Ogarnął mnie wakacyjno – urlopowy leń. Ale to też ze względu na to, że nie wypatrzyłam ostatnimi czasy nic wartego skomentowania. Dziś jednak dotarły do mnie ciekawe materiały dotyczące najnowszej kampanii Heyah skierowanej bezpośrednio w stronę marki Play. Czyżby na rynku rozpoczęła się prawdziwa wojna o klientów i jakość usług?
Przez ostatnie kilka miesięcy Play wojował na rynku reklamami, które budziły kontrowersje, graniczyły z kodeksem reklamy i etyką ogólnie wywołując spory szum. Teraz odwet rozpoczęła Heyah, która również nie do końca może pochwalić się oryginalnymi pomysłami. Popularny kot wykorzystany w spotach znalazł się na nagłówkach pierwszych artykułów jakie powstawały na temat ich nowej kampanii. Plagiat, skopiowany kot nie brzmiały interesująco zwłaszcza w momencie gdy na rynku Play siał popłoch i zainteresowanie. Teraz jednak, gdy Heyah zaczyna brać przykład ze swego konkurenta, robi się ciekawie.
Wczoraj media pisały o nowej reklamie Heyah, a dziś dotarł do mnie ciekawy materiał z wypowiedzią Marcina Gruszki – rzecznika PLAY – który luźno na blogu Play skomentował najnowszą produkcję konkurenta. Nie omieszkał oczywiście wspomnieć po raz kolejny o plagiacie popełnionym przez markę i abstrakcyjności cen.
zapewne część z Was widziała nowe wydanie reklamy z udziałem kota Ryśka, ktory mi przypomina bardziej Kota Simona (byłem zdziwiony, że to nie jest licencja).
Pierwsza reklama zdecydowanie lepsza, ale nie o tym chciałbym napisać. Już w lipcu dostałem maila od jednego z użytkowników, który bardzo słusznie zwrócił mi uwagę na brak zależność z wakacyjnym obniżeniem MTRów i cenami połączeń do PLAY. Najnowsze stawki jak pewnie wiecie obowiązują już ponad 2 miesiące – od 1 lipca.
i co i wielkie sruuuu – nie dzieje się nic. Wcześniej średni MTR do PLAY wynosił 56 groszy netto, obecnie 40 groszy netto a tu ciągle 79 groszy. Chyba tylko Orange zareagowało (tak mi się wydaję, że gdzieś widziałem zmianę w cenniku). Kiedyś zatem W3 zarabiała na minucie średnio 23 grosze, dziś prawie 40 groszy. Nasza baza rośnie, przychody rosną, za chwilę może okazac się, że asymetria to szansa dla molochów
Sprytny sposób na kryzys?
“A do Play drożej, absurdalnie proste…” i prostym pozostanie póki działania jakie play stosuje wobec konkurentów nie zmienią się. Było zabawnie, ale jak dla mnie zabawnie być przestaje. Zamiast budować kreatywne kampanie drąży się coś co mieć miejsca nie powinno. Jak dla mnie zostały złamane pewne zasady etyki reklamy. A to, że mamy luki w każdych przepisach, które nie są sprecyzowane do końca i w takich sytuacjach nie pozwalają na wiele, efekt jest jaki jest. Na rynku mamy poniekąd walkę, która prędzej czy później będzie miała zły oddźwięk. Wprawdzie nigdy nie jest tak, że konkurencyjne marki się uwielbiają, ale nie powinny toczyć rozgrywek i otwartych wojen w miejscu publicznym.
Simplus jakoś radził sobie do tej pory z reklamami, które biły na łeb na szyję konkurencję. Jak sytuacja rozwinie się dalej, zobaczymy.

November 1st, 2009 at 11:24 am
Nie wiem czy czytałaś, ale jeden z blogerów (brzuchomowca.com) zgłosił tę reklamę do prokuratury jako rasistowska i po części się z tym zgadzam. Na mnie reklama 2 całkowicie nie zadziałała
November 2nd, 2009 at 11:58 am
A jaki był efekt?