy.
3. Jesteś wysoko to znaczy, że jesteś profesjonalistą - liczy się dla Ciebie każdy szczegół.
Firm pozycjonujących na rynku nie brakuje. Wręcz przeciwnie - z każdym dniem konkurencja staje sie ostrzejsza. Okazyjne ceny, dodatkowa pomoc, szybkie efekt pracy to tylko nieliczne przykłady pokus jakie firmy oferują. Osoby, które nie mają zielonego pojęcia o pozycjonowaniu szybko mogą wpaść w pułapki stawiane przez pozycjonerów.
Freelancer, a może profesjonalna firma?
Takie pytanie najczęściej pojawia się na forach dyskusyjnych poświęconych tej tematyce. Większość podpowiedzi zmierza ku działaniom freelancera. Dlaczego? Niskie ceny!! Ale czy to gwarantuje nam sukces i profesjonalizm? Przeanalizujmy zatem druga stronę.
W firmie mamy do czynienia z wyższymi cenami, jednak mimo to wiąże sie z tym więcej profitów. Faktury, umowy, gwarancje niezawodności to podstawa w tego typu działaniach. Pozycjonowanie to proces bardzo ryzykowny jak również kosztowny ( o czym wcześniej wspominałam). Firma zdająca sobie sprawę z ryzyka jest w stanie w pierwszej kolejności poinformować o tym samego klienta, a następnie wystawić to na piśmie. Ponad to w razie komplikacji zobowiązana jest to wypłaty należnego odszkodowania. Ale tylko wówczas gdy w umowie zawarta jest specjalna klauzula, iż “firma ponosi odpowiedzialność za błędy ( filtr, ban strony) w trakcie realizowania usługi i zgodnie z powyższą umową zmuszona jest wypłacić odpowiednie odszkodowanie.” Warto o tym pamiętać, bo czasem można więcej stracić niż zyskać. Zresztą przykład zobrazuje to dokładniej.
Wyobraźcie sobie, że istniejecie w sieci od pół roku, czyli można powiedzieć - dopiero rozkręcacie interes. Mimo to powodzi Wam sie całkiem nieźle, ale martwią Was wyniki oglądalności strony . Ponieważ cześć klientów trafia na witrynę z wyników wyszukiwań postanawiacie zatem skorzystać z oferty firm pozycjonujących i zlecacie im wypozycjonowanie strony w top 3. Niespodziewanie po tygodniu działań lądujecie na ostatnich miejscach pod pozycjonowaną frazą lub co gorsza otrzymujecie bana. Takie sytuacje sie zdarzają. Google jest nieprzewidywalne. I tylko uczciwe firmy zagwarantują Wam bezpieczne pozycjonowanie z określonym z góry czasem oczekiwań na efekty.
Jak wybrać odpowiednią firmę?
Tu nie ulega wątpliwości, że podstawą poszukiwań będzie Internet. Wystarczy skorzystać z wyszukiwarki i wpisać w niej odpowiednią frazę: “pozycjonowanie” lub “reklama internetowa“, a po kliku sekundach ukaże sie cala lista firm zajmujących sie tego typu działaniami. Następny krok to portfolio firmy i odwiedzenie kilku tematycznych for w celu odnalezienia opinii na temat ich usług.
Dla ułatwienia Wam zadania postanowiłam zrobić pierwszy krok i odnaleźć wartościową według mnie firmę, z usług której warto by skorzystać. Efekty były następujące:
Wyboru dokonałam więc kolejnym etapem było znalezienie kilku informacji na ich temat. Zamiast poszukiwać opinii wśród użytkowników stwierdziłam, że najlepiej będzie zasięgnąć informacji od samych twórców i pracowników firmy. Przesłałam więc mailem kilka wnikliwych pytań, na które niemal natychmiast dostałam wyczerpujące i przyznam satysfakcjonujące odpowiedzi. Ich autorem jest Bartosz Kordyński - właściciel firmy Art4Web
1. Skąd wziął się pomysł na nazwę firmy? pierwszemiejsce to dość ryzykowna nazwa, ale jednocześnie efektowna:)
Firma nazywa się Art4Web, PierwszeMiejsce.pl jest naszą marką, która jest zdecydowanie łatwiejsza do zapamiętania i łatwiej wpadająca w ucho niż sama nazwa firmy. Poza tym fajnie wygląda strona pierwszemiejsce.pl na pierwszym miejscu w google na zapytanie “pozycjonowanie” - czyż nie?
![]()
2. Jaki jest zakres waszych usług?
Naszym głównym i jedynym zajęciem jest pozycjonowanie stron, nie oferujemy hostingu, nie robimy stron www, nawet seo copywriting, który mamy w swojej ofercie zajmuje się sprawdzona firma zewnętrzna. Słowem - ścisła specjalizacja, która pozwala nam skupić się tylko na tym jednym, najważniejszym dla nas zajęciu.
3. Ile średnio trwa zabieg pozycjonowania frazy w top 3 mającej ponad 1000.000 wyników wyszukiwania ?
Zazwyczaj od kilku do kilkunastu tygodni. To zależy od wielu czynników, wymienię tylko te najważniejsze: zawartość strony, wiek domeny, historia domeny (czyli to czy i jak była wcześniej pozycjonowana itp). Ponadto warto wiedzieć, że pośpiech w pozycjonowaniu nie jest wskazany, gdyż zazwyczaj im szybciej pozycjonujemy stronę, tym mniej stabilne wyniki później osiągamy. Warto poświęcić trochę więcej czasu na samo dojście do najwyższych pozycji, aby później móc się nimi dłużej cieszyć.
4. Czy zdarzały Wam sie zlecenia, z którymi nie daliście sobie rady?
Niestety tak. Większość takich przypadków to sytuacje, gdy zwracają się do nas osoby, którym wcześniej ktoś nieumiejętnie pozycjonował stronę. Wyszukiwarki mają algorytmy, które wychwytują wszelkie odstępstwa od normy i pozycjonując nieumiejętnie - można w bardzo łatwy sposób pozbawić się możliwości osiągnięcia czołowych wyników w przyszłości. Na takie przypadki nie mamy niestety rozwiązania, sposoby, które pozytywnie wpływają na pozycje “normalnej” strony, nie dają żadnych efektów w przypadku domen wcześniej “zajechanych” przez nieumiejętne pozycjonowanie.
5. Jakie moglibyście dać rady użytkownikom, którzy chcieliby skorzystać z usług pozycjonerskich, ale nie maja o tym zielonego pojęcia?
Zadzwońcie na naszą infolinię 0801 000 605, wszystkiego się dowiecie
![]()
Choć to tylko kilka pytań w razie potrzeby skorzystałabym z ich usług. Dlaczego? Odpowiedż na to znajduje się w punkcie 4:)
ARTYKUŁ SPONSOROWANY!

March 31st, 2008 at 6:03 pm
Nie chce nic mówić ale art4web są wszedzie pierwsi;/ nie ważne jaka fraza…zmienia się tylko domena.
March 31st, 2008 at 8:08 pm
No to chyba świadczy o ich profesjonaliźmie:) Oferują usługi pozycjonerskie wiec w tym wypadku nawet portfolio im nie jest potrzebne:)
April 1st, 2008 at 8:10 am
1. nie brakuje tu przypadkiem podtytułu “artykuł sponsorowany” ?
2. Dlaczego nie polecisz firmy z usług której sama korzystałaś?
3. Wyciągnęłaś ciekawe wnioski z dyskusji na profeo
ps.
dziś 1 kwietnia, więc nie traktuj pierwszych 2 punktów zbyt serio
April 1st, 2008 at 9:36 am
1. Hmmm…myślę, że to pytanie retoryczne więc nie wymaga odp:)
2. Nie korzystałam i nie korzystam z usług żadnej firmy:) Pozycjonowanie to także moja działka;p
3. Oj zaczynam czuć się prześladowana;p A Profeo to dobre miejsce do dyskusji i poszerzania wiedzy od doświadczonych użytkowników:) - oj kolejna kryptoreklama:)
April 1st, 2008 at 2:25 pm
minutka w google i wszystko jest czarne na białym. Myślałem, że korzystałaś z usług webpos, ale teraz patrze, że gg się zgadza a i strona z portfolio występuje również w stopce bloga.
Pozdrawiam
April 3rd, 2008 at 11:00 pm
Jestem ciekaw odpowiedzi na postawione wcześniej pytanie, wpis sponsorowany czy nie? Linki prowadzące do konkretnych firm, do tego przygotowane tak, by pozycjonowały na odpowiednie słowa - dość dziwne.
Akurat przeprowadzam wywiady z kilkorgiem autorów blogów, więc temat na bieżąco. Sporo mówią o nieoszukiwaniu czytających. Wcześniej się z tym tu nie spotkałem, w każdym razie nie zauważyłem. Chętnie dowiem poznam odpowiedż, liczę, że mam mylne przypuszczenia.
April 3rd, 2008 at 11:33 pm
Nie masz mylnych przypuszczeń. Miała to być forma tekstu sponsorowanego…w każdym razie taka propozycja była. Ale jako, że temat posta wiązał się z tematyką bloga postanowiłam pogodzić te dwie rzeczy i opisać pozycjonowanie jako jedną z form reklamy w sieci pomagając przy tym firmie, która poprosiła o współpracę.
Poza tym użytkownika sieci, a tym samym czytelnika, bloggera nie da sie oszukać. Żywym dowodem tego jest “Popcio” członek naszej społeczności blogowej. Stały czytelnik wnikliwie dochodzący prawdy:)
Dużo się w ostatnim czasie mówiło na blogach o zarabianiu poprzez teksty sponsorowane, reklamy itp. Ja uważam, że jeśli nie są to inwazyjne działania to można je spokojnie podejmować. Jak zauwazyłeś u mnie nie roi się od banerów, pop up-ów itp. Staram się użytkownikom ułatwiać docieranie do informacji i nie wymagać od nich wzamian za to zapłaty.
Blogerzy w ostatnim czasie są coraz bardziej doceniani przez firmy. W związku z tym napływają do nich różne ciekawe propozycje. Z jednych sie korzysta z innych nie. Ja tym razem skorzystałam. Ale starałam się to tak zrobić, żeby użytkownik mojego bloga wykorzystał dodatkowo informację jaką otrzymał. Dlatego post przybrał taką, a nie inną formę.
April 3rd, 2008 at 11:38 pm
Bardzo fajna opcja jakby nie było z pdfami. Ku userom
April 4th, 2008 at 12:23 am
Paula,
masz rację, z jednych się korzysta, z innych nie. Tu, niestety, skorzystano źle. Mam wątpliwości, co do obiektywizmu takiego tekstu. Żeby powiedzieć jasno, marka blogu spadła w moich oczach. Systematyczność to za mało.
Jeśli następnym razem przeczytam tu jakiś tekst, będę zastanawiał się czy jest sponsorowany. To niedobrze.
Dzięki jednak za konkretną odpowiedź.
April 4th, 2008 at 12:27 am
Dlaczego tekst nie oznaczony: http://krytycy.pl/campaign/24 ?
April 4th, 2008 at 1:08 am
@ Dominik Koza - Czy obiektywny? Pozycjonowaniem zajmuję się sama. Wiem dokładnie na czym ten zabieg polega i opinia jaką wystawiałm na ten temat w poście jest zupełnie obiektywna. Zresztą w necie jest pełno podobnych informacji na ten temat. Dlaczego na końcu polecam ich usługę? Jak zauważyłeś zadałam pytanie dotyczace ich działań, a konkretniej problemów które im się zdarzały podczas pracy. Potrafili sie przyznać, że nie raz takowe miały miejsce. Są natomiast firmy ( i spotkałam się z takimi), które do błędów przyznać się nie potrafią. Poza tym nie rozumiem jednej rzeczy. Dostaję materiały prasowe i umieszczam czasem na blogu informacje z nich pochodzące. Raz oprawiam je krytyką, a innym razem pozytywnymi skojarzeniami. Tym razem przystałam na tych pozytywnych, bo uważam, że po prostu warto korzystać z ich usług i nagle dostaję burę.
@ Fanatyk - widze, że tam gdzie afera to kolega pierwszy;] W każdym razie nie jest oznaczony w ten sposób bo nie pochodzi z tamtej oferty. Właściciel firmy zgłosił się do mnie “osobiście” - mailowo - z propozycją, którą długo negocjowaliśmy.
April 4th, 2008 at 8:43 am
Paula,
to nie są materiały prasowe do oprawienia krytyką lub nie. To prosty wpis sponsorowany, o którym mówisz dopiero w komentarzu i to na pytanie czytelnika. Tak się nie robi, chyba że wyznaczasz własne standardy w dobrych relacjach z czytelnikami. Tu, dla mnie, błąd.
Dobrej zabawy. Mam nadzieję, że finansowo warto było. Kończę ostatnie wywiady na temat reklamy na blogach, zgadzam się z opiniami, jakie w ich trakcie wyszły. Takie działania nie budują zaufania. Mała rzecz, co?
Z mojej strony tyle. Pozdrawiam.
April 4th, 2008 at 10:18 am
“Takie działania nie budują zaufania”. Jakie działania? Umieszczanie tekstów niby sponsorowanych? Nie uważam wcale jakoby ten tekst miał być “typowo” sponsorowanym. Poza tym co w tym złego? W ten sposób również dostarczyłam mojemu czytelnikowi jakiś konkretnych informacji. A przy okazji dowiedział się o firmie coś co być może z innych źródeł by nie wydobył.
Czy okłamałam czytelnika? Nie! Jak tylko pojawiły się spekulacje na temat tekstu od raz wyjaśniłam jego formę.
Poza tym zważ na jedną rzecz. Gdyby to nie była firma pozycjonerska to bys nie miał przypuszczeń o tekście sponsorowanym. Pisząc o Fancie wspomniałam o otrzymanych materiałach prasowych jednak nie zawsze to robię umieszczając opis jakiejś kampanii. W tekście zawszze pojawiają sie linki do firm pod różnychmi anchorami. Można by przypuszczać, że dla nich również wykonywałam tekst sponsorowany, bo akurat chcieli pozycjonować się pod daną frazą.
W tej sytuacji nie neguje. Miała to być forma tekstu sponsorowanego. Ale jako, że wybrałam nieco inny styl tekstu takim znaczniem go nie oznaczyłam. Bynajmniej nie miało to być oszustwo z mojej strony kierowane do czytelników. Jak mówie - czytelnika nie da się oszukać!
Ps. Ciekawa jestemm wyników twojego wywiadu jaki przeprowadziłeś wśród blogerów. mam nadzieje, że wyniki zostaną u Ciebie opublikowane.
April 4th, 2008 at 1:18 pm
Podtrzymuję to, co napisałem. Mamy do czynienia z tekstem sponsorowanym, który nie jest opisany jako taki. To, że informacja pojawia się w komentarzach tylko potwierdza to, co napisałem. Jakąkolwiek formę wybrałaś, jeśli uważasz, że to forma wychodząca naprzeciw zaufaniu czytelnika - do mnie nie wyszła, obeszła mnie od tyłu. Na szczęście rozbawiła zamiast kopnąć w tyłek.
Wyniki wywiadu zostaną opublikowane i choć raczej nie na moim blogu, to znajdziesz tam link do tekstu. Bardzo wkrótce.
April 4th, 2008 at 1:42 pm
Paula…tak sobie czytam i czytam…i oczom nie wierzę…”obiektywna opinia” pozycjonera na temat pozycjonerskiej firmy…hmmm, do tego wygenerowana na podstawie portfolio i miejsca w top 10 na frazę pozycjonowanie…Ciekawe jak firma, której tutaj nie reklamujesz ma czas na pozycjonowanie swoich klientów skoro pewnie jest wiecznie zajęta utrzymywaniem pozycji w top 10.
Wracając do obiektywizmu w ocenie. Gdybyś pokusiła się o analizę kilku firm pozycjonerskich na podstawie jasnych kryteriów oczywiscie i jako podsumowanie analizy napisała, że faktycznie firma A jest fantastyczna to już taka opinia ma więcej znamion eksperckich niż posłusznie wklepany peanów, który z obiektywizmem nie ma wiele wspólnego.
“gdyby przeprowadzić ankietę…” przeprowadziłaś takową?
“I tylko uczciwe firmy zagwarantują Wam bezpieczne pozycjonowanie z określonym z góry czasem oczekiwań na efekty” hmm jak znając zaledwie ułamek czynników wpływających na algorytm googla możesz cokolwiek zagwarantować? Interesuje mnie to wielce. No chyba, ze firma, której nie reklamujesz zna algorytm googla…szczęściarze….
Jestem za krzewieniem wśród ciemnego ludu) wiedzy SEO.Mysle, ze dokładasz do tego krzewienie sporo. Dobrze byłoby, zeby robic to bez sponsoringu.
Pozdrawiam
April 4th, 2008 at 8:21 pm
@ Kominik Koza - mimo moich dobrych intencji teskt został źle odebrany, a konkretniej forma w jakiej go zaprezentowałam. W związku z tym aby nie było dalszej dyskusji i oskarżeń o nieuczciwe traktowanie moich czytelników ( nie było to moim celem) postanowiłam umieścić owego posta w specjalnym działe dla tekstów sponsorowanych. Wówczas nie będzie żadnych niejasności gdyby post o podobnej formie kiedys się jeszcze pojawił.
Nie jestem zwolenniczką komercji na blogu. Zresztą jedyne reklamy jakie da się tu zauważyć to nieinwazyjne kampanie googlowe. Tak więc jeśli podobna akcja będzie miała miejsce w przyszłości nie będę nic kombinować tylko umieszcze konkretne oznaczenia do tekstu.
@ Maenal - jeśli chodzi o mój obiektywizm to po częsci masz rację. Zebrałam zbyt mało informacji aby mówić o mojej obiektywnej ocenie.
Jeśli chodzi o samą firmę i to czy jest w stanie zagwarantować profesjonalizm swoim klientom będąc ciągle na etapie pozycjonowania wlasnej witryny to na to pytanie ja Ci już nie odpowiem. Zważ jednak, że firma pozycjonerska podejmuje sie zazwyczaj kilku zlecen ( zreszta jak każda rozwijająca sie firma), ktore doprowadza do konca z takim, a nie innym skutkiem. Czy znają algorytm? Myślę, że to pytanie retoryczne:) Ale jeśli firma zna się na tym co robi to jest w stanie zagwarantować swoim klientom bezpieczeństwo ich usług.
April 5th, 2008 at 12:28 am
Paula, bez urazy, ale skopałaś z deczka.
Po pierwsze - ale to jeszcze idzie “wybaczyć” - tekst sponsorowany nie musi być od razu wykrzykiwaniem zachwytów na temat klienta, nie o to chodzi
Trochę neutralności zachować trzeba.
Po drugie - ważniejsze - pisanie tekstu sponsorowanego na zlecenie klienta, i nie powiadamianie o tym czytelnika, to nadużywanie zaufania userów. I nie mówię tu o powiadamianiu w komentarzach - gdyby ktoś nie zapytał, tobyś w ogóle o tym nie poinformowała.
Tak się nie robi, po prostu, bo to robinieczytelnika w bambuko. Ktoś czyta myśląc, że to Twoja opinia, ma do Ciebie jakieśtam zaufanie jako do bloggera, i nagle grzebiąc w komentarzach dowiaduje się, że pisałaś ten tekst za kasę.
P.S. Ładny design
April 5th, 2008 at 12:47 am
@ Obuś - wszystko zostało już wyjaśnione więc nie będę dalej roztrząsać tej sprawy. Błędy się czasem popełnia, ale na błędach się człowiek uczy. Ważne umieć się do nich przyznać. W związku z tym uważam, że sprawa została już wyjaśniona.
P.S. Dzięks;)
April 5th, 2008 at 12:56 am
Takie oznaczenie powinno być na początku postu, żeby każdy czytając wiedział, co czyta
Offtopując: po prawej masz “Ekspert o kOmpanii”, to specjalnie tak? ;P
April 5th, 2008 at 10:02 am
@ Obik, Obuś - czy jak tam się jeszcze nazwiesz - to już zostało uzgodnione!!!
P.S. - mała literówka - sie poprawi
April 6th, 2008 at 6:52 pm
Ale nagonka… Fakt, źle zrobiła, ale założę się, że to był pierwszy i ostatni raz
Wpadki każdemu się zdarzają. Poza tym dzięki nim stajemy się lepsi (ale górnolotnie pojechałam:]). A design faktycznie interesujący
April 7th, 2008 at 11:49 am
tak, ale problemu by nie bylo jakby poszlo to przez krytycy.pl - nikt tak by sie nie czepial…
April 7th, 2008 at 4:56 pm
@Marcin - nie bardzo rozumiem. Pisałam, że to artykuł stworzony nie za pośrednictwem serwisu Krytycy.
April 8th, 2008 at 12:56 pm
@Marcin - mylisz się.
Gdyby artykuł był opłacony za pośrednictwem krytyków, to nie umieszczenie stosownego info byłoby złamaniem regulaminu Krytyków, czyli stwierdzenie, że “wtedy nikt by się nie czepiał” jest raczej głupawe.
W obecnym przypadku Pauliny nie obowiązuje żaden regulamin, więc co najwyżej zaryzykowała utratę renomy wśród czytelników.
December 24th, 2008 at 10:53 pm
Witam próbuję właśnie wypozycjonować powyższa stronę http://www.gorzanka.org. Szukam porad oraz wskazówek jak to zrobić . Proszę o pomoc. Z góry dziękuję.:))