Wszyscy piszą o Adtaily napiszę i ja….

adtily1Od jakiegoś czasu w firmie mamy możliwość testowania nowej platformy reklamowej skierowanej do bloggerów. Adtaily stało się dość popularną frazą goszczącą ostatnio na co drugim blogu, dlatego po spotkaniu z Jakubem Krzychem i wysłuchaniu jego prezentacji byłam ciekawa czy ten projekt ma szansę na rozwój. Wiem, że faza testowa rozpoczęła się już dawno jednak dla niektórych to nadal nowe, nieznane narzędzie. Zaangażowało się w nią sporo Blogerów jak również portali  będących agregatorami własnych platform blogowych.   Przyznam jednak szczerze, że po testach jakie przeprowadziliśmy i z obserwacji  sądzę, że Adtaily pozostanie kolejnym narzędziem, które ułatwi Blogerom zarabianie na blogu jednak nie będzie stanowić żadnej innowacji.

Patrząc z perspektywy Bloggera to projekt prezentuje się całkiem pozytywnie.  Bloger ma możliwość zarządzania stawkami , pełnej akceptacji i moderacji reklam, regulowania czasu emisji reklamy czy nakładania własnych ograniczeń względem formy banera. Innymi słowy zarabiasz na reklamie, która nie szpeci Twojego bloga, jest dopasowana tematycznie i  nie jest inwazyjna. Do tego elastyczne okno, które samo dopasowuje się do miejsca  gdzie zamieścisz kod. To tyle jeśli chodzi o pozytywy. Z punktu widzenia reklamodawcy nie jest już tak bajecznie.

Blogosfera stała się popularna w ostatnim czasie, ale nie przesadzajmy z tym określeniem. Zawsze najlepszym miejscem do reklamy będą duże portale, w których klucz stanowi różnotematyczność. Wprawdzie zapytania użytkowników stają się coraz bardziej świadome i konkretne to jednak nie świadczy o tym, że z 1 poziomu przeszliśmy na level  4. Po pierwsze z Adtaily powinny korzystać blogi tematyczne zakładając, że ludzie poszukując informacji  do nich docierają. W tym momencie nie będzie się liczyć liczba odwiedzin bloga, gdyż rozliczenia przybrały zupełnie inny system niż dotychczasowe banery. Reklamodawca płaci za czas wyświetlania, a nie kliknięcia. To jednak żaden argument. Blogi bardziej popularne będą nakładać coraz wyższe stawki co już zaczyna się obserwować na poszczególnych witrynach. Reklama musi być naprawdę dobra, żeby mogła zainteresować czytelnika, a mały format banera wcale jej tego nie ułatwia.

Twórcy Adtaily porównują tą platforme do reklam Adwords. Przyznam jednak szczerze, że jako sprzedaż usługi to być może mają ze sobą coś wspólnego, jednak jako dostawca reklam, nie widzę, żeby mógł stanowić partnera równemu Google Adwords.  Nie oszukujmy się, ale większy zasięg i możliwość dotarcia do konkretnej grupy odbiorców posiada Adwords. W Adtaily wydzielimy jedynie tematyczność usługi. Poza tym przypadkowych kliknięć nie sposób wykluczyć. Załóżmy, że umieszczamy na popularnym blogu reklamę hostingu.  Jaki jest tego efekt?  Spora ilość wejść na witrynę reklamodawcy  i nic poza tym.  Próbowaliśmy jedną z naszych marek promować w ten sposób co w efekcie zakończyło się jedynie setką wejść na stronę w ciągu dnia. Choć zwiększył się ruch na stronie  to  doszliśmy do wniosku, że akcję należy to potraktować bardziej wizerunkowo niż sprzedażowo. W tym momencie trzeba zastanowić się kogo i w jaki sposób warto promować za pomocą tego narzędzia. Nie twierdzę, że jest ono zupełnie bezużyteczne, bo w przypadku gdy na blogu o tematyce IT zamieścimy reklamę nowego procesora to z pewnością jej skuteczność będzie większa niż reklama nowego proszku do prania. Kwestia tylko tego, że spora cześć społeczeństwa nie umie precyzować  konkretnej grupy docelowej. Co gorsza wielu przedsiębiorców bierze się za robienie kampanii promocyjnych nie określając przy tym targetu.  Nie raz spotkałam się z przypadkiem gdy ktoś poprosił o przygotowanie kampanii promocyjnej, a nie wiedział  co chce promować oraz komu.

Innymi słowy choć projekt jest ciekawy to nie dla każdego będzie odpowiedni.  Nie przekreślam jednak platformy gdyż może sama skuszę się na jej przetestowanie – w końcu tematyka bloga nie pozostawia wiele do życzenia.

Podobne artykuły:

5 Comments For This Post

  1. Julia@AdTaily Says:

    Paulina, cieszę się, że testujecie AdTaily:)

    Masz bardzo słuszne spostrzeżenia: żeby reklama przez AdTaily była efektywna trzeba myśleć o kampanii nie w kategoriach zasięgu, a raczej – dopasowania tematycznego. Kiedy analizujemy statystyki różnych kampanii, często okazuje się, że stosunkowo mała społeczność może wygenerować nawet 10-krotnie więcej kliknięć w dopasowaną tematycznie kreację, niż potężna rzesza czytelników popularnego forum czy blogu na “tematy uniwersalne”. Dlatego, jak piszesz – najważniejsze w planowaniu kampanii w AdTaily jest precyzyjne określenie profilu zainteresowanych reklamowaną usługą. Samo “kobiety 25-45″ często nie wystarczy.

    Co do modelu rozliczeń flat fee – owszem, teraz oferujemy tylko taki sposób rozliczania się za emisję banneru. Jednak pracujemy też nad modelem CPC.

    Od 15 lipca na szej stronie głównej będzie lista wszystkich katalogów i wydawców, wraz z podstawowymi metrykami. Mam nadzieję, że to też pomoże reklamodawcom w podejmowaniu odpowiednich decyzji na temat tego, jak i gdzie się reklamować przez AdTaily.

  2. Paula Says:

    Julio, jeśli chodzi o target to w sumie kwestia dopasowania celu. Bo jeśli firmie zależy na reklamie wizerunkowej to umieszczenie banera na blogu nie związanego do końca z tematyką zawsze da mu jakiś zamierzony efekt. Natomiast jeśli klient będzie dążył do kampanii sprzedażowej to zawężenie tych grup będzie potrzebne.

    Kwestia tylko czy taka reklama na blogach opłaci się? Bo blogerom na pewno. Ale czy reklamodawcy znajdą na blogach swój target?

    W sumie to ciekawi mnie jak wypadają wasze testy i zainteresowanie projektem, ale nie ze strony blogerów, a samych użytkowników.

  3. Marcin Says:

    @ Paula;

    dzieki bardzo za posta. Odniose się do niego w punktyach;

    1. generalnie sądze, że w AdTaily poki co dużo łatwiej “przepalić pieniądze” niz w Adwords. Z drugiej sa juz reklamodawcy (oczywiście niszowi) ktorzy nauczyli się wykorzystywac AdTaily w sposób bardzo efektywny i sądze że z Adwords ciężko by im było osiągnać takie efekty

    2. Tak jak piszesz nie da się poki co porównać AdTaily i Adwords – nie ten zasięg, nie ten poziom, wogóle niebo a ziemia, jeśli chodzi o skalę.

    3. Narazie, rzeczywiście AdTaily jest bardziej wizerunkowe. Sądzimy jednak, że wraz z pozyskiwaniem większej ilości nie-koniecznie-blogowych wydawców i wdrożeniem modeli performatywnych będzie mozna traktować je bardziej sprzedażowo i bardziej wymiernie.

    Jeszcze raz – wielkie dzięki za opinie

  4. Paula Says:

    @ Marcinie, jest jednak coś co urzekło mnie w Adtaily, na tyle by namówić do jego testowania – prostota w dodawaniu banera. Kilka kliknięć i baner po chwili może znaleźć się na stronie – oczywiście po wcześniejszej akceptacji przez wydawcę witryny. Plus dla Was.

  5. socin Says:

    To jeszcze i ja swoje trzy grosze dorzucę :) . Piszesz o tym, że mały baner nie przyciąga wystarczająco uwagi czytelników blogu/użytkowników serwisu. Tu dużo zależy od tego, jak sama strona faktycznie wygląda i jak na jej tle prezentuje się baner. Ma być nieinwazyjnie, ale ciekawie i przemyślanie – taka forma promocji raczej nie przejdzie niezauważona.

Leave a Reply

Connect with Facebook

Wideo

Więcej ciekawych wideo znajdziesz w moim profilu youtube!

  • Semowy.com
  • Popular
  • Comments
  • Subscribe

Galeria

michaelbloodyjackson.jpg ara010 lastminute.jpg
Blogreklamowy.com on Facebook