Kampania BMW Mini – Making Off

kampania-bmw-mini-making-off

Obecne efekty wykorzystywane w filmach, czy krótkometrażowych spotach reklamowych zapierają dech w piersiach. Finalny produkt, który powstawał przez wiele miesięcy, jest w wielu przypadkach wynikiem ciężkiej pracy, skompilowanej technologii i zaangażowania ekspertów, których doświadczenie wycenia się na wagę złota.

Warto jednak pamiętać, że technologia idzie do przodu. To co teraz robi na nas wrażenie za miesiąc lub rok może okazać się standardem wykorzystywanym we wszystkich produkcjach. Dlatego warto poznać kilka tajników świata animacji, które sprawiają, że zwykły świat staje się światem ze snów, marzeń i wielkich pragnień.

Chcesz zobaczyć jak wygląda plan zdjęciowy podczas kręcenia spotów reklamowych, czym jest mocap oraz jak połączyć świat realny ze światem 3D? Zapraszam do lektury!

Kampania Mini Countryman – Making Off

Na pierwszy rzut kilka słów na temat techniki zastosowanej w kampanii BMW Mini Cooper przygotowanej przez Sway Studios i agencję BSUR z Amsterdamu w 2010 roku.

Mówi się, że w marketingu musi istnieć powód do dyskusji, – tzw. reason to talk – który wywoła zainteresowanie i lawinę komentarzy. W przypadku tego spota BWM zdecydowanie jest o czym mówić, jest co podziwiać i jest o co pytać. To reklama, która powstała na ulicach Los Angles na specjalnie przygotowanym planie zdjęciowym , którego ekipa wykorzystała najnowsze zdobycze technologii. Kto, z kim, kiedy?

Myślę, że najprościej będzie zacząć od samego początku. To co widzicie na filmie to dwa nałożone na siebie światy. Realny, czyli ulice Los Angeles oraz 3D zbudowany przy pomocy specjalnych markerów, czyli kolorowych kropek przyklejonych do słupów czy świetlistych piłek rozrzuconych na trawie. Podstawową funkcją markerów jest odwzorowanie przestrzeni czyli przeniesienie najważniejszych elementów ze świata realnego do świata 3D, tak by dodatkowe bryły 3D, które powstaną w procesie multiplikacji nie najeżdżały na siebie ani pobliskie budynki.

kampania-bmw-mini-making-off

Making off dokładnie pokazuje moment, w którym tzw. wirtualna camera spotyka się z rzeczywistą Reżyser planu, Brian Beletic, w 50 sekundzie pokazuje jak obrazy z kamer nałożone na siebie budują przestrzeń i rejestrują określone ujęcie. To jednak nie wszystko. Cała siatka z bryłami 3D zostaje przeniesiona do komputera, w którym zachodzi cały proces symulacji i multiplikacji.

kampania-bmw-mini-making-off

Czym jest multiplikacja? To powielenie danego elementu odwzorowanego na realnym obiekcie. W spocie twórcy wykorzystali do tego specjalny program, który kopiował daną bryłę ( w naszym przypadku BMW Mini), a następnie rzutował ją na siatkę 3D i umieszczał świecie realnym. Ruchy nadano symulatorem jazdy, który w połączeniu z programem dał całkiem niezły efekt końcowy. Producent nie musiał obawiać się o to, że model 3D, który wjedzie na trawę, wmiesza się w tłum lub uniknie zderzenia z tramwajem będzie nienaturalny. Zadbano również o cienie i oświetlenia przy każdym z modeli ? dobrze widoczny efekt podczas przejazdu tunelem. To niezwykle dopracowana animacja, oparta o technologię wykorzystaną podczas kręcenia Avatara.

Wszystko opiera się o technikę CG czyli filmowanie świata realnego i umieszczaniu w nim elementów wirtualnych. Wirtualna kamera staje się standardem w tego typu produkcjach natomiast markery (trackery) to elementy wykorzystywane najczęściej przy produkcjach mocapowych (motion capture). Więcej o produkcjach mocapowych w następnej części.

1 Comment

  • Sandra

    02/03/2017 at 09:38

    Moim zdaniem BMW robi jedne z najlepszych kampanii reklamowych na świecie. Czasem są onne lekko kontrowersyjne, co nie zmienia faktu, że BMW zawsze osiąga zamierzony efekt.

Leave a Comment

Login

Welcome! Login in to your account

Remember me Lost your password?

Don't have account. Register

Lost Password

Register