Categorized | Ciekawostki, Reklama

Pozostałości po hucznej premierze czyli iPhone w polskiej dłoni, a Polska na językach zagranicznych mediów!

Trudno pozostawić to bez komentarza jeśli na okrągło mówi się, że konsument to świadoma swojego wyboru istota, edukowana przez media na każdym kroku, a patrząc na ostatnią akcje Orange mam wrażenie, że została przygotowana przez osoby niekompetentne. Co gorsza jeśli była naprawdę przemyślana to dla mnie to istny szczyt głupoty. Od dawna w mediach huczało, że jak tylko iPhone pojawi się w sprzedaży obejmie trzy sieci: Plusa, Ere i Orange. Ale to Orange zdobywało przewagę krzycząc: “Będziemy pierwsi”. A tym czasem zamiast przygotować korzystne oferty i kusić nimi swoich potencjalnych klientów, zorganizowali sztuczne kolejki i ?.

Ten niecodzienny rodzaj reklamy pociągnął za sobą także inne działania. Ciekawym zjawiskiem były kartki z informacjami ?Sprzedam miejsce w kolejce po iPhone 3G?.?. Osoby, które budowały pod sklepem sztuczny tłum nawet nie miały pojęcia ile telefon będzie kosztować. Do tego dochodziły ulotki podsyłane przechodniom w przeddzień premiery oraz aukcje allegrowiczów sprzedających miejsce w kolejce ( co gorsza aukcje miały branie ? jak ryby po deszczu).

allegro.JPG

Desperacja operatora zaowocowałam tym, że zaledwie w ciągu kilku godzin byliśmy na językach zagranicznych mediów. W taki sposób można powiedzieć, że akcja udała się tyle, że zamiast mówić o rekordowej liczbie sprzedanych modeli to mówi się o braku profesjonalizmu – Polaków. Informacja rozeszła się w rekordowym tempie, co łatwo się domyślić, fantastycznie wpłynęło na nasz wizerunek za granicą.

Zaczęło się od Polskich portali. Gazeta.pl podłapała temat, a zaraz za nią poszedł szturm na inne równie gwiazdorskie serwisy. Pisali redaktorzy poważnych portali jak i blogerzy – raportujący na bieżąco całą sytuację. Nie omieszkali wspomnieć o tym również za granica w czołowych serwisach informacyjnych wyśmiewając bezwzględnie całą akcję (engadget, reuters, gizmodo, blog wired – zainteresowanych zachęcam do dalszych poszukiwań :) ) Na szczęście nie była to jedyna premiera iPhona jaka miała miejsce w naszym kraju. Do grona pierwszych dołączyła także Era, która ratując honor postanowiła nieco zainwestować i stworzyć przyjazną klientowi atmosferę. Przynajmniej osoby, które nie mogły w tym dniu nacieszyć dłoni nowym gadżetem skorzystały z atrakcji jakie operator przygotował. U Mediafuna na filmiku wyraźnie widać przebieg imprezy.

Zgroza. Nasz brak profesjonalizmu widoczny jest na każdym kroku. Na co dzień jesteśmy w stanie to ukryć, ale nie podczas tak wielkiego dnia, międzynarodowej premiery telefonu, który z wiadomych względów będzie monitorowany przez kraje zachodnie. Poza tym nie rozumiem do końca koncepcji postawienia tej sztucznej kolejki. Czemu miała ona służyć? Zachęcić do kupna? W jaki sposób? Przecież wszyscy zainteresowani telefonem wiedzieli o dacie premiery telefonu. Że niby w Orange najlepsze oferty? Na to by się też nikt nie nabrał. Poza tym pamiętajmy o grupie docelowej. iPhone to jednak nie jest tani gadżet. Pierwszy telefon w Erze otrzymała kobieta – ujmując to fachowo ? na wyższym stanowisku. Jeśli ktoś będzie nim zainteresowany to z pewnością zgłosi się do salonu. Teraz tylko pozostaje pytanie jakiego? Tam gdzie oferta będzie ciekawsza. Dlatego zamiast bawić się w podchody, jak zrobiło to Orange, lepiej kusić ofertą i lepszymi warunkami zakupu.

W sumie to brak mi słów, bo tak koszmarnej kampanii już dawno nie widziałam. Uciekli się do najprostszych i najbardziej prostackich metod. Nie mówię, że one są nieskuteczne. Bywają i zadziwiająco skuteczne, ale podstawą do sukcesu jest przemyślana strategia. Wynajęli ludzi? Powinni ich mimo wszystko przeszkolić tak, by prawda nie wyszła na jaw. Porażka!

17 Comments For This Post

  1. FanBlogosfery Says:

    Oferty i u Ery i u Orange są kosmiczne – nie dla zwykłego przeciętnego Polaka. Przynajmniej było się z czego pośmiać;)

  2. Mr Box Says:

    Bulwers niemal bije z tego posta;) A tak na poważnie, to masz rację- kto chciał, i tak wiedział o tym gdzie i kiedy kupić, czyli sztuczne kolejki do Orange były o kant dupy potłuc.
    Poza tym, odnoszę się tu do wypowiedzi Fana Blogosfery- iPhone jest drogi bo ma to takie śmieszne, nadgryzione jabłuszko na obudowie- w tej cenie można dostać urządzenie o dużo większych możliwościach. Ale tutaj widać, jak marketingowcy Appla potrafią zrobić szum wokół swojego produktu i zagłuszyć konkurencję.

  3. Paula Says:

    Nie ma co ukrywać – bulwers osiągnął najwyższy level :) Zdziwiła mnie po prostu głupota i brak wyobraźni pomysłodawców tej akcji. Poza tym jaki sprzęt taka cena choć pojawia się coraz więcej komentarzy, że iPhone to zabawka dla kobiet .

  4. Pipetka Says:

    I często sie psuje…też słysze takie opinie.

  5. Iska Says:

    Hmmmm…… No tak, ale to jest czysto psychologiczne podejście tzw teoria tłumu.
    Z psychologicznego punktu widzenia dobre posunięcie z socjologicznego może troche mniej dobre….

  6. Paula Says:

    Tak ja wiem, że powszechnie w literaturze istnieją tego typu zasady. Ale one już dawno przeszły do lamusa. Ludzie są świadomymi konsumentami i wiedzą co robią, a tym bardziej w co się pakują. Na zasadach rządzących promocją też się znają, a jeśli mają ochotę to z nich po prostu korzystają. – świadomie :)

  7. Mr Box Says:

    “Ludzie są świadomymi konsumentami i wiedzą co robią, a tym bardziej w co się pakują. Na zasadach rządzących promocją też się znają, a jeśli mają ochotę to z nich po prostu korzystają. – świadomie”

    A tu się z Tobą nie zgodzę- IMO tylko ludzie z ‘wyższych’(lepiej wykształconych) klas społecznych wiedzą, że jest to zabieg marketingowy. Natomiast, uważam, że taka forma promocji przeszłaby wśród klas ‘średniej’ i ‘niskiej’- tylko, że przedstawicieli tych klas nie stać na sprzęt taki jak iPhone, więc w tym przypadku całej akcji mogłoby w ogóle nie być :P

  8. Paula Says:

    Tak…takim wlasnie sposobem wytłumaczyłeś sobie to co miałam na myśli :) czyli, że bez sensu było robić taką akcje dla ludzi “wyższej klasy” – bo to raczej tacy sięgają po zabawke stulecia. Poza tym niższa czy wyższa klasa…ludzie są świadomi, przynajmniej jeśli chodzi o promocje. Bo jesli masz na myśli działania tego typu co przedstawiło Orange to owszem..nie każdy jest w stanie je rozpracować. Ale pamietaj, że ludzie się uczą i są rozumni. Akcja sie nie udała i poszła w media….był oddźwięk, czyli zostało to zauważone.

  9. Iska Says:

    No ale skoro wywołało to takie oburzenie wśród ludzi klasy niższej i średniej to znaczy że nie są świadomi takich sztuczek, a wręcz odwrotnie są wewnętrznie przerażeni że ktoś mógł użyć takiego chwytu jakby przeciwko nim i zastanawiają się ile jeszcze istnieje podobnych, które moga być wykorzystane przeciwko nim….

    Ja osobiście lubię to :P I zawsze ale to zawsze to działa :P

  10. Sobee Says:

    Chciałem przejść obok tych postów bez komentarza.
    Ale i mnie dopadło.

    A dokładnie, dopadła mnie pani z najbliższego mi salonu ORANGE, która właśnie przed chwilą zadzwoniła z niesamowitą ofertą…
    (najpierw twierdziła, że ma ofertę dla iphona, potem poprawiła się, że to jednak oferta dla mnie, “NA” iphona)

    Zapytałem, na jakiej podstawie, ona dzwoni do mnie z ofertą, skoro do końca umowy został mi jeszcze rok. Pani powiedziała, że to całkiem nowa oferta. Zapytałem, czy chodzi o to, żebym wziął kolejny telefon. Potwierdziła. Powiedziałem, że nie potrzeba mi rozmawiać przez dwa telefony, że wystarczy mi jeden aparat. Stanowczo odmówiłem i pożegnałem się z panią.

    Zastanawiam się, czy można się zniżyć, aż do akwizycji?

  11. Mr Box Says:

    Czyżby tonący brzytwy się chwytał? ;)
    Prawda jest taka, że chyba się za bardzo podniecili tym, że będą mieli w sprzedaży Super Hiper Zajedwabiście Wypasionego iPhona i przestali myśleć o przeprowadzeniu sensownej i skutecznej kampanii reklamowej.

  12. Paula Says:

    Phi, dla mnie to już desperacja :) Poza tym myślę, że sama kampania by niewiele dała. Tu jest bitwa o najlepszą ofertę. iPhone to zabawka, na która wszyscy czekali, a że jest dość droga to wiadome było co przyciągnie klienta. Poza tym myślę, że jak chodzi o tą akwizycję to rutynowy zabieg choć nie przemyślany. Zamiast zaoferować zmiane telefonu to oni dają drugi za który też dodatkowo masz płacić. Czyli ostatecznie otrzymujesz pakiet dwóch abonamentów i dwóch telefonów….zgroza ;/ ( no chyba, że cos źle zrozumiałam :) ) Najpierw podają, że dla obecnych klientów z abonamentem nie ma ofert po czym robią je pod warunkiem, że bieżesz wszystko. Super marketing :)

  13. Mimic Says:

    Wpadłem zobaczyć imprezę – licząc na tłum i coś co mógłbym opisać na swojej stronie, jednak moim zdaniem choć akcję marketingową zrobili niezłą, to samo wprowadzenie Iphona hmmm…pozostawia wiele do życzenia.

  14. Iska Says:

    Krążą słuchy ze ten IPhone jest do kitu tak z deczka… Nie wiem czy to prawda… Ale taka plotka krąży i myślę, że jest skuteczniejsza niż jakieś tam akcje marketingowe.

    A co do akwizycji telefonicznej to hehe.. ostatnio zadzwoniła do mnie pani z funduszu emerytalnego do ktorego sie zapisałam z musu przy okazji jednorazowej jakiejś tam stałej pracy kiedyś, i pytała czy nie chce sobie założyć dodatkowego funduszu… Na to ja zapytałam po co mi drugi fundusz, a ona żeby więcej odkładać.
    Lol… i najlepsze było to że chyba nie dochodziło do niej że z okazji tego że jestem studentką to nie zarabiam kupę forsy bo ledwo mam na przeżycie :D …i mogę odkładać co najwyżej ziarnka piasku. No co za ludzie skąd oni sie biorą.

  15. Paula Says:

    Co do plotek o iPhonie to krąży ich mnóstwo. Ja pisałam już o jednej czyli, że jest to typowy gadżet dla kobiet. Poza tym iPhon to telefon bez wielkich rewolucji w środku. Zachwyca jego wielkość, dotykowa klawiatura, natomiast jak chodzi o aparat i inne funkcjonalności to nie jest numerem jeden.

    A akwizycja telefoniczna…oni wymyślą wszystko żeby tylko coś upchnąć klientowi.

  16. Mr Box Says:

    Prawda jest taka, że jest to telefon dla ludzi, którzy myślą, że iPhone da im +10 punktów do ‘bycia zajebistym’, lub dla osób, które wyżej cenią sobie wygląd i opinię, niż faktyczny stosunek (jakość/cena).

    “Zachwyca jego wielkość(…)”- no ja Cię proszę, czy my aby na pewno o telefonie rozmawiamy? :P

  17. centrumatv Says:

    Jak dla mnie telefon jest beznadziejny

Leave a Reply

Wideo

Więcej ciekawych wideo znajdziesz w moim profilu youtube!

Gallery

pic_11995662818602.jpg lost_by_alexiuss.jpg durex.jpg
Blogreklamowy.com on Facebook