Marketing szeptany XXI wieku

Czym jest Marketing Szeptany myślę, że nikomu tłumaczyć nie trzeba. Moje pierwsze skojarzenie z tym słowem? Fora internetowe i mnóstwo spamu zamieszczanego ku chwale marki. Prawda jest jednak taka, że mamy XXI wiek, a marketing szeptany stał się wreszcie narzędziem, które marketerzy zaczynają wykorzystywać z rozwagą. Interaktywnie.com zamieściło raport, w którym o WOMM mówi się zupełnie z innej perspektywy niż jeszcze dwa lata temu. Mówi się o jego udziale w Social Media w sposób otwarty i jawny. To już nie są zwykłe szeptanki na forach czy sponsorowane artykuły na blogach. Marketing szeptany stał się czymś w rodzaju usługi, którą można wykorzystać we współpracy z konsumentem, a co ciekawe on sam się na to godzi. Raport polecam choćby ze względu na ciekawe opinie osób, które na co dzień zajmują się tą branżą. Natomiast poniżej kilka moich własnych przemyśleń.

Jeszcze trzy lata temu, kiedy pojęcie to pojawiło się na rynku polskim agencje działające w obrębie sieci podchwyciły temat i wprowadziły do swoich usług nowe, odświeżone oferty. Polegały one na wprowadzaniu nowych produktów na rynek przy wykorzystaniu społeczności for internetowych. Angażowało się wówczas w promocję osoby, które są stałymi bywalcami for, znają ich mentalność i nie mają problemów z komunikacją. Wszelkie działania były ukryte, a użytkownicy, potocznie mówiąc, nabijani w butelkę. Niestety tak szybko jak pojawił się temat, równie szybko pojawiły się kodeksy etyczne regulujące zachowania użytkowników w sieci. I choć początkowo mało kto brał sobie do serca tego typu zasady, w ostateczności musiał się im podporządkować.

Jak w chwili obecnej działa marketing szeptany? To nic innego jak współpraca oparta na kreowaniu ambasadorów, ewangelistów marek i wytwarzaniu wokół nich środowiska ekspertów. Firmy czerpią swoje inspiracje głównie od konsumentów. Dlaczego zatem nie wykorzystać ich jako patronatów swoich marek? Jedyną przeszkodą jaka pojawia się w tym momencie to do kogo tak naprawdę uderzyć? Nie ulega wątpliwości, że w chwili obecnej blogosfera jest jedną z najsilniejszych społeczności na rynku interaktywnym, choćby ze wzgląd na rzeszę ekspertów, którzy obracają się w tym środowisku. Prowadzenie bloga to trend – chcesz być modnym załóż bloga. Jednak nie każdy ma możliwość pisania i bycia tzw. Liderem opinii. To właśnie liderzy opinii stanowią trzon skutecznego marketingu szeptanego. Gdzie można ich znaleźć? Na blogach, serwisach społecznościowych, platformach biznesowych. Rynek tzw. “szeptaczy” jest otwarty jednak wymaga profesjonalnego podejścia do strategii i procesu komunikacji z klientem. Jeśli oferujesz nieuczciwe warunki odpadasz już na starcie.

Do czego prowadzą błędy…

Nieuczciwe działania firm pociągają za sobą daleko idące konsekwencje, które w praktyce bywają bolesne. Często bowiem zdarza się, że marketerzy czy producenci marek zamiast dawać konsumentom powody do tego by rozmawiać o ich produkcie, narzucają im własne opinie generując sztuczne rozmowy. To podstawowe błędy, które w efekcie budują czarny PR firmy i wywołują wokół niej serię negatywnych skojarzeń. Nie jedna marka na rynku ucierpiała w wyniku błędnie prowadzonej strategii marketingu szeptanego dlatego tak ważne jest analizowanie “wpadek” i wyciąganie z nich odpowiednich wniosków.

Myślę, że minie jeszcze sporo czasu zanim firmy do końca zrozumieją jak wartościowy jest jeden komentarz szanowanego Lidera opinii od 100 postów na forum wygenerowanych sztucznie przez przypadkowego użytkownika. Póki jednak firmy będą wyznawać zasadę “nie ważne jak mówią, ważne żeby mówili” zarówno czarny PR jak i nieetyczne szeptanki będą praktykowane przez marketerów.

Author: Paulina Wiktorska

Autorka bloga od roku 2007. Gościnnie moje wpisy pojawiały się na łamach czasopisma "Marketing and More" (2009), Rzeczpospolitej (2012), jak również magazynu Press (2012). Jako bloger miałam okazję patronować imprezy reklamowe jak: TUBA 02, TUBA 03 (organizowaną niegdyś przez Mediafuna).

Share This Post On

1 Comment

  1. Marketing szeptany jest bez wątpienia jedną z najbardziej wydajnych form reklamy. Mówi się, że skuteczność “polecenia” jest 15 to krotnie silniejsza od przykładowo “zimnych telefonów”.

    Ogólnie branża marketingu sieciowego bazuje głównie na marketingu szeptanym. Ostatnim dowodem na skuteczność tego marketingu jest szybki rozwój Groupona, którego 80% użytkowników przyznaje, że o istnieniu serwisu dowiedzieli się z polecenia znajomych nie zaś w reklamy w internecie.
    Więcej:
    http://www.networkblog.pl/blog/2011/03/to-jest-prawdziwy-nowy-internetowy-boom/

    Pozdrawiam,
    Artur Hawran

Submit a Comment

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>