Podobno jestem idiotą…
paź 27

Przyznaje, że po pierwszym kontakcie z tą reklama byłam zszokowana. Porównanie towaru z wykorzystaniem nazwy innej marki? Na naszym polskim rynku należy to do rzadkości - i pewnie dlatego dziwi. Zabieg ryzykowny, ale jak sie okazuje dozwolony. Agito.pl jeden ze sklepów internetowych postanowił zaszaleć. Najpierw stał sie oficjalnym sponsorem bloga mediafun.pl, a teraz postanowił pójść w kontrowersję. Nowa kampania “Podobno jestem idiotą…” wymusza wiele pytań. W trzech spotach jakie powstały na potrzeby kampanii każdy z bohaterów podaje przykład różnic cen produktów sklepu internetowego Agito.pl, a Media Markt.
Wydawać by się mogło, że firma używa nielegalnych praktyk odbiegając od tradycyjnych określeń “zwykłego proszku”, budując tym samym nowy trend na rynku. Po co używać określenia „zwykły proszek” skoro możemy go porównać do konkretnej marki popierając kompletem badań? Kodeks reklamowy nie zabrania porównań. Nie wolno używać obraźliwych wobec konkurencji określeń, a w tym wypadku żadne takie nie padło. Ponad to reklama również nie kłamie. Według badań sporządzonych specjalnie na potrzeby kampanii jasno wynika, że ceny w największym polskim internetowym sklepie są o kilkanaście procent niższe, niż w tradycyjnych sieciach sprzedaży.
Wyniki są wiarygodne, badania przeprowadził niezależny instytut - zastrzega Tomasz Bator, wiceprezes Agito. Ceny te łatwo zresztą sprawdzić, tak też czynią często nasi klienci. Aż 40 proc. transakcji w naszym sklepie to efekt wykorzystania porównywarek cenowych przez klientów - dodaje Bator.
Jedyny szkopuł, do którego Media Markt mogłoby się przyczepić to wykorzystanie zastrzeżonego znaku handlowego bez ich zgody.
Odnośnie spotów to dużą rolę odgrywają w tym wypadku słowa. Już na samym początku padają określenia, które kojarzą konkretną markę, sprawiając jednocześnie, że ciekawość bierze górę. Kreacja to typowa karta kredytowa mBanku tylko w tym wypadku drastyczniej przedstawiona. Zresztą zobaczcie sami:
Kampania została przygotowana przez agencję Heureka. Spoty emitowane są głównie w portalu Onet i stanowią niestety jedną z najbardziej inwazyjnych reklam - video. Jej „niefortunne” przełączenie przenosi użytkownika bezpośrednio do sklepu, gdzie może podejrzeć ofertę oraz wyniki badań, na których oparta została kampania.
źródło: interaktywnie.com
Podobne posty:
O Mnie
Mobilking dba o męskość swoich Panów!
“Wypierdalać” Banku BPH to już przeszłość. Teraz mBank i “Drzwi jebane”!
“Marketing perswazyjny” - czy to naprawdę działa?
Play do Plusa, Orange i Ery…ma się taniej!












paź 27 at 02:16
wg mnie swietne. ktos musial to w koncu zrobic i wysmiac ten marny media-marketowy marketing na poziomie bawarskiego humoru po 6 mocnych piwkach
tutaj do obejrzenia przyklady: http://pl.youtube.com/watch?v=32iKKHBKHM8
http://pl.youtube.com/watch?v=XpCHDr5jNg4
paź 27 at 09:06
Odnośnie Twojego ostatniego komentarza to umieszczam ten, bo inni mogą mieć podobną sytuację z flashem więc skorzystają z linków.
Spoty nie prezentują nic nadzwyczajnego, ale fajnie że pokusili się na coś odważniejszego jeśli chodzi o wartość merytoryczną. Tylko ciekawi mnie jaki będzie tego efekt końcowy.