kodeksiczek
 

Szukaj

Rss Postów

Subskrybcja

dodaj do google

 

Pozostałości po hucznej premierze czyli iPhone w polskiej dłoni, a Polska na językach zagranicznych mediów!

sie 24

powiększ czcionkę: A A A pobierz pdf pobierz doc

Podsumujmy ostatnie głośne wydarzenie i wyciągnijmy wnioski …

z5613461x.jpg

( fot. AG - Metro)

Trudno pozostawić to bez komentarza jeśli na okrągło mówi się, że konsument to świadoma swojego wyboru istota, edukowana przez media na każdym kroku, a patrząc na ostatnią akcje Orange mam wrażenie, że została przygotowana przez osoby niekompetentne. Co gorsza jeśli była naprawdę przemyślana to dla mnie to istny szczyt głupoty. Od dawna w mediach huczało, że jak tylko iPhone pojawi się w sprzedaży obejmie trzy sieci: Plusa, Ere i Orange. Ale to Orange zdobywało przewagę krzycząc: “Będziemy pierwsi”. A tym czasem zamiast przygotować korzystne oferty i kusić nimi swoich potencjalnych klientów, zorganizowali sztuczne kolejki i ….

Ten niecodzienny rodzaj reklamy pociągnął za sobą także inne działania. Ciekawym zjawiskiem były kartki z informacjami „Sprzedam miejsce w kolejce po iPhone 3G….”. Osoby, które budowały pod sklepem sztuczny tłum nawet nie miały pojęcia ile telefon będzie kosztować. Do tego dochodziły ulotki podsyłane przechodniom w przeddzień premiery oraz aukcje allegrowiczów sprzedających miejsce w kolejce ( co gorsza aukcje miały branie – jak ryby po deszczu).

allegro.JPG

Desperacja operatora zaowocowałam tym, że zaledwie w ciągu kilku godzin byliśmy na językach zagranicznych mediów. W taki sposób można powiedzieć, że akcja udała się tyle, że zamiast mówić o rekordowej liczbie sprzedanych modeli to mówi się o  braku profesjonalizmu - Polaków. Informacja rozeszła się w rekordowym tempie, co łatwo się domyślić, fantastycznie wpłynęło na nasz wizerunek za granicą.

Zaczęło się od Polskich portali. Gazeta.pl podłapała temat, a zaraz za nią poszedł szturm na inne równie gwiazdorskie serwisy. Pisali redaktorzy poważnych portali jak i blogerzy - raportujący na bieżąco całą sytuację. Nie omieszkali wspomnieć o tym również za granica w czołowych serwisach informacyjnych wyśmiewając bezwzględnie całą akcję (engadget, reuters, gizmodo, blog wired - zainteresowanych zachęcam do dalszych poszukiwań :) ) Na szczęście nie była to jedyna premiera iPhona jaka miała miejsce w naszym kraju. Do grona pierwszych dołączyła także Era, która ratując honor postanowiła nieco zainwestować i stworzyć przyjazną klientowi atmosferę. Przynajmniej osoby, które nie mogły w tym dniu nacieszyć dłoni nowym gadżetem skorzystały z atrakcji jakie operator przygotował. U Mediafuna na filmiku wyraźnie widać przebieg imprezy.

Zgroza. Nasz brak profesjonalizmu widoczny jest na każdym kroku. Na co dzień jesteśmy w stanie to ukryć, ale nie podczas tak wielkiego dnia, międzynarodowej premiery telefonu, który z wiadomych względów będzie monitorowany przez kraje zachodnie. Poza tym nie rozumiem do końca koncepcji postawienia tej sztucznej kolejki. Czemu miała ona służyć? Zachęcić do kupna? W jaki sposób? Przecież wszyscy zainteresowani telefonem wiedzieli o dacie premiery telefonu. Że niby w Orange najlepsze oferty? Na to by się też nikt nie nabrał. Poza tym pamiętajmy o grupie docelowej. iPhone to jednak nie jest tani gadżet. Pierwszy telefon w Erze otrzymała kobieta - ujmując to fachowo – na wyższym stanowisku. Jeśli ktoś będzie nim zainteresowany to z pewnością zgłosi się do salonu. Teraz tylko pozostaje pytanie jakiego? Tam gdzie oferta będzie ciekawsza. Dlatego zamiast bawić się w podchody, jak zrobiło to Orange, lepiej kusić ofertą i lepszymi warunkami zakupu.

W sumie to brak mi słów, bo tak koszmarnej kampanii już dawno nie widziałam. Uciekli się do najprostszych i najbardziej prostackich metod. Nie mówię, że one są nieskuteczne. Bywają i zadziwiająco skuteczne, ale podstawą do sukcesu jest przemyślana strategia. Wynajęli ludzi? Powinni ich mimo wszystko przeszkolić tak, by prawda nie wyszła na jaw. Porażka!


Podobne posty:
Reklama iPhona bez iPhona?
Platforma reklamowa dla iPhone
Postaw na marketing zintegrowany
Reklama iPhone’a
Co z Polską w Internecie

16 komentarze

Dodaj swój komentarz

  1. FanBlogosfery
    sie 24 at 20:46

    Oferty i u Ery i u Orange są kosmiczne - nie dla zwykłego przeciętnego Polaka. Przynajmniej było się z czego pośmiać;)

  2. Mr Box
    sie 24 at 21:55

    Bulwers niemal bije z tego posta;) A tak na poważnie, to masz rację- kto chciał, i tak wiedział o tym gdzie i kiedy kupić, czyli sztuczne kolejki do Orange były o kant dupy potłuc.
    Poza tym, odnoszę się tu do wypowiedzi Fana Blogosfery- iPhone jest drogi bo ma to takie śmieszne, nadgryzione jabłuszko na obudowie- w tej cenie można dostać urządzenie o dużo większych możliwościach. Ale tutaj widać, jak marketingowcy Appla potrafią zrobić szum wokół swojego produktu i zagłuszyć konkurencję.

  3. Paula
    sie 24 at 22:22

    Nie ma co ukrywać - bulwers osiągnął najwyższy level :) Zdziwiła mnie po prostu głupota i brak wyobraźni pomysłodawców tej akcji. Poza tym jaki sprzęt taka cena choć pojawia się coraz więcej komentarzy, że iPhone to zabawka dla kobiet .

  4. Pipetka
    sie 24 at 22:31

    I często sie psuje…też słysze takie opinie.

  5. Iska
    sie 25 at 14:01

    Hmmmm…… No tak, ale to jest czysto psychologiczne podejście tzw teoria tłumu.
    Z psychologicznego punktu widzenia dobre posunięcie z socjologicznego może troche mniej dobre….

  6. Paula
    sie 25 at 15:44

    Tak ja wiem, że powszechnie w literaturze istnieją tego typu zasady. Ale one już dawno przeszły do lamusa. Ludzie są świadomymi konsumentami i wiedzą co robią, a tym bardziej w co się pakują. Na zasadach rządzących promocją też się znają, a jeśli mają ochotę to z nich po prostu korzystają. - świadomie :)

  7. Mr Box
    sie 25 at 16:14

    “Ludzie są świadomymi konsumentami i wiedzą co robią, a tym bardziej w co się pakują. Na zasadach rządzących promocją też się znają, a jeśli mają ochotę to z nich po prostu korzystają. - świadomie”

    A tu się z Tobą nie zgodzę- IMO tylko ludzie z ‘wyższych’(lepiej wykształconych) klas społecznych wiedzą, że jest to zabieg marketingowy. Natomiast, uważam, że taka forma promocji przeszłaby wśród klas ‘średniej’ i ‘niskiej’- tylko, że przedstawicieli tych klas nie stać na sprzęt taki jak iPhone, więc w tym przypadku całej akcji mogłoby w ogóle nie być :P

  8. Paula
    sie 25 at 19:34

    Tak…takim wlasnie sposobem wytłumaczyłeś sobie to co miałam na myśli :) czyli, że bez sensu było robić taką akcje dla ludzi “wyższej klasy” - bo to raczej tacy sięgają po zabawke stulecia. Poza tym niższa czy wyższa klasa…ludzie są świadomi, przynajmniej jeśli chodzi o promocje. Bo jesli masz na myśli działania tego typu co przedstawiło Orange to owszem..nie każdy jest w stanie je rozpracować. Ale pamietaj, że ludzie się uczą i są rozumni. Akcja sie nie udała i poszła w media….był oddźwięk, czyli zostało to zauważone.

  9. Iska
    sie 25 at 22:41

    No ale skoro wywołało to takie oburzenie wśród ludzi klasy niższej i średniej to znaczy że nie są świadomi takich sztuczek, a wręcz odwrotnie są wewnętrznie przerażeni że ktoś mógł użyć takiego chwytu jakby przeciwko nim i zastanawiają się ile jeszcze istnieje podobnych, które moga być wykorzystane przeciwko nim….

    Ja osobiście lubię to :P I zawsze ale to zawsze to działa :P

  10. Sobee
    sie 26 at 19:12

    Chciałem przejść obok tych postów bez komentarza.
    Ale i mnie dopadło.

    A dokładnie, dopadła mnie pani z najbliższego mi salonu ORANGE, która właśnie przed chwilą zadzwoniła z niesamowitą ofertą…
    (najpierw twierdziła, że ma ofertę dla iphona, potem poprawiła się, że to jednak oferta dla mnie, “NA” iphona)

    Zapytałem, na jakiej podstawie, ona dzwoni do mnie z ofertą, skoro do końca umowy został mi jeszcze rok. Pani powiedziała, że to całkiem nowa oferta. Zapytałem, czy chodzi o to, żebym wziął kolejny telefon. Potwierdziła. Powiedziałem, że nie potrzeba mi rozmawiać przez dwa telefony, że wystarczy mi jeden aparat. Stanowczo odmówiłem i pożegnałem się z panią.

    Zastanawiam się, czy można się zniżyć, aż do akwizycji?

  11. Mr Box
    sie 26 at 21:16

    Czyżby tonący brzytwy się chwytał? ;)
    Prawda jest taka, że chyba się za bardzo podniecili tym, że będą mieli w sprzedaży Super Hiper Zajedwabiście Wypasionego iPhona i przestali myśleć o przeprowadzeniu sensownej i skutecznej kampanii reklamowej.

  12. Paula
    sie 26 at 21:31

    Phi, dla mnie to już desperacja :) Poza tym myślę, że sama kampania by niewiele dała. Tu jest bitwa o najlepszą ofertę. iPhone to zabawka, na która wszyscy czekali, a że jest dość droga to wiadome było co przyciągnie klienta. Poza tym myślę, że jak chodzi o tą akwizycję to rutynowy zabieg choć nie przemyślany. Zamiast zaoferować zmiane telefonu to oni dają drugi za który też dodatkowo masz płacić. Czyli ostatecznie otrzymujesz pakiet dwóch abonamentów i dwóch telefonów….zgroza ;/ ( no chyba, że cos źle zrozumiałam :)) Najpierw podają, że dla obecnych klientów z abonamentem nie ma ofert po czym robią je pod warunkiem, że bieżesz wszystko. Super marketing :)

  13. Mimic
    wrz 01 at 21:46

    Wpadłem zobaczyć imprezę - licząc na tłum i coś co mógłbym opisać na swojej stronie, jednak moim zdaniem choć akcję marketingową zrobili niezłą, to samo wprowadzenie Iphona hmmm…pozostawia wiele do życzenia.

  14. Iska
    wrz 02 at 17:01

    Krążą słuchy ze ten IPhone jest do kitu tak z deczka… Nie wiem czy to prawda… Ale taka plotka krąży i myślę, że jest skuteczniejsza niż jakieś tam akcje marketingowe.

    A co do akwizycji telefonicznej to hehe.. ostatnio zadzwoniła do mnie pani z funduszu emerytalnego do ktorego sie zapisałam z musu przy okazji jednorazowej jakiejś tam stałej pracy kiedyś, i pytała czy nie chce sobie założyć dodatkowego funduszu… Na to ja zapytałam po co mi drugi fundusz, a ona żeby więcej odkładać.
    Lol… i najlepsze było to że chyba nie dochodziło do niej że z okazji tego że jestem studentką to nie zarabiam kupę forsy bo ledwo mam na przeżycie :D…i mogę odkładać co najwyżej ziarnka piasku. No co za ludzie skąd oni sie biorą.

  15. Paula
    wrz 02 at 19:42

    Co do plotek o iPhonie to krąży ich mnóstwo. Ja pisałam już o jednej czyli, że jest to typowy gadżet dla kobiet. Poza tym iPhon to telefon bez wielkich rewolucji w środku. Zachwyca jego wielkość, dotykowa klawiatura, natomiast jak chodzi o aparat i inne funkcjonalności to nie jest numerem jeden.

    A akwizycja telefoniczna…oni wymyślą wszystko żeby tylko coś upchnąć klientowi.

  16. Mr Box
    wrz 03 at 12:11

    Prawda jest taka, że jest to telefon dla ludzi, którzy myślą, że iPhone da im +10 punktów do ‘bycia zajebistym’, lub dla osób, które wyżej cenią sobie wygląd i opinię, niż faktyczny stosunek (jakość/cena).

    “Zachwyca jego wielkość(…)”- no ja Cię proszę, czy my aby na pewno o telefonie rozmawiamy? :P

Napisz komentarz

reklama
 
Subskrypcja