kodeksiczek
 

 

Posty w kategorii: Ciekawostki

Pozostałości po hucznej premierze czyli iPhone w polskiej dłoni, a Polska na językach zagranicznych mediów!

sie 24

Podsumujmy ostatnie głośne wydarzenie i wyciągnijmy wnioski …

z5613461x.jpg

( fot. AG - Metro)

Trudno pozostawić to bez komentarza jeśli na okrągło mówi się, że konsument to świadoma swojego wyboru istota, edukowana przez media na każdym kroku, a patrząc na ostatnią akcje Orange mam wrażenie, że została przygotowana przez osoby niekompetentne. Co gorsza jeśli była naprawdę przemyślana to dla mnie to istny szczyt głupoty. Od dawna w mediach huczało, że jak tylko iPhone pojawi się w sprzedaży obejmie trzy sieci: Plusa, Ere i Orange. Ale to Orange zdobywało przewagę krzycząc: “Będziemy pierwsi”. A tym czasem zamiast przygotować korzystne oferty i kusić nimi  swoich potencjalnych  klientów, zorganizowali sztuczne kolejki i ….

Ten niecodzienny rodzaj reklamy pociągnął za sobą także inne działania. Ciekawym zjawiskiem były kartki z informacjami „Sprzedam miejsce w kolejce po iPhone 3G….”. Osoby, które budowały pod sklepem sztuczny tłum  nawet nie miały pojęcia ile telefon będzie kosztować.  Do tego dochodziły ulotki podsyłane przechodniom w przeddzień premiery oraz aukcje allegrowiczów sprzedających miejsce w kolejce ( co gorsza aukcje miały branie – jak ryby po deszczu).

allegro.JPG

Desperacja operatora zaowocowałam tym, że zaledwie w ciągu kilku godzin byliśmy na językach zagranicznych mediów. czytaj całość »

Kodeks blogerów nadal niewidoczny!

lip 12

Ledwo powstał Kodeks blogerów, a spam na poczcie jak był tak jest nadal. Piszą ludzie, przedstawiają się jako profesjonaliści i tyle z owego profesjonalizmu pozostaje. Po co wkopują się w blogosferę skoro nie są w niej obyci. Poza tym skoro generują i wysyłają gotowe maile to panowaliby przynajmniej nad ich formą. Łaska zmienić nazwę strony, ale reszta pozostawia wiele do życzenia. Nie wspomnę już o stylistyce, dużych literach przy zwrotach do adresata itp. błędach, które miejsca mieć nie powinny. Pan Łukasz pracujący na stanowisku kierownika do spraw współpracy z klientami wygenerował idealnego gotowca. Tym samym uświadomił mi, że stanowię grupę płci męskiej w  której jakoś nigdy się nie widziałam. A od dziś moich czytelników mogę zacząć nazywać graczami. Tak więc zapraszam do gry i czuwajcie nad jej przebiegiem, bo przegapicie wygraną.

Nie mam zamiaru linkować do strony podaje jedynie jej nazwę - Everest Poker -, która szczycąc się wysoka pozycją na rynku zapomina, że łatwo można naderwać sobie reputację. W moich oczach ta firma straciła wszystko. Pan Łukasz chce zgarnąć jak największą pulę ludzi promujących jego biznes i właśnie u czytaj całość »

Awatar – Twój wirtualny doradca

lip 09

Tym razem coś z serii ciekawostek dla tych co lubią nowe technologie. Wpis może nie jest stricte związany z tematyką bloga niemniej jednak taki tytułowy Awatar w dziedzinie marketingu mógłby wiele zdziałać. Dlaczego? Myślę, że wyjasni to poniższy tekst.

Są wakacje. Słońce świeci wysoko na niebie. Narastający upał z każdą chwilą staję się coraz bardziej uciążliwy. Siedzisz na zapchanym ludźmi lotnisku i czekasz na swój samolot.  Mijają godziny, a ty powoli zaczynasz tracić cierpliwość. Kontrola lotów nie ma czasu na wyjaśnienia, a obsługa nie chce odpowiedzieć na żadne z Twoich pytań.  Postanawiasz więc przejść się po lotnisku i natrafiasz na długi, ciemny korytarz. Na  jego końcu zauważasz duży, płaski ekran przytwierdzony do ściany na poziomie Twojego wzroku. Zbliżasz się do niego i nagle ku Twojemu zdziwieniu pojawia się na nim osoba. Puka do Ciebie w szybę ekranu i przedstawia się oferując pomoc…

Kim jest wirtualny doradca?

924802___asimov__.jpgMoże to być kobieta, albo przystojny mężczyzna, dziecko lub miły starszy pan. Nie je i nie śpi, a przede wszystkim nie pobiera opłat za swoją doradczą pracę. Najważniejsze, że jest uprzejmy i potrafi odpowiadać na nasze pytania. Kto kryje się za tym wirtualnym doradcą?

Mówi do Ciebie Awatar!

 Technologia idzie w górę, a my podążamy za nią. Mamy już roboty w związku z tym zaczęły także powstawać boty wirtualne. Awatar to jeden z nich. Jest to jedno z najpopularniejszych obecnie w Polsce rozwiązań firmy IVO Software, dzięki któremu awatary mówią ludzkim głosem, a oprogramowanie InteliWISE, zapewnia im odpowiedni wygląd i ludzkie reakcje.  Technologia Visual Humans opiera się na połączeniu NPL (rozpoznawanie naturalnego języka), zarządzaniu bazami wiedzy i multimediów, przetwarzaniu obrazu i syntezie mowy. Każdy stworzony człowiek wirtualny ma swoją osobowość: życiorys, zwyczaje, zainteresowania. Nadaje mu to ludzki wymiar. czytaj całość »

Propellerman czyli Superbohater w SPODNIACH!

cze 24

propellerman.jpg
Nie mogłam się powstrzymać przed opublikowaniem tego posta. Wybaczcie za kolejny materiał z serii seksistowskiej jednak video, które zobaczycie poniżej tak mnie rozbawiło, że nie omieszkałam nie wspomnieć o nim na blogu.  Poniższy przykład kampanii to dowód na to, że nie każdy problem trzeba traktować  nad wyraz poważnie. Viral na miarę produkcji zagranicznej. Coraz częściej mężczyzn w wieku średnim dopadają problemy związane z prostatą. Niestety jest to temat tabu. Żaden z nich  nie chce o tym rozmawiać, a już na pewno  oglądać upierdliwych  reklam. Jest to wstydliwy i drażliwy temat. Czyżby? Po obejrzeniu tego virala doszłam do wniosku, że może być całkiem sympatycznie. Mnie wprawdzie problem ten nie dotyczy jednak skoro już  się pojawia to można go rozwiązać. „Mega Bang” to niesamowity środek na „superhero in Bed”. Ale czy tylko in Bed? Czy to na pewno środek na prostatę, a może zapowiedź czegoś zupełnie innego? Niemniej jednak  sadząc po filmiku to złoty środek na super, mega coś!


Powstanie…

Według tworzącej się legendy „Mega Bang” to mikstura pochodząca z lasów Amazonii. Pewien  młody mężczyzna mający dość cywilizacji wyruszył w stronę lasów Amazonii w poszukiwaniu przygód. Podczas jednej z wypraw spotkał szamana plemienia, który pokazał mu jak stworzyć specjalną  mixturę dającą czytaj całość »

Mobilking dba o męskość swoich Panów!

cze 17

mobil-copy.jpg
Kontrowersji ciąg dalszy. Mobilking przeszedł samego siebie. Nie słyszałam nigdzie na temat ich ostatniej rozrywkowej oferty skierowanej do panów i jakoś się nie dziwie. Po zakazanych spotach wprowadzających markę na rynek przyszedł czas na kolejne kontrowersyjne szaleństwo. Na stronie Mobilking możecie…wyklepać dupcie. I to w dosłownym (tzn. wirtualnym) tego słowa znaczeniu. Macie dość nudnych dzwonków? Skomponujcie własny przy pomocy 8 jakże zgrabnych tyłeczków, które po klepnięciu ups..kliknięciu wydają z siebie rozkoszny dźwięk. Rodem orgia dla każdego. Pomysł godny podziwu. Widać, że Mobilking lubi igrać z ogniem. Poprzednie spoty uważałam za całkiem zabawne i nie godziły w moje kobiece ego jednak tym razem uważam ofertę za wulgarną, która przekroczyła barierę dobrego smaku.  Z niecierpliwością czekam na kobiecy odpowiednik operatora komórkowego i nieco bogatszą ofertę niż klepanie po tyłku.

Przyznam, że marka mnie zaskakuje. Po ciężkim starcie podobnie jak play byłam przekonana, że stonuje i zacznie gruntować swoją pozycję na rynku. W końcu kontrowersja pomaga. Stajesz się widzialny i szybko zapadasz w pamięci.  Jak widać grupo się pomyliłam.  Mobilking przestał afiszować się medialnie ze swoimi niecodziennymi ofertami, ale nie przestał ich oferować. Swoją drogą ciekawa jestem jaki popyt jest na tego typu dzwonki zwłaszcza, że linka do strony dostałam od mężczyzny co utwierdza mnie w przekonaniu iż oferta jednak działa. czytaj całość »

Krakowscy PR-owcy po raz kolejny wyszli na miasto!

maj 30

krakowpr.JPG
Dosyć dużo czasu zajął mi powrót do realiów po długim majowym weekendzie. Ale biorę sie do roboty i na pierwszy ogień recenzja z niezwykle ciekawego spotkania PR-owców w Krakowie w jakim miałam przyjemność wczoraj uczestniczyć.  Co prawda byłam przekonana, że przez liczbę prezentacji ograniczonych do dwóch poczuję mały niedosyt to po niezwykle zaciętej dyskusji w drugiej części spotkania na temat lobbingu mogę stwierdzić, że uczucie zniknęło i jestem w pełni usatysfakcjonowana meetingiem.

Idąc zgodnie z harmonogramem spotkania jako pierwszy zaprezentował się Marek Tobolewski (copywriter z Grupy Eskadra, wykładowca WSE oraz autor bloga billbordowy.blox.pl), który wyjaśnił znaczenie określenia  “Partyzanci komunikacji”. Niezwykle wdzięczny i  ciekawy temat o subvertisingu, culture jamming czy innych określeniach, które na co dzień są nam znane z bardziej  praktycznej strony choćby słynna kampania „czeski sen” czy bliższe ostatnimi czasy „Gówno jest zjadliwe” – odpowiedź na reklamy Axe. To co w prezentacji podobało mi sie najbardziej to zarys historyczny w jakim przedstawił Pan Marek zjawisko subvertisingu. Za historią osobiście nigdy nie przepadałam, czytaj całość »

Internauci projektują - Marketing&More z gejowską kreacją!

maj 08

Ostatni post dotyczył swym tematem polskiej tolerancji do mniejszości seksualnych, a przede wszystkim do marek celujących w tą grupę odbiorców. Wraz z tematyką posta zbiegł sie nowy konkurs zorganizowany przez czasopismo Marketing& More, którego temat brzmi “Zaprojektuj naszą okładkę!”. Poniżej urywek komunikatu, którego pełną treść możecie znaleźć na ich oficjalnej stronie…

projektmm.JPGKontrowersyjna, wyróżniająca się, przyciągająca wzrok – to określenia, które charakteryzować będą najnowszą okładkę magazynu Marketing & more! Powód? Magazyn wraz z zespołem IAA Young Professionals OGŁASZA OTWARTY KONKURS NA KREACJĘ OKŁADKI SPECJALNEGO WYDANIA MAGAZYNU, w którym ukaże się specjalny raport prezentujący najlepsze, pożądane i ulubione marki gejowskie.
Ranking najlepszych brandów „Gay Friendly” został sporządzony na grupie ponad 500 homoseksualistów, a dotyczył marek z 16 kategorii, takich jak: media, telefony komórkowe, operatorzy komórkowi, banki, samochody, odzież, kosmetyki, sprzęt do golenia i napoje. >> more

… natomiast korzystając z okazji przytoczę Wam kilka podobnych pomysłów kampanii organizowanych przez firmy na przełomie ostatniego roku.

Był rok 2007 (czyli nie tak dawno). Rynek reklamy kwitł, rozwijał sie z każdym nowym dniem. Ale czegoś mu brakowało. Agencje miały dość monologu jaki reklamy prowadziły ze swym odbiorcą. Głowiły sie jak temu zaradzić aż do momentu wielkiego objawienia. Jak zaangażować odbiorcę w aktywne postrzeganie reklam i ich rozumowanie? czytaj całość »

Czy Onet szykuje sobie porażkę?

kwi 29

Na pierwszy rzut oka tytuł posta wydaje sie być mało związany z tematyką bloga jednak gorąco zachęcam do lektury - będziemy jechać po betowej wersji Oneta!
W sieci ostatnio huczy od nowinek o eyetrackingu po nową wersję najpopularniejszego portalu internetowego - Onet.  Dlaczego zatem nie połączyć tych dwóch kwestii i stworzyć badanie, które wykaże czy nowa wersja portalu przypadła do gustu jego wiernym użytkownikom? Ja takich możliwości niestety nie mam, ale poznańska Agencja Symetria - owszem. Badania zostały już przeprowadzone, a wyniki opublikowane. Jako, że dokopałam się do nich pozostawię zatem dla zainteresowanych ślad na blogu. 

Onet widziany oczyma użytkowników…

Kiedy internautów obiegła informacja, że Onet szykuje nową wersje strony zaczęła sie pogoń za jej odkryciem. W końcu kto pierwszy ten lepszy! Jednak rozczarowanie jakie pojawiło sie po jej odnalezieniu sprawiło, że chęć zagłębiania się w dalsza część witryny zmalała do minimum. Pierwsze opinie jakie padały głównie ze strony blogerów były mało optymistyczne. Zbyt cukierkowy layout, bezużyteczne gadżety, zegar ściągnięty z visty itp. Były również pozytywne opinie jakoby prezentowane  informacje poukładane były w bardziej czytelny i przyjazny dla oka sposób. Co było  dalej…?

Badania ujawniły…

Można powiedzieć, że badania potwierdziły wcześniejsze opinie jednak dokonały również nowych odkryć. To, że naszwzrok pada najczęściej w obrębie górnych partii witryny nie budzi zdziwienia. Po wejściu na stronę naszym oczom ukazuje sie jej górna cześć dlatego tak ważne w projektowaniu stron jest aby najistotniejsze informacje zamieszczane były właśnie w tej partii strony. Co jednak budziło największe zainteresowanie? czytaj całość »

Blogowy Public Relations - popłaca?

kwi 20

public.jpg

Public Relations to sztuka przekazywania informacji społeczeństwu przy użyciu mediów w imieniu zainteresowanego klienta, według innej definicji to ogół działań mających za zadanie wytworzenie pozytywnego wizerunku społecznego danej instytucji - czy to firmy, czy stowarzyszenia, fundacji czy dowolnej innej organizacji. Celem stosowania PR jest wpłynięcie na opinię odbiorców, co odróżnia PR od klasycznego marketingu i reklamy, które z założenia wpływają na zachowania rynkowe odbiorców i podejmowane przez nich decyzje zakupowe.”

Tym oto  teoretycznym akcentem postanowiłam rozpocząć nowego posta. Podobnie jak powyższy cytat tak sama idea jego powstania nie była przypadkowa. Od dłuższego czasu interesuję sie dziedziną Public Relations skupiającą swoje działania w sieci. W ostatnim czasie teoretyczne zagadnienia z jakimi spotykam się w artykułach zaobserwowałam w praktycznych PR-owskich  działaniach jakie przeniosły się na mojego bloga. 
Poniżej dwa najbardziej wiarygodne komentarze, które moim zdaniem wpasowują się świetnie w powyższą teorie.

Kampania Avon – czyli firma Avon is The bet:

“Pracowałam w Avonie wiele lat i choć już tam nie pracuję i mogę parę negatywnych rzeczy powiedzieć o tej korporacji, to na pewno nie to, że oszukują na rachunkach. Powiedz koleżance, żeby zadzwoniła na infolinię i poprosiła o wyjaśnienie: oni są w stanie bardzo dokładnie sprawdzić, czy i gdzie kosmetyki były odebrane. Albo zaszła jakaś pomyłka, albo masz roztargnioną koleżankę. Trzeba to po prostu sprawdzić! Inaczej będzie ją ścigała windykacja i dopiero wtedy będzie miała problem.”

Komentarz z prawdziwego zdarzenia. Całkiem sensowny, jednak jest w nim coś co skłania mnie ku przekonaniu, że działania PR - owskie zostały tu wykorzystane. Fakt, że komentarz został dodany w tym samym dniu kiedy pojawiła się negatywna opinia o firmie pomijam, zbliżając do zwykłego zbiegu okoliczności. Jednak forma jaką Pani Frania zastosowała nieco mnie zaintrygowała. Jakby chciała dać do zrozumienia - Pamiętaj drogi konsumencie, że firma Avon to rzetelna firma. U nas nikt Cie nie oszuka. Służymy pomocą o każdej porze dnia ( myslę, że tyle wystarczy), czytaj całość »

Krakowianie przeciw reklamom!!!

kwi 09

krakow.jpg
Tym razem bez wymądrzania się i przechwalania wiedzą. Będzie problematycznie, krótko, ale interesująco. Dziś na stronie gazety wyborczej pojawił się artykuł zatytułowany “Szyldy i reklamy to też śmieci!”. Mieszkańcy Krakowa są oburzeni prawem jakie panuje w Polsce odnośnie reklam outdorowych. Zabytkowe kamienice Krakowa przesłaniane są wielkimi szyldami promującymi usługi firmowe. Szum pojawił się podczas zorganizowanej akcji sprzątania Krakowa ze śmieci. Sam zamęt wywołany wokół szpecących miasto reklam mnie nie zdziwił, ale pomysł zwalczania ich delikatnie  mówiąc: rozbawił.

Wskażcie najbrzydsze reklamy!

Chcemy stworzyć ranking miejsc na Starym Mieście (na razie tylko w obrębie Plant) najbardziej zanieczyszczonych reklamami. Chodzi zarówno o całe fasady kamienic, jak i o pojedyncze znaki, tablice i szyldy. Zgłoszenia z obszaru w granicach pierwszej obwodnicy będziemy przyjmować przez najbliższy tydzień. Na podstawie nadesłanych propozycji, ale i własnych obserwacji, przygotujemy listę, którą umieścimy w naszym portalu www.krakow.gazeta.pl. Wtedy rozpocznie się głosowanie.”

Jest to niezwykle interesujący pomysł redakcji gazety wyborczej, która jak widać do akcji ratowania Krakowa sie dołącza. Dlaczego? Na to pytanie raczej odpowiadać nie trzeba. czytaj całość »

reklama
 
Subskrypcja