Jak wypadł rok 2009 pod względem reklamy? Ile napłynęło skarg oraz zażaleń do Związku Stowarzyszeń Rady Reklamy? Kto i dlaczego postulował o usunięciu reklam z emisji?
To takie krótkie wprowadzenie o czym będzie, a jako że nie do końca lubię bawić się danymi statystycznymi (a tym bardziej ich poszukiwać) cieszę się, że całkiem rzeczowy raport sam wpadł w moje ręce. W gruncie rzeczy dane jakie otrzymałam od Pana Marcina Malinowskiego ze Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy nieco mnie zszokowały – coraz bardziej łamiemy zasady etyki reklamy, a może to konsumenci są coraz bardziej świadomi swoich praw? A zatem…
Rok 2009 okazał się dość niepokojący. Aż o 26% wzrosła ilość skarg na „emitowane” reklamy porównaniu do roku 2008. Może to świadczyć przede wszystkim o tym, że świadomość konsumentów na temat etyki reklamy jest coraz większa lub z zasady lubimy się czepiać – mentalność Polaków niepokonana. Zanotowanych zostało 627 skarg z czego 3 złożone zostały przez podmioty gospodarcze. To na co najczęściej narzekaliśmy to reklamy, które:
„przedstawiały kobiety w sposób mogący naruszać ich godność lub powielający negatywne stereotypy – w sumie 273 skargi.”
Prócz tego 250 skarg dotyczyło reklam o treści obraźliwej lub agresywnej. Denerwowały nas również reklamy wprowadzające w błąd – 30 zgłoszeń oraz reklamy bazujące na naszych uczuciach strachu – 12 skarg. Wniosek z tego taki, że jednak kampanie społeczne docierają do ludzi, niemniej jednak powinny być nieco bardziej delikatne.
Kto najbardziej prowokował w akcjach commercyjnych?
Oczywiście Anna Mucha swoim wyzywającym wizerunkiem w jednym z numerów Playboya. Co ciekawe mimo zarzutów o podłożu erotycznym Komisja Etyki Reklamy nie zgodziła się z zarzutami i oddaliła skargę. Drugim równie kontrowersyjnym tematem była promocja napoju Ozon, który:
„ zdaniem 135 osób, uprzedmiatawia kobietę, prezentując ją wyłącznie jako obiekt seksualny.”
Oczywiście skarga, podobnie jak w poprzednim przypadku, została oddalona. W sumie to aż dziwne, zwłaszcza, że skargi o podłożu erotycznym są dość rygorystycznie rozpatrywane.
Jak sytuacja wglądała w przypadku podziału mediów.
Największe skargi napływały na reklamę zewnętrzną czyli ogólnie pojęty outdoor – 446, następnie na „dywanik” trafiła reklama sieciowa – 105, ostatnia okazała się reklama telewizyjna, która z liczbą 54 skarg póki co okazuje się najskuteczniejsza. Ponad to:
„Kampanie radiowe budziły zastrzeżenia jedynie 10 osób, 6 osób poskarżyło się na marketing bezpośredni, 5 osób na reklamy prasowe, a 1 osoba na reklamę kinową.”
Z danych widać, że największe emocje budzi reklama zewnętrzna choćby ze względu na swoją prostotę oraz formę przekazu. Łatwo przyswajamy obrazy, które nie są przepełnione komunikatami oraz niepotrzebnymi elementami. Jednak wydaje mi się, że tego typu reklamy mają mniej zasad lub są mniej kontrolowane niż spoty reklamowe emitowane w TV. Tu istnieje masa zasad które jednak muszą zostać spełnione aby reklama została przepuszczona przez medium telewizyjne, a następnie opinię publiczną. W reklamie outdoorowej każdy kto tylko ma chęci może zamieścić plakaty reklamowe, które będą łamać większość zasad etyki reklamy, a i tak zostaną opublikowane przez swoich autorów i wypuszczone do społeczeństwa.
W załączniku możecie pobrać pełny raport jaki dostałam od Pana Marcina. EnjoY!

February 15th, 2010 at 10:24 am
Nie sądzę, aby te skargi wynikały ze zwiększenia świadomości praw konsumenckich. Nie jesteśmy po prostu przyzwyczajeni do bardziej kontrowersyjnej, a co za tym idzie często bardziej kreatywnej reklamy. To co na zachodzie jest normą, u nas uważane jest za obrazę uczuć religijnych, moralnych, estetyki. Zabija to świeże spojrzenie na tematyke reklamy, zwłaszcza outdooru, czy potwornie nudnych w polsce spotów tv. Pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś to się zmieni.