Categorized | Outdoor, TV

Chciałeś dowodu to masz twardy!

Miało być o czymś innym, ale musiałam skomentować to co dzieje się ostatnio na Goldenlinie. Mimo, że to dopiero początek artykułu to podsumuję całą sytuację dwoma słowami: parodia i paranoja.

n1730160271_20927_6254548Otóż rzecz się tyczy najnowszej kampanii reklamowej karmy Pedigree, która rozsiała swoje billboardy promocyjne po całym kraju. Jakiś czas temu nadrabiając zaległe artykuły na jednym z blogów mój chłopak znalazł zdjęcie plakatu zapowiadającego całą akcję z komentarzem: “budzi niesmak”. Próbowałam się w nim dopatrzeć elementu, który mógłby na to wpłynąć jednak po kilkuminutowej analizie poddałam się. Dla mnie była po prostu zabawna. Podobnie jak komentarz tak niezrozumiała jest dla mnie dyskusja jaka od ponad tygodnia toczy się na forum portalu Goldenline.

Wszystko zaczęło się jak powyżej. Ktoś umieścił zdjęcie i skomentował. Za nim popłynęła lawina komentarzy, które tak naprawdę są tylko dowodem na to, że ludzie lubią się czepiać.

“Był już fachowiec od tyłu.. teraz to? Kto to w ogóle dopuszcza? Kto to wymyśla? Czy nie stać nas już na dobre reklamy.. ?” Dawid

“Reklama jest ohydna, ale mogę zrozumieć, skąd taki chory pomysł – suchą karmę wymyślono by było łatwiej. Łatwiej karmić, łatwiej sprzątać po psie. Tam, gdzie jest cywilizacja (i gdzie za niesprzątanie dostaje się solidny mandat), takie argumenty mają sens. Tyle, że nie muszą być zaraz tak wprost podane. ” Alicja Zuzanna Kopeć

“Najgorsza kampania PP. Ten sam copy, mplaner i agencja popisali się tez tekstami i formą reklamówki w wersji tv, na dodatek puszczanych w porze obiadowej i kolacyjnej…Takie twarde argumenty można podrzucić, przemycić, ale na Boga, w zupełnie innej formie! ” Anna K

W przypadku reklamy człowieka, który wystawia swoją gołą d…, a psa u którego nawet nie pokazano dosłownie o co chodzi myślę, że jest spora różnica. Wśród opinii publicznej u mało, której osoby budzi odrazę widok psa załatwiającego swoją potrzebę. Nie przesadzajmy, bo to raczej normalne zjawisko widziane każdego dnia na ulicy. Zastanawia mnie co tak naprawdę poruszyło ludźmi, bo kiedy prezentowana była w telewizji i na plakatach reklama preparatu na hemoroidy z gołym tyłkiem wszyscy pisali o tym i żartowali z oryginalnego wykonania. Przecież to wstydliwy temat, który powinien być przedstawiony w nieco dyskretniejszy sposób. Poza tym wszystkie kampanie społeczne, wykorzystują w swojej treści elementy, które mogłyby nadawać się do horrorów. Pomijam jednak ten FAKT i idę dalej.

Cala dyskusja jaka powstała na forum jest dla mnie niezwykle interesująca. Użytkownicy zasypują się argumentami broniącymi ich postawy, ale jednocześnie nikt nie potrafi wyjaśnić jak w takim razie powinna wyglądać taka reklama. W dyskusji padały sugestie, że grupa docelowa została źle dopasowana, a reklama w takiej postaci powinna być emitowana w innych, bardziej specjalistycznych mediach – a tu gdzie dopiero znaleźć target?

„Pokazałbym tak samo, ale w mediach specjalizowanych, tam gdzie rozkochani w swoich psach ich zwolennicy z ukochaniem przyjmą także tę koncepcję… a nie w tv śniadaniowej i na obszarpanej ścianie domu pod Kędziorkowem Dolnym… zabrakło po prostu strategii i jak tu przyjdzie Maciek Tesławski the strateg, to mnie poprze :)

Spójrzmy na to z innej strony. Reklama adresowana jest do właścicieli pupili, którzy dbają o ich zdrowie. Karma Pedigree ma stanowić przysmak dla pociech, dbać o ich dobre trawienie i bogate w witaminy posiłki. Karm tego typu na rynku jest na tyle dużo, że trzeba nie lada wyczynu żeby zostać zauważonym. Nie oszukujmy się, ale psom nie zafundujemy posiłku light czy nie stworzymy energetycznego napoju. Cały sukces tkwi w karmie, która tak naprawdę nie rożni się niczym od konkurencji. Potrzebny zatem jest impuls, który przynajmniej pomoże marce pojawić się na rynku. Pedigree jest znaną marką, niemniej jednak słysząc ciągle o niespodziankach jakie znajduje się w puszkach czy torbach z karmą, zaufanie traci się do nawet najbardziej cenionych producentów. Jako właścicielka psa w kwestii doboru karmy kieruję się jednak popularnością marki. Choć nie jestem fanatyczką, która przebiera swojego pupila w ubranka, chcąc nie chcąc dbam o jego dietę.

Ciekawa jestem ile podstron zajmie jeszcze dyskusja. Dystans i poczucie humoru to cechy, które wielu ułatwią życie.

A poniżej niezwykle wulgarna kupa w spocie:


Podobne artykuły:

11 Comments For This Post

  1. Petrol Says:

    Ja przyznam się otwarcie, że tej reklamy nie rozumiem. Jakie twarde dowody? Przecież temu psu nic spod ogona nie wyłazi!

    Być może grafik był zbyt taktowny, żeby je pokazać? Ale w takim wypadku – czy to dobrze, że owe “dowody”, których na przekazie nie widać, są twarde? Czy to psa nie bolało, kiedy te “dowody” wychodziły na światło dzienne?

    A może właśnie chodzi o to, że tam nic nie ma – pies żre, żre i żre i… nic! Czyściutko! Ale czy to dobrze? Czy to psa nie boli?

    Tak czy inaczej – martwię się o tego psa, chociaż nie lubię jamników. Nie powinniśmy zawiadomić jakiegoś Animal Watch?

  2. Paweł Opydo Says:

    Jak zobaczyłem to podzielone na dwa citylighty na przystanku, to padłem. Pies był w połowie ucięty, tak, że na jednym cl był tylko przód, a na drugim tylko od “pasa” w dół. W ten sposób centralnym elementem drugiego citylighta był psi członek, widoczny na zdjęciu, i coś o twardych dowodach ;) Padłem

  3. Paula Says:

    Ja codziennie mijam taki przystanek:) Ale jeśli chodzi o Citylighty to nie przemyśleli tego. Czasem w mieście na przystankach można spotkać naprawdę fajne reklamy, w tym wypadku nie postarali się…

  4. Paweł Opydo Says:

    Najgorsze jest właśnie to, że na citylightach wygląda to jeszcze gorzej – część druga wydaje się praktycznie jednoznaczna, mamy zdjęcie, w którym elementem centralnym jest psi penis (w przeciwieństwie do zdjęcia “całościowego”, na bilboardzie), i dopisane coś o “twardych dowodach” :)

  5. Lukhasz Says:

    A już myślałem, że to tylko ja nie chwytam tej reklamy, tzn. miałem koncepcję, w której copywriterzy zachwalali jurność psów odżywianych reklamowaną paszą, ale sam nie do końca byłem w stanie w nią uwierzyć ;)
    Komentarze mnie pocieszyły, a spot telewizyjny sprawę całkowicie rozjaśnił ;]

  6. lavinka Says:

    Widziałam parę dni temu ten billboard(wisi w mojej okolicy na ogrodzeniu przedszkola) i doszłam do wniosku,że nie kupię tej karmy na pewno. Inna sprawa,że nigdy jej nie kupuję,ale reklama budzi raczej negatywne skojarzenia niż pozytywne. Bywam na GL,ale nie wpadłam na tę dyskusję widać nie mam w ulubionych forów o reklamach. W sumie polskie reklamy na billboardach to żenua do kwadratu, ta niespecjalnie odbiega od tego poziomu. Ciut lepiej od Merlina z wiertarkami, ciut gorzej od reklamy szamponu ;)

  7. Paula Says:

    Przyznam Ci szczerze, że to wszystko to kwestia gustu, ale faktycznie niektóre polskie billboardy to tandeta. Ten jest dla mnie po prostu zabawny, ale sporo osób oburza. Co innego natomiast najnowsza reklama Piwniczanki. W tej reklamie grafikowi dali chyba godzinę na przygotowanie kreacji, która pozostawia wiele do życzenia. (jak uda mi się gdzieś na mieście znaleźć chętnie zamieszczę na blogu)

  8. Michał.J Says:

    Od jakiegos czasu juz interesuje sie ta reklama i wątek na GL czytałem. Co mnie dziwi i zastanawia, to fakt, że okazuje się iż mamy w polsce gigantyczną liczbę ludzi, których widok psiej kupy przez ułamek sekundy odrzuca i ściąga na reklamę gromy. Kreują dla siebie wizerunek ludzi, którzy jak muszą przejść obok trawnika gdzie załatwiają się psy, to z trudem powstrzymują się od wymiotów. Tacy “delikutaśni”, że pewnie jak sami się załatwiają, to siedzą z miską na kolanach…
    A jeśli chodzi o spot w tv, to wiele osób pisało, że zazwyczaj w tym momencie jadło posiłek. Ok, mogło ich raz obrzydzić ale skoro już wiedzą, że jest w spocie jedna sekunda z kupą, to po jaką cholerę akurat się gapią w ekran? Za każdym razem?

    Inna kwestia, to wyrażenie “twarde dowody”. Odnoszę wrażenie, że niektórzy myślą, że chodzi o kamienne dowody i pies po tej karmie wydala menhiry oraz, że to dla wygody sprzątającego po psie. Otóż nie, karma ma za zadanie dbać o dobre trawienie czworonoga co jest wyraźnie podkreślane w spocie. Jeżeli ktoś ma problem ze zrozumieniem tak prostego przekazu, to chyba dla nich powinien być inny spot, bardziej dosłowny ale o tym już nie będę pisał, bo nie jeden “delikutaśny” pewnie to czyta…

    @lavinka: “W sumie polskie reklamy na billboardach to żenua do kwadratu”: rozumiem, że masz w tej dziedzinie dużo doświadczenia i możesz pochwalić się wiedzą na temat billboardów na całym świecie i w porównaniu nasze polskie niedorastają im do pięt. Bardzo chętnie o tym posłucham, możesz podać jakieś argumenty?

  9. Paula Says:

    @Michał.J – Widzę, że jest nas już dwoje. Zastanawia mnie czy masz psa, bo zazwyczaj osoby, które posiadają zwierzaka reagują normalnie na tą reklamę tzn. bez obrzydzenia. Poza tym “Twarde dowody” to – merdający ogon! Widać nawet jak jest w ruchu na prezentowanym billboardzie. Ale znając naszą mentalność i skłonność do czepiania się o wszystko taka dyskusja musiała się wywiązać.

  10. Szymon Says:

    Z tymi citylightami, jak pisze Paweł, rzeczywiście chyba nie wszystko zostało do końca przemyślane. I teraz u części odbiorców powoduje to takie, a nie inne komentarze ;)
    Samo hasło i billboard jak widać zwracają uwagę – więc jeden z celów kampanii wizerunkowej (zauważalność przekazu) został osiągnięty. Inną sprawą są budowane wokół marki skojarzenia potencjalnych, czy też obecnych klientów.

  11. Alicja Zuzanna Kopeć Says:

    Skoro zostałam zacytowana… mam psa. Więcej, mam kilka psów. Kupy sprzątam, wiec i widuję. Ale w tej reklamie widze nie tyle problem z kupą (była pokazana, podczas sprzątania na szufelkę:)), co z dosłownością. Szkoda, że autorka nie doczytała dyskusji, w której, mimo ewidentnej pyskówki, padło tez kilka niezłych pomysłów. Na to, jak powiedzieć o trawieniu bez pokazywania jego efektów lub bez dziwadeł językowych typu “dyskomfort trawienny” (to już oczywiście z innej reklamy).
    A – co widać po reakcjach właścicieli psów – sama kampania nie trafiła raczej tam, gdzie miała. I nie chodzi o delikatność o a dobry smak i gust.

Leave a Reply

Connect with Facebook

Wideo

Więcej ciekawych wideo znajdziesz w moim profilu youtube!

  • Semowy.com
  • Popular
  • Comments
  • Subscribe

Galeria

traybloodysheek.jpg downloadblog3.jpg ruchard_r3.jpg
Blogreklamowy.com on Facebook