Dlaczego reklamy upodabniają się do seriali?
cze 09

Krótki raporcik: Zauważyłam w ostatnim czasie wysyp reklam, które miały już kiedyś swoje miejsce w blokach reklamowych. Redbull, głodzilla i inne spoty powróciły ze zdwojoną siłą!!! Jako, że sytuacja z pewnością nie jest przypadkowa postanowiłam trochę poszperać w sieci i o dziwo znalazłam jakąś odpowiedź.
Co robicie najczęściej w chwilach gdy dopada Was chandra? Ja staram się nie pogrążać dalej i powracam myślami do miłych rzeczy, które przytrafiły mi się wcześniej. I to jest najczęstsza reakcja wielu ludzi. Najlepiej pamiętamy te zabawne i wprawiające nas w dobry humor chwile aniżeli dołujące, pogrążające w smutku. Dlatego często twórcy reklam starają się wynagradzać nam te długie bloki reklamowe zabawnymi , z nutką humoru reklamami, które zakotwiczają się w naszej pamięci niczym statek przy brzegu. A skoro z badań wynika, że reklama przypadła nam do gustu to możemy się spodziewać jej ponownego odtworzenia w niedalekiej przyszłości. Poza tym są też inne sposoby na wciągnięcie nas w wir serialowo - reklamowy. Jaki? Zobaczcie sami!
Jak to się dzieje, że reklamy ciągną się jak seriale…
Najtrudniejszym zadaniem agencji jest stworzenie takiej reklamy, która dobrze to zamierzonej grupy docelowej. To już jednak przerabiałam w poprzednich moich tekstach wiec rozwinę myśl dalej. W obrębię jednego produktu może powstać kilka oddzielnych reklam. Każda następna dotyczy tego samego produktu, komunikatu, ale obraz i forma znacznie różnią sie od poprzednich. I jak sie okazuje to ogromny błąd. Można by nawet powiedzieć - śmiertelny dla produktu. Ledwo konsument otrzymał dawkę naprawdę świetnej reklamy, która przypadła mu do gustu i utrwaliła obraz w pamięci, a za chwile widzi go w zupełnie innym “otoczeniu”, które tym razem do niego nie przemawia. Dlatego tak bardzo podoba mi się seria reklam Piwa z Żubrem, którą niedawno opisywałam. Tam zachowany jest cały klimat, otoczenie kreowane wokół produktu, a zmieniają się jedynie hasła towarzyszące kampanii.
Nasze umysły to nie próżnia. Otrzymując jakiś obraz przechowujemy go w pamięci dotąd aż nie otrzymamy kolejnego z tej samej grupy. Dlatego zupełnie nowa reklama napotyka pewne “bariery wejścia”, które utrudniają jej zaistnienie na rynku.
Praktykujący reżyserzy….
Ile razy oglądaliście Rambo? Albo Rockiego czy Supermena. Albo zastanawialiście się dlaczego powstają ich kolejne części? Twórcy filmów dobrze znają tą zasadę i stosują ją z dużym sukcesem. Tworzenie kolejnej części filmu to nic innego jak wykorzystanie zainteresowania poprzednią. Jeśli pierwsza sie podobała to zainteresowanie najnowszą będzie równie ogromne. Jest to na pewno strategia, która w obecnych czasach działa i sprawdza się w 98 %. A co z tymi dwoma? Oczywiście nie każdemu odpowiadać będzie taka taktyka. Niektórzy konsumenci lubią nowości więc jak tylko pojawi się nowa reklama to traktują produkt jako nowość, którą warto byłoby nabyć. Ta strategia z pewnością służy samej marce, utrwalaniu jej wizerunku w pamięci konsumenta.
Przykłady reklam..
Reklama która nasuwa mi sie na myśl w tym temacie i wykorzystuje strategie opisana wyżej to reklamy plusa. Kabaret mumio został jednym słowem pokochany przez odbiorców. Te same postacie, ten sam klimat, i nadal pierwsze miejsce wśród reklam operatorów. Tu ich najnowsze “kosmiczne” dzieło:
Inny przykład to obecne reklamy Tesco. Kiedy znaleziono wreszcie sposób na zabawne i ciekawe zareklamowanie produktów z hipermarketu postanowiono trzymać sie tej koncepcji. I słusznie! Jaki jest tego efekt? W sieci aż huczy o najnowszych reklamach, a ja wreszcie zaczęłam na nie zwracać uwagę w blokach reklamowych. To po raz kolejny potwierdza zasadę, że nie trzeba mięć dużego budżetu żeby zrobić cos naprawdę ciekawego.
Dlaczego zatem producenci tworzą nowe reklamy na bazie poprzednich?
Bo pamięć ludzka działa najlepiej wtedy gdy nowe informacje doskonale pasują i układają sie z poprzednimi. Jeśli wprowadzamy nową postać to niech będzie ona powiązana z poprzednia. Jeśli nowe miejsce to niech zawiera elementy przypominające o poprzednim. W ten sposób nasz mózg będzie w stanie poukładać te obrazy w jednym wspólnym miejscu - “przegródce” - bez konieczności tworzenia nowej.
Dlatego właśnie takie reklamy jak głodzilla, redbulll, reklamy plusa czy inne cieszą się dużą popularnością. I bynajmniej nie chodzi tu o reklamy z końcowym napisem „ciąg dalszy nastąpi”. Niektóre z nich można układać w odcinki jak w serialu. Każdy następny nawiązuje do poprzedniego. To się nazywa skuteczna reklama. Nic dodać, nic ująć.











cze 09 at 23:25
rzeczywiście reklamy plusa w miłą chęcią się ogląda. i nie powodują one natychmiastowej chęci zmiany kanału.
lip 02 at 00:49
co robie jak dopada mnie chandra? Puszczam sobie cos z kolekcji pornosow… od razu pomaga