Wczytując się w niektóre blogi o tematyce reklamy czy marketingu zauważyłam, że sporo osób, w tym coraz częściej kobiety, potępia produkcje reklamowe, w których głównym elementem jest półnaga modelka. Sporo negatywnych komentarzy dotyczy ogólnie pojętego aspektu seksualności i jej nachalnego wykorzystywania w reklamach. Dlaczego jednak nikt nie zdystansuje się do takich produkcji i nie spojrzy na to od innej strony?
Przykład na czasie czyli Beyonce i jej najnowsza kampania promująca nową linię zapachów Beyonce Heat.
Piosenkarka w spocie wręcz świadomie wykorzystała swoją seksowność i ponętność prezentując produkt jako źródło tego o czym kobiety marzą najbardziej czyli pożądanie wśród mężczyzn. Niezwykle klimatyczny i nastrojowy teledysk pełen jest erotyki i seksualności jaką emanuje sama piosenkarka. Nikt jednak nie pokusił się o stwierdzenie, że reklama jest prowokacyjna. Niektóre sceny ze spota można by podciągnąć pod akty z filmu erotycznego, ale to przecież tylko reklama perfum, prawda?
Dlaczego więc gdy pojawia się reklama np. ubrania sportowego lub butów pokazanie półnagiej modelki wywołuje tak duże oburzenie? Dlaczego nie protestujemy w przypadku reklam bielizny gdzie modelki zwykle odsłaniają znacznie więcej niż w pospolitych reklamach kosmetyków?
Emocje to podstawa…
Każda produkcja reklamowa opiera się na emocjach. To jeden z podstawowych i najważniejszych elementów reklamy. Kiedyś była to wartość dodana, w chwili obecnej to karta przetargowa w transakcjach handlowych. Aspekt seksualności ewaluował przez lata. Pierwsze reklamy, które nieśmiało odsłaniały piękno kobiety w chwili obecnej stały się czymś zupełnie normalnym. I choć aspekt ten przeszkadza wielu odbiorcom reklam to w gruncie rzeczy stanowi jedną z najskuteczniejszych technik sprzedażowych w reklamach. Każda z reklam bazuje na emocjach. To one zmuszają nas do zakupu, to dzięki nim odbieramy przekazy ukryte w reklamach. Jednak widząc na co dzień setki nowych kreacji zaczynamy bronić się przed ich komunikatami. Dlatego twórcy reklam aż zmuszeni są do sięgania po narzędzia, które wywołają w odbiorcy coś na znak wstrząsu. W kampaniach społecznych wykorzystywany jest głównie strach, w kampaniach produktów – humor oraz zabawa o zabarwieniu seksualnym.
Badania pokazują…
…, że to w jaki sposób reklama o podtekstach seksualnych zostanie odebrana w dużej mierze zależy od tego czy kobieta ma rolę dominującą czy nie. Współczesny świat reklamy nie bazuje już na stereotypach. To dojrzałe i stanowcze kreacje, które z reguły ukazują kobietę w świetle reflektorów jako postać dominującą. I choć w wielu przypadkach budzi ona kontrowersje to sprawia jednocześnie, że reklama zostaje zauważona. Wiele dużych koncernów odzieżowych, kosmetycznych czerpało inspiracje ze scen erotycznych. Czasem to pokazanie naturalności jaką charakteryzowały się reklamy Benettona, a czasem to celowy zabieg mający na celu zwabić jak największą ilość odbiorców.
Zgodnie ze światem mody kobiety, będące często trendsetterkami nowych stylów, świadome są swojego piękna. A kobieta pewna swoich walorów to jednocześnie idealny ambasador marki. Dlatego zamiast wstydzić się i krytykować reklamy uwydatniające piękno kobiety lepiej zwrócić uwagę na to jaki przekaz jest w niej ukryty – bo on niestety w takich przypadkach zanika.
Podobne artykuły:
- Kontrowersje w świecie reklamy – Vogue promuje seksualność dzieci
- Mężczyźni są z Marsa, a kobiety…
- Kolejna reklama Xboxa
- Marketing&More – czyli reklamowa wojna płci!
- Społeczny Citylight – obudź się na cierpienie innych!

