Kiedy za reklamę biorą się Agencje Rządowe wszystkiego można się spodziewać. Odbiorcami trzeba wstrząsnąć - mówi Konrad Drozdowski, dyrektor generalny Rady Reklamy, komentując najnowszą kampanię brazylijskiego oddziału znanej ogólnoświatowej organizacji ekologicznej World Wildlife Fund (WWF).
Na ogół kampanie społeczne mają wzbudzać w odbiorcach większe emocje niż zwykłe reklamy produktów. Niestety momentami te zamierzenia realizowane są ze zbyt dużym rozmachem. Nie raz pisałam o kampaniach społecznych, nie raz opisywałam jak mocne emocje we mnie wzbudzały. Jednak w tym wypadku pokuszę się raczej o sformułowanie - niesmaczne. Agencja posłużyła się tragicznymi wydarzeniami, które pochłonęły tysiące ofiar, które przeszły do historii jako pamiętne zdarzenia żeby zwrócić uwagę odbiorców. Co ciekawe sam zleceniodawca odciął się od kampanii i wyraża równie mocne zbulwersowanie zaistniałą sytuacją tłumacząc, że projekt nie został przez nich zatwierdzony i nie rozumieją jak znalazł się w obiegu publicznym.
Reklama ewidentnie przekracza granice dobrego smaku czego potwierdzeniem są wypowiedzi internautów określające reklamę jako: “chora”, “koszmarna”, “pozbawiona smaku” - jak podaje serwis tvn24. Z tego co wyczytałam największe oburzenie wywołała data emisji reklamy - kilka dni przed rocznicą tragicznych wydarzeń z 11 wrzenia. Myślę jednak, że zabieg był dobrze zaplanowany i celowy. Jaki będzie ostateczny efekt tego nie wiem jednak myślę, że szkody muszą zostać naprawione zwłaszcza, że kampania poszła na skalę światową i wywołała oburzenie u sporej liczby ludzi.
Co do samych reklam społecznych to były już ataki serca widziane oczami ofiary, tragiczne skutki choroby MDN czy nawet kampanie z ofiarami śmiertelnymi i tragicznymi tego obrazami. Do czego jeszcze dojdzie? Myślę, że można się spodziewać wszystkiego. To co emitowane jest w mediach niedługo przejdzie do świata realnego.
Były już billboard z cieknącym płynem przypominającym krew, niedługo pojawią się wiszące na słupach płuca zdegradowane przez nikotynę, a na śmietnikach zaczną rozwieszać ubrania biednych, którzy umierali z zimna i braku pomocy ze strony innych. Po tej kampanii myślę, że można się wszystkiego spodziewać zwłaszcza, że za granicą, a tego typu kampanie jakie wymieniłam wyżej są już promowane. Nie tak dosadnie jak zdarzyłam to ująć , niemniej jednak torby reklamowe z twarzami małych, biednych niedożywionych dzieci, czy kosze na odpadki po papierosach z uszkodzonymi od tytoniu płucami (tak tu nie byłam zbyt kreatywna). U nas jednak jeszcze sfera ta jest zbyt raczkująca żeby można było pozwolić sobie na tak prowokacyjne akcje (tak to też wielokrotnie zaznaczałam).
Artykuł dziennikarski znajdziecie na tvn24. Polecam jednak oglądnięcie wideo zamieszczonego na początku artykułu, który dosadnie pokazuje absurdalność kampanii i jej nie do końca przemyślaną koncepcję.


October 1st, 2009 at 7:12 pm
no cóż, chciałoby się powiedzieć: a jednak, a można tylko powiedzieć: jak zwykle…