W ramach mandatu Australian Red Cross na rzecz promowania i edukowania społeczeństwa australijskiego o prawie wojennym, znanego lepiej jako międzynarodowego prawa humanitarnego, na ulicach Australii rozmieszczone zostały przykłady zła jakie wyrządzane jest podczas wojen, służby w wojsku czy katastrof o jakich słyszymy każdego dnia. Dzięki temu Australijczycy mogą zobaczyć jak wygląda prawda, a ucząc się więcej o międzynarodowym prawie humanitarnym mają szansę uczestniczyć w tych wydarzeniach i mieć coś do powiedzenia.
Podstawą kampanii jest nakłonienie ludzi do lepszego poznania prawa o tym co dotyczy również ich, a często z braku odpowiedniej wiedzy nie są w stanie nic zrobić na korzyść poszkodowanych. Jak przeciwdziałać takim zdarzeniom i jak zapobiegać ich skutkom? Obrazy przedstawione na ulicach niewątpliwie szokują, zwłaszcza w momentach gdy uświadamiamy sobie o dzieciach, które są najczęstszymi ofiarami morderczych działań. Dzięki takim akcjom społecznym łatwiej buduje się wśród ludzi świadomość zła, które mimo iż spotykamy na ulicach każdego dnia, to i tak nie zwracamy na nie uwagi.
Landmines
Child Soldiers
Capture
Torture Chairs
Torture Bang






February 18th, 2010 at 1:26 am
Ostra kampania, do tego zrobiona z pomysłem. Samej idei nie oceniam, ale forma mi się podoba.
April 3rd, 2010 at 11:00 am
Myślę, że u nas coś takiego by nie przeszło. Takie kampanie dość ostro działają na psychikę.
May 11th, 2010 at 12:55 pm
Pomysł może i dobry ale nie chciałabym aby był realizowany w Polsce. Wystarczy że w radiu tv i necie czytam co chwilę słyszę o cierpieniu katastrofach. Ale tam mogę wybrać kiedy chcę się takich rzeczy dowiedzieć. A tu czy idę na randkę, do szpitala czy do pracy każą mi myśleć o cierpieniu ludzi na świecie. Można zwariować żyjąc w ciągłym ataku takich informacji..
May 12th, 2010 at 2:17 pm
Myślę, że tu bardziej rozchodzi się o to, że póki nie poczujesz na własnej skórze to nie uwierzysz lub nic z tym nie zrobisz. Na pewno inne odczucie będzie w momencie gdy wejdziesz na taki plakat na ulicy, a inny gdy usłyszysz o tym w radiu czy telewizji. Teraz dąży się do tego, żeby użytkownicy wchodzili w interakcje z tym co jest im prezentowane.
May 28th, 2010 at 6:36 pm
Myślę, że tu bardziej rozchodzi się o to, że póki nie poczujesz na własnej skórze to nie uwierzysz lub nic z tym nie zrobisz. Na pewno inne odczucie będzie w momencie gdy wejdziesz na taki plakat na ulicy, a inny gdy usłyszysz o tym w radiu czy telewizji. Teraz dąży się do tego, żeby użytkownicy wchodzili w interakcje z tym co jest im prezentowane.