Wiedziałam, że będzie afera i dużo się nie pomyliłam. Wojsko polskie w ostatnim czasie dorobiło się swojego znaku promocyjnego. Logo ma reklamować służbę wojskową i poświęcenie jakie każdego dnia żołnierze oddają w obronie własnego kraju. Jak na mój gust logo zupełnie do marki, którą ma promować nie pasuje. Prócz barw narodowych i orła niczym nie sugeruje co reprezentuje. Dla niektórych znak do złudzenia przypomina marki, które już na rynku mają swoją historię np. Coca-cola, a przynajmniej mnie. Jednak ja tego głośno jeszcze nie zdążyłam powiedzieć natomiast wyższy rangą w Państwie owszem – choć w nieco innej tonacji to w rozumieniu naszych rządowych to zawsze jedno i to samo. O co common?
Podczas niedzielnego spotkania kombatantów z szefami promocji departamentu MON poruszony został temat nowego logo wojska polskiego oraz niefortunnego porównania jakiego użył jeden z urzędników departamentu podczas konferencji podkreślając iż znak ten powinien być powszechnie rozpoznawalny “tak jak Coca-Cola czy Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy”. Nie muszę zatem wspominać jak duże było oburzenie skoro zaraz po konferencji “członkowie POKiN wysłali pocztą internetową pismo do szefa MON Bogdana Klicha, w którym apelują o zakazanie dalszych prac nad tym projektem. “
Jaka dla mnie cała afera powstała bez konkretnych powodów. Porównania jakiego użył jeden z urzędników nie brzmiało “nowe logo wojska polskiego wygląda jak logo marki coca cola”. W tekście dostrzegam jedynie sugestię iż warto promować znak wojska polskiego na miarę światowych marek. Dążyć do tego aby stała się równie popularna jak te, które na rynku tworzą historię od wielu lat. Poza tym nie zdziwiłabym się gdyby nagle logo to zaczęło być porównywane do loga coca coli. Bo w gruncie rzeczy jest do niego podobne.
Ogólnie rzecz biorąc prostota potrafi oddać głębię, pokazać coś co człowieka urzeka, ale nie w tym przypadku. Logo jest dla mnie za proste, nie przypomina niczym znaku wojska polskiego, a wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Dosłownie jakby przygotowywał je początkujący grafik (bez urazy dla tych z polotem). Ministerstwo Obrony Narodowej powinno zadbać o coś co ma reprezentować Polskę w mediach, akcjach propagandowych. W tym wypadku nadal nie mamy nic co mogłoby godnie promować działania i poświęcenie polskich żołnierzy.
Podobne artykuły:
- Polskie reklamy, a zagraniczne
- Pomóż zareklamować wojsko polskie!
- Jak operator komórkowy zawładnął Internetem?
- Social Media jako środek komunikacji z użytkownikami sieci
- Shockvertising w Polsce?



August 17th, 2009 at 10:30 am
“Ż”ołnieży – ostanie słowo i w podpisie screenshota.
Osobiście nie widzę podobieństwa do logo cocacoli ale zgodzę się, że jest dość proste. “W” wygląda na rozciągnięte a czerwień wydaje się wyblakła (ale to może wina screenshota). Orzeł jak z logo Orlenu, “P” jest wyższe od “W”.. Można by mnożyć..
August 17th, 2009 at 1:09 pm
Przy takim toku myślenia – wszystko co będzie zawierało czerwień można porównać z Coca-colą.
August 17th, 2009 at 2:35 pm
@ Szymon – no nie do końca. Biel i czerwień jako barwy marki są już kojarzone z Coca Colą czy nawet orkiestrą świątecznej pomocy. I myślę, że też z tego powodu padło takie porównanie urzędnika. Dlatego jeśli założeniem jest wyróżniać się to nie koniecznie użycie barw narodowych może do tego doprowadzić. Czasem nie warto być zbyt dosłownym.